reklama

W Poznaniu zakończył się festiwal Ethno Port Etnoezoteryczny Poznań [PODSUMOWANIE]

Marek Zaradniak
Koncert libańskiego trębacza Ibrahima Maaloufa był finałowym akcentem zakończonego w nocy z niedzieli na poniedziałek w Poznaniu festiwalu Ethno Port

Przedstawiony przez Libańczyka Ibrahima Maaloufa projekt "Diagnostic" był niezwykłym połączeniem muzyki pochodzącej z Bliskiego Wschodu, Kuby i Bałkanów z elektroniką i jazzem. Był to - jak powiedział muzyk - jego ostatni koncert na trwającej rok trasie koncertowej.

ZOBACZ:
PIERWSZE KONCERTY ZA NAMI
ETHNO PORT - FANTASTYCZNA MERCEDES PEON

Warto było też posłuchać bardzo energetycznej muzyki ethno-rockowej grupy Yat-Kha pochodzącej z rosyjskiej Republiki Tuwa. Łączy ona różne odmiany śpiewu gardłowego i brzmienia tradycyjnych instrumentów z Syberii oraz Azji Środkowej z dźwiękami rockowymi.

Z tegorocznego festiwalu z pewnością zapamiętamy też niezwykły sobotni występ Kapeli ze Wsi Warszawa, której gościem specjalnym była przybyła z hiszpańskiej Galicji pierwsza diva galicyjskiego korzennego hard core'u Mercedes Peon. Używała głosu, perkusji i elektroniki w taki sposób, że przez cały czas po prostu chciało się jej słuchać i to zarówno kiedy była sama na estradzie, jak i występowała z Kapelą ze Wsi Warszawa, z którą m.in. wykonała polską piosenkę "Leć głosie po rosie".

Atmosfera zrobiła się taka, że lider grupy Maciej Szajkowski stwierdził:
- Znajdujemy się w etnoezoterycznym Poznaniu.

Burze i ulewy, które przeszły w sobotę nad Poznaniem sprawiły, że sobotni koncert Tria Janusza Prusinowskiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych zespołów polskiej sceny folkowej, zapamiętamy m.in. ze względu na to, że odbył się w Sali Wielkiej CK Zamek. Warto było też w sobotę posłuchać albańskiego Hysni Niko Zela and Albanian Iso-Polyphonic Choir. Słuchając ich wielogłosowego śpiewu a cappella i widząc stroje ludowe, można było poczuć się, jak na festiwalu folklorystycznym, ale przecież Ethno Port coś z takiego festiwalu w sobie ma.

Warto było też czekać na spotkanie z Irańczykiem Alirezą Ghorbanim, który zafascynował się połączeniem muzyki i poezji. Zaprezentował brawurową interpretację poematów islamskiego mistyka Rumiego, który uważany jest za jednego z najważniejszych poetów perskich.

Mniej entuzjazmu mógł wzbudzać występ Pandit Hariprasad Chaurasii. Na jego przyjazd do Poznania czekano podobno pięć lat. Pięknie brzmiał flet i pięknie brzmiała tabla. Trzeba tę sztukę uszanować, ale słuchanie takiej muzyki dłużej dla niektórych było po prostu męczące.

ZOBACZ TEŻ:
PRZED ZAMKIEM POWSTAŁA POLANA
ETHNO PORT - KAPELA HAŁASÓW, JEAN LUC THOMAS I YVON RIOU ORAZ YAT KHA

Przypomnijmy jeszcze, że spośród wykonawców, którzy pojawili się pierwszego dnia festiwalu, spore wrażenie zrobił Tamikrest, tuareski zespół z republiki Mali uprawiający muzykę określaną jako saharyjski blues oraz pochodzący z Bośni i Hercegowiny Dubioza Kolektiv - grupa umiejętnie łączącą hip-hop, reggae i rocka z tradycyjną muzyką swego kraju.

Zachwyciła też DagaDana, która tym razem przedstawiła swój najnowszy projekt przygotowany razem z amerykańskim perkusistą Frankiem Parkerem.

Niezwykle cenna była nowa propozycja festiwalowa Ethnoport Dossier przygotowana razem z Instytutem Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM. W jej ramach odbywały się spotkania poświęcone poszczególnym artystom wzbogacone wykładami i filmami na ich temat. Dzięki temu, kto chciał, mógł lepiej poznać występującą pierwszego dnia włoską grupę Canzoniere Grecanico Salentino, wspomnianych już Alirezy Ghorbaniego i Pandita Hariprasada Chaurasii i węgierskiego wirtuoza skrzypiec i cytry, kompozytora i aktora Felixa Lajko.

Tegoroczny festiwal przyniósł wiele interesujących wydarzeń. Jego przeniesienie wyłącznie w obręb CK Zamek z jednej strony wzmocniło go, bo szybciej można decydować o zmianie lokalizacji koncertu w razie niepogody, ale z drugiej sprawiło, że głośna muzyka dobiegająca z parkingu i z Dziedzińca CK Zamek przeszkadzała w odbiorze koncertu bywalcom filharmonii. Trzeba więc w przyszłości koncerty na otwartej przestrzeni rozpoczynać później.

O tym, że festiwal jest potrzebny świadczy ogromna frekwencja na każdej z imprez. Z jednej strony stało się tak, bo wstęp na niektóre koncerty był wolny. Ale z drugiej strony świadczy to o tym, że lubimy wracać do korzeni, a przy okazji poznawać korzenie innych narodów.

WIDZIAŁEŚ COŚ CIEKAWEGO? ZNASZ INTERESUJĄCĄ HISTORIĘ? MASZ ORYGINALNE ZDJĘCIA?
NAPISZ DO NAS NA ADRES WYDAWCA@GLOS.COM!

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mmmm

"Burze i ulewy, które przeszły w sobotę nad Poznaniem sprawiły, że sobotni koncert Tria Janusza Prusinowskiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych zespołów polskiej sceny folkowej, zapamiętamy m.in. ze względu na to, że odbył się w Sali Wielkiej CK Zamek. "
... szczyt wysiłku intelektualnego ;P

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3