Warta Poznań po słabej grze pokonała Olimpię Elbląg [ZDJĘCIA]

Jacek Pałuba
Piłkarze poznańskiej Warty pokonali w meczu 25. kolejki I ligi Olimpię Elbląg 2:0 (0:0) Fot. Bartłomiej Wutke
Piłkarze poznańskiej Warty pokonali w meczu 25. kolejki I ligi Olimpię Elbląg 2:0 (0:0). Na pewno cieszą trzy punkty zielonych, jednak gra podopiecznych trenera Jarosława Araszkiewicza pozostawiała wiele do życzenia.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Maciej Mysiak: Warta zmazała plamę i wygrała z Olimpią Elbląg
Warta Poznań: W sobotę trzeba wygrać z Olimpią Elbląg

TUTAJ CZYTAJ WIĘCEJ O WARCIE POZNAŃ. KLIKNIJ!

Poznaniacy powinni jak najszybciej zapomnieć o pierwszej połowie tego spotkania. Ostre słowa w szatni podczas przerwy na szczęście zrobiły swoje i w drugiej części zieloni zagrali zdecydowanie lepiej.

Po ładnej akcji prawa stroną boiska Artura Marciniaka i Tomasza Magdziarza, ten drugi precyzyjnie dośrodkował w pole karne, gdzie piłkę głową wpakował do elbląskiej siatki Piotr Giel. Drugiego gola zdobył dla Warty Piotr Reiss z rzutu karnego w 79. minucie. Arbiter podyktował jedenastkę po faulu jednego z obrońców na Michale Jakóbowskim.

Warta Poznań - Olimpia Elbląg 2:0 (0:0)
bramki: 1:0 - Piotr Giel (53-głową), 2:0 - Piotr Reiss (79-karny).
Warta: Słowik - Bartczak, Jasiński, Sobieraj, Otuszewski - Magdziarz, Grzeszczyk (56. Reiss), Mysiak, A. Marciniak, Bereszyński (66. Jakóbowski) - Giel (72. Piceluk).
Olimpia: Rogaczow - Nadzijewskij, Borsukow, Scherfchen (36. Pacan), Banasiak - Kołosow, Czoska, Matwijów, Górka (61. Bartosiak), Lubenow - Chałas.
Sędziował: Rafał Rokosz (Katowice).
Widzów: 1 700.
Żółte kartki: Piceluk - Górka.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marut

Araszkiewiczowi i jego grupie dobry występ nie grozi, na pewno nie na boisku. tym bardziej, że sklepikarki plączą im nogi, biedny Krzysiu jeszcze zacznie łóżeczko moczyć, może trzeba na pampersy się zrzucić ?

B
Bill

Araszkiewicz po słabej grze swych podopiecznych puszył się, że - cytując go - "mają jaja". Pomijając cymbalstwo tej wypowiedzi, ciekawe, co powie, gdy wreszcie jego graczom uda się zagrać dobrze. Panie Araszkiewiczu, mistrzu słownych sentencji, niech pan już teraz nad tym intensywnie myśli.

Dodaj ogłoszenie