W środę ogólnopolski protest firm śmieciowych

    W środę ogólnopolski protest firm śmieciowych

    BOK

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    W środę ogólnopolski protest firm śmieciowych
    Właściciele prywatnych firm, zajmujących się odbieraniem i zagospodarowaniem odpadów oraz ich pracownicy w środę będą protestować przed Sejmem. – Domagamy się wykreślenia z nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych zapisu o tak zwanych zleceniach in-house – tłumaczy Karolina Kryś, właścicielka poznańskiej firmy Eko-Tom.
    W środę ogólnopolski protest firm śmieciowych
    Obecnie samorządy, chcąc zlecić odbiór śmieci, muszą ogłosić przetarg i wybrać najkorzystniejszą ofertę. Po zmianie przepisów gminy zostaną zwolnione z tego obowiązku i będą mogły powierzyć wykonanie takiej usługi spółce komunalnej.

    – Małe, prywatne firmy tego nie przetrwają – uważa K. Kryś. – Dla nas to wyrok śmierci.

    Tę opinię potwierdza Związek Przedsiębiorców Gospodarki Odpadami i Polska Izba Gospodarki Odpadami, które zorganizowały ogólnopolski protest.
    Przypominają one, że prywatne firmy – małe i średnie oraz rodzinne – posiadają około 60 proc. udziału w rynku odbierania odpadów komunalnych od mieszkańców. Zatrudniają one prawie 18 tys. osób. Zdaniem Ireny Litowiec-Senderskiej, przewodniczącej ZPGO, premiowanie spółek samorządowych może doprowadzić do bankructwa prywatnych firm, działających w branży gospodarki odpadami i wiele osób straci pracę.

    Już wcześniej PIGO wystosowała w tej sprawie pismo do wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Dołączono do niego petycję podpisaną przez ponad 6 tysięcy pracowników małych i średnich firm śmieciowych.

    Nowe przepisy, dotyczące zamówień publicznych, powinny wejść w życie do 18 kwietnia. Do ich zmiany Polska została zobowiązana dyrektywa unijną. Członkowie Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego zwracają jednak uwagę, że w znowelizowanej ustawie nie musi znaleźć się kontrowersyjny zapis o in-house. Powołując się na komentarz do wspomnianej dyrektywy wskazują, że zakres i kształt zmian zależy od decyzji kraju – członka Unii.



    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W Unii Europejskiej nie ma w gminach przetargów - bo tam samorządy same zajmują się odpadami

    Wastek Abfall (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    W Unii Europejskiej nie ma w gminach przetargów - bo tam samorządy same zajmują się odpadami aby nie wyciekały comiesięczne opłaty obywatelskie poza lokalny system finansowy. Polska musiała...rozwiń całość

    W Unii Europejskiej nie ma w gminach przetargów - bo tam samorządy same zajmują się odpadami aby nie wyciekały comiesięczne opłaty obywatelskie poza lokalny system finansowy. Polska musiała implementować unijną dyrektywę o in house - dlatego zagraniczne firmy śmieciowe będą demonstrować pod hasłami: "precz u unijnym in house", "żądamy utrzymania w Polsce śmieciowego Eldorado", "Trybunał Konstytucyjny powinien ponownie uznać unijne prawo za niezgodne z polską konstytucją", "nasze centrale żądają dalszego comiesięcznego wpływu polskich złotówek"... Tak więc demonstracja będzie aby Pan/Pani płacąc za odpady budowała zyski z comiesięcznych lokalnych opłat obywatelskich centralom zagranicznych firm...zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "in house" czyli, każdy pomysł jest dobry na wyprowadzanie poza Polskę naszych pieniędzy?

    Fruu... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Wygląda, że w Poznaniu urzędnicy z utęsknieniem czekają na "in house" celem skierowania gigantycznego strumienia naszych pieniężny (przez minimum 25 lat!) do zagranicznej, prywatnej firmy, która...rozwiń całość

    Wygląda, że w Poznaniu urzędnicy z utęsknieniem czekają na "in house" celem skierowania gigantycznego strumienia naszych pieniężny (przez minimum 25 lat!) do zagranicznej, prywatnej firmy, która wybudowała, za nasze, unijne i inne pieniądze - spalarnię śmieci, która tak naprawdę nie jest potrzeba! A już na pewno nie taka duża i nienowoczesna. A teraz okazuje się że nie ma jak legalnie płacić za jej używanie...

    "– Wyjścia są dwa – uważa Arkadiusz Stasica, zastępca prezydenta i przewodniczący zarządu związku.
    – Rozwiązanie GOAP-u
    albo wszystkie gminy rezygnują ze swoich praw w związku, przekazując je Poznaniowi.
    Miasto, mając kontrolę nad GOAP-em, będzie mogło zastosować odwrócony in house i płacić firmie SITA za spalane śmieci.

    http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/poznan/a/i-po-goapie-gdy-poznan-opusci-jego-szeregi,9774887/zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo