W Wielkopolsce spada liczba bankrutujących przedsiębiorstw

Monika Kaczyńska
Pracownicy handlu materiałami budowlanymi i dobrami inwestycyjnymi jeszcze nie odczuwają wyraźnie ożywienia gospodarczego i czeka z nadzieją na drugie półrocze
Pracownicy handlu materiałami budowlanymi i dobrami inwestycyjnymi jeszcze nie odczuwają wyraźnie ożywienia gospodarczego i czeka z nadzieją na drugie półrocze Maciej Mosur/Polskapresse
W pierwszym kwartale 2014 roku w skali kraju upadły o 22 firmy mniej niż między styczniem a kwietniem 2013. Także w Wielkopolsce jest spadek

W Wielkopolsce w marcu upadło pięć firm - o trzy mniej niż przed rokiem - wynika z raportu Euler Hermes. Po raz pierwszy od dłuższego czasu w naszym województwie zanotowano tendencję spadkową jeśli chodzi o upadłości, nasze województwo pod względem ich liczby spadło na czwarte miejsce w kraju, ex aequo z dolnośląskim i małopolskim. Więcej upadłości było w województwach mazowieckim, śląskim i kujawsko-pomorskim.

Podobnie jak w poprzednim kwartale w większości województw widać tendencję spadkową jeśli chodzi o upadłości.

Więcej niż w poprzednim kwartale było ich tylko w województwie kujawsko-pomorskim, mazowieckim i lubuskim. Województwo mazowieckie jest bezwzględnym liderem w kraju, jeśli chodzi o liczbę upadających firm. Tylko w marcu upadło ich 15 (o dwie więcej niż w I kwartale ubiegłego roku), jednak nie zmieniło to ogólnie pozytywnej tendencji. O ile pierwszy kwartał 2013 roku zakończył się 44 upadłościami, o tyle od początku bieżącego roku było ich 39. W mazowieckim upadłości podzielić można pomiędzy budownictwo, handel i usługi - zaskoczeniem nie jest, że w tym województwie firm produkcyjnych działa i w efekcie upada mniej. Nie jest więc jak na razie Mazowsze beneficjentem poprawy koniunktury przemysłowej, odwrotnie niż Dolny Śląsk.

W Wielkopolsce po raz pierwszy od długiego czasu zanotowano tendencję spadkową, jeśli chodzi o liczbę upadłości, jednak jest ona jeszcze niezbyt wyraźna. W I kwartale ubiegłego roku w naszym województwie upadły 22 firmy, od stycznia do końca marca upadło ich 21.

Widać już bardzo wyraźnie, że budownictwo kryzys ma za sobą. Nie dość, że spada liczba upadających przedsiębiorstw tej branży, to problemy dotykają firmy zdecydowanie mniejsze niż jeszcze kwartał temu, co przekłada się na nie tak negatywne skutki społeczne.

Nie poprawia się jednak sytuacja w handlu. Zaznaczyć trzeba, iż nie tylko handel wyrobami spożywczymi, ale także m.in. art. budowlanymi (w tym wykończeniowymi - ceramiką sanitarną) i paliwami jest ryzykowny.

Wśród firm, które zniknęły z rynku znaleźli się bowiem dostawcy narzędzi, kabli i światłowodów, pieców i palenisk, maszyn dla górnictwa, naczep i nadwozi czy mebli biurowych i sklepowych. - Rośnie produkcja sprzedana przemysłu, ale na razie większość firm wykorzystuje rezerwy mocy produkcyjnych. Może czas na wysyp inwestycji nadejdzie w drugim półroczu - przewiduje Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes, odpowiedzialny za ocenę ryzyka.

Aby dużo zarabiać trzeba być...Zobacz listę zawodów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie