W szpitalu Strusia brakuje leku dla ciężko chorych na COVID-19. Szefowa oddziału zakaźnego: Zapotrzebowanie na Remdesivir jest bardzo duże

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
Remdesivir jest uznawany za jeden z najbardziej obiecujących leków w leczeniu zakażenia koronawirusem. Po jego podaniu u wielu chorych w stanie ciężkim mijała gorączka i ustawały problemy z oddychaniem.
Remdesivir jest uznawany za jeden z najbardziej obiecujących leków w leczeniu zakażenia koronawirusem. Po jego podaniu u wielu chorych w stanie ciężkim mijała gorączka i ustawały problemy z oddychaniem. Felipe Caparr
Remdesivir, który pozwala ratować życie pacjentom ciężko chorym na Covid-19 skończył się. Nie było go już w ubiegły piątek. – Nadal nie mamy tego leku – potwierdza prof. Iwona Mozer-Lisewska, ordynator oddziału zakaźnego Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu.

Remdesivir został zatwierdzony w leczeniu zakażonych przez Europejską Agencję Leków. Jest on uznawany za jeden z najbardziej obiecujących leków w leczeniu zakażenia koronawirusem. Po jego podaniu u wielu chorych w stanie ciężkim mijała gorączka i ustawały problemy z oddychaniem. - Remdesivir okazał się doskonałą bronią. Jeśli odpowiednio wcześnie go włączymy, to już po pięciu dniach następuje eliminacja zakażenia SARS-CoV-2 - twierdziła już w lipcu prof. Iwona Mozer-Lisewska.

Czytaj też: Będą mandaty za brak maseczek? Domaga się ich prezydent Jaśkowiak. Powód? Przybywa chorych, a zaczyna brakować lekarzy i łóżek

Ilość Remdesiviru, którą dostał szpital, wystarczyła dla 14 pacjentów

Niestety, dostępność tego leku jest ograniczona. Już pod koniec września lekarze ze szpitala przy Szwajcarskiej niepokoili się, ponieważ zapasy Remdesiviru kończyły się. - Od tygodnia interweniujemy w tej sprawie w Ministerstwie Zdrowia i otrzymujemy informację, że nie ma Remdesiviru – twierdziła 30 września prof. Mozer-Lisewska.

Karetki przed szpitalem HCP w Poznaniu

10 października kancelaria premiera obwieściła: Od października do marca Polska otrzyma 80 000 dawek Remdesiviru - leku wspierającego leczenie Covid-19.

Szpital Strusia miał obiecaną większą ilość Remdesiviru. - W czwartek rano dostarczono 88 dawek tego leku. Wystarczą one dla 14 pacjentów co oznacza, że niewielu będzie mogło go dostać – poinformował Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania na konferencji, która odbyła się 15 października.

Warto wiedzieć: Poznański szpital MSWiA nie będzie placówką dla pacjentów z COVID-19. Wojewoda wielkopolski zmienił decyzję ze względu na dobro pacjentów

Dzień później, w piątek Remdesiviru już na Szwajcarskiej zabrakło. - Osoby, którym włączono do terapii ten lek, otrzymują go. Nie mamy go dla kolejnych pacjentów, a zapotrzebowanie jest duże – podkreśla prof. Mozer-Lisewska. I dodaje: - Brakuje też osocza ozdrowieńców.

Prezydent Jaśkowiak apeluje do tych, którzy pokonali koronawirusa, o oddawanie osocza. W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu od wielu dni na wyczerpaniu są też zapasy krwi, kilku grup.

Na Szwajcarskiej walczą o życie pacjentów. Brakuje anestezjologów

W szpitalu na Szwajcarskiej medycy z wielkim poświęceniem walczą o zdrowie i życie pacjentów. To nierówna batalia z nieobliczalnym wirusem, którą prowadzą od kilku miesięcy. Pacjentów jest coraz więcej, przybywa tych w ciężkim stanie. Szpital przy Szwajcarskiej jest w stanie zapewnić 406 łóżek. Wojewoda zwiększył tę liczbę do 420 łóżek.

– W szpitalu zajętych jest obecnie 400 z 420 dostępnych łóżek. Do respiratora podłączonych jest 38 pacjentów – informowała w poniedziałek, 19 października, po południu Joanna Żabierek, rzeczniczka prezydenta Poznania.

Prezydent Jaśkowiak tłumaczy, że z uwagi na wzrost zakażeń oraz by dać innym placówkom czas na uruchomienie łóżek covidowych Szwajcarska przyjmuje dodatkowych pacjentów.

Sprawdź także: Lekarze odchodzą ze szpitala zakaźnego. "Na adrenalinie, wierze w Boga i Hipokratesa długo w czasie pandemii koronawirusa nie pociągniemy"

- Do obsługi 420 łóżek wystarczy personelu z wyjątkiem lekarzy anestezjologów, których obecnie brakuje – mówi Joanna Żabierek, rzeczniczka prezydenta Poznania. I dodaje: - W szpitalu jest zatrudnionych 16 specjalistów anestezjologii i intensywnej terapii oraz 73 pielęgniarki udzielające świadczeń w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii.

Szpital Strusia posiada łącznie 91 respiratorów (20 z Agencji Rezerw Materiałowych), w tym 26 transportowych. Dysponuje także dwoma aparatami do ECMO (forma pozaustrojowego – prowadzonego poza organizmem pacjenta – podtrzymywania życia chorego, który znajduje się w stanie skrajnie ciężkim). Środków ochronnych szpitalowi wystarczy jeszcze na kilka dni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie