W środę Wenus przejdzie na tle Słońca. Bardzo rzadkie zjawisko!

Karolina Koziolek
Fot. Archiwum
Z dr. Wojciechem Borczykiem, z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza o przejściu planety Wenus rozmawia Karolina Koziolek

W najbliższą środę, bardzo wcześnie rano, będzie można zaobserwować niezwykle rzadkie zjawisko astronomiczne, przejście Wenus na tle Słońca. Na czym ono dokładnie polega?

Wojciech Borczyk: - Planeta Wenus znajdzie się na jednej linii ze Słońcem. Będzie można obserwować jej wędrówkę na jego tle. Tzw. "planety wewnętrzne", czyli te, których orbity zawierają się wewnątrz orbity okołosłonecznej Ziemi - krążące bliżej Słońca, niż nasza planeta - mogą w sprzyjających okolicznościach znaleźć się prawie na jednej linii z Ziemią i Słońcem. Obserwator znajdujący się na Ziemi widzi wtedy planetę przesuwającą się na tle tarczy Słońca. Możemy obserwować także inne przejścia (tranzyty) dwóch planet, Merkurego i Wenus. Te drugie są zjawiskiem znacznie rzadszym.

Kiedy dokładnie będzie można zaobserwować to zjawisko?

Wojciech Borczyk: - W tym roku w naszym kraju warunki do obserwacji tego zjawiska są niezbyt korzystne. Będziemy mogli zaobserwować jedynie sam koniec tranzytu, od wschodu Słońca do godziny 6:55, kiedy to Wenus opuści tarczę Słońca. W tym czasie Słońce będzie się znajdowało nisko nad horyzontem, dlatego zobaczenie go, szczególnie w gęstej zabudowie miejskiej, może być trudne lub wręcz niemożliwe. Początkowo przewidywaliśmy w Obserwatorium Astronomicznym prowadzenie pokazów tranzytu "na żywo", ale z powodu tych trudności wycofaliśmy się z pomysłu. Osobom zainteresowanym polecam jednak wycieczkę za miasto lub ewentualnie na ostatnie kondygnacje wysokich budynków, z dobrym widokiem na stronę północno-wschodnią.

Czy pasjonaci astronomii będą mogli dowiedzieć się jednak o tym zjawisku czegoś więcej?

Wojciech Borczyk: - Otwarty wykład na temat tranzytu Wenus "Ostatnie przejście Wenus przed tarczą Słońca w tym stuleciu" odbędzie się dzień wcześniej w Auditorium Maximum Wydziału Fizyki przy ul. Umultowskiej, we wtorek 5 czerwca, o godzinie 19.

To zjawisko bardzo rzadkie, kiedy znowu będziemy mieli okazję je zobaczyć?

Wojciech Borczyk: - Za naszego życia już nigdy się nie powtórzy. Orbity Wenus i Ziemi są do siebie nachylone pod pewnym kątem. Do zjawiska może dojść jedynie w chwili, kiedy Wenus, Słońce i Ziemia leżą w jednej płaszczyźnie, po czasie będącym całkowitą wielokrotnością okresu orbitalnego zarówno Wenus jak i Ziemi. Taka konfiguracja ma miejsce pięciokrotnie w ciągu 243 lat: dwa kolejne przejścia w odstępach 8-letnich, następne po 121,5 roku, potem znów dwa przejścia co osiem lat i ostatnie, zamykające cykl, po 105,5 roku. Najbliższe przejście nastąpi więc w roku 2012 + 105,5 = 2117

Co takie zjawisko oznacza dla świata naukowego?

Wojciech Borczyk: - W obecnych czasach wartość naukowa obserwacji tranzytów Wenus znacznie
zmalała i mają one znaczenie przede wszystkim dydaktyczno-popularyzatorskie, ale przez kilka poprzednich stuleci była to podstawowa metoda pomiaru odległości w układzie słonecznym. W oparciu o takie obserwacje wyznaczano wartość tzw. jednostki astronomicznej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie