Warszawa: Krwawa łaźnia na Miodowej. Obława Ochrany na...

    Warszawa: Krwawa łaźnia na Miodowej. Obława Ochrany na zamachowca z PPS skończyła się masakrą

    Wojciech Rodak

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    "Kurjer Warszawski" nr 137, 1905 r.
    1/15
    przejdź do galerii

    "Kurjer Warszawski" nr 137, 1905 r. ©Biblioteka cyfrowa/Kurjer Warszawski

    W południe 19 maja 1905 r. w Warszawie trzej agenci Ochrany - Jegor Kocznow, Bazylij Korotkij i Antoni Antonowicz - wytropili bojowca PPS, który przygotowywał zamach bombowy na warszawskiego generała-gubernatora Konstantina Maksymowicza. Gdy Tadeusz Dzierzbicki, bo tak nazywał się zamachowiec, zobaczył, że został zdemaskowany, rzucił bombą w carskich kontrwywiadowców. W wyniku eksplozji na ulicy Miodowej zginął sam pepesowiec, dwaj agenci i jeden przypadkowy przechodzeń. Poza tym ponad dwadzieścia osób zostało rannych. Nieszczęśliwie bomba wybuchła obok kawiarnianego ogródka. Oto jak te wydarzenia tragiczne wydarzenia zrelacjonował "Kurjer Warszawski". Zapraszamy do lektury - tekst jest w galerii, karty ułożone są chronologicznie. [Zdjęcia 1-3 pochodzą z nr 137, z wydania wieczornego 19 maja;zdjęcia 4-12 pochodzą z wydania porannego 20 maja, nr 138]

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo