Warta Poznań remisuje ze Stalą Mielec 0:0. Zieloni tym razem bez błysku. Słaby mecz w Grodzisku Wielkopolskim

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Warta Poznań - Stal Mielec 0:0. Zieloni tym razem bez błysku. Słaby mecz w GrodziskuZobacz także:Jelenie... w bramce Grzegorz Dembiński
Piłkarze Warty Poznań w sobotnie popołudnie w Grodzisku, zagrali znacznie poniżej poziomu, który prezentowali w poprzednich meczach. Po słabym spotkaniu, w którym sytuacje strzeleckie można by policzyć na palcach jednej ręki, zremisowali ze Stalą Mielec 0:0.

Warta Poznań - Stal Mielec 0:0

Faworytem pojedynku beniaminków była Warta Poznań, która o ligowy byt już nie musi się martwić. W przeciwieństwie do zajmującej ostatnie miejsce Stali, która przyjechała do Grodziska z "nożem na gardle". Walczący o pozostanie w ekstraklasie mielczanie, w pierwszej odsłonie stworzyli sobie nieoczekiwanie lepsze sytuacje.

Goście byli bliscy wyjścia na prowadzenie już w 8 minucie
. Andreja Prokić dograł piłkę w pole karne Warty do Macieja Domańskiego, ale ten minimalnie spudłował.

Zobacz także: Piotr Reiss o Lechu Poznań

Zieloni w przeciwieństwie choćby do ostatniego starcia w Zabrzu, byli mało kreatywni. Nie radzili sobie z agresywnie grającymi gośćmi, a indywidualne szarże Baku, kończyły się jak nie na pierwszym, to na dobrze interweniującym drugim obrońcy Stali. Warta traciła też zbyt dużo piłek w środkowej części. Gra się jej wyraźnie nie kleiła, a najlepszy napastnik Zielonych Mateusz Kuzimski został odcięty od podań.

Zdecydowanie groźniejsze były akcje mielczan, ale na szczęście też brakowało im jakości. Tak jak po akcji Prokicia, w której wystarczyło dokładnie podać przed bramkę. Przytomnie wtedy zachował się Kuzdra, który zażegnał niebezpieczeństwo.

Najlepszą okazję przed przerwą miał jednak Maciej Domański, ale nie potrafił wykorzystać sytuacji sam na sam z Lisem. Zieloni w końcówce przenieśli ciężar gry na połowę Stali, ale efektem były tylko stałe fragmenty gry, z których nic konkretnego się nie wydarzyło.

Dużo więcej działo się po zmianie stron, choć początkowo znów groźniejsi byli goście. W 48 min. Domański zdecydował się na uderzenie z linii pola karnego, ale dobrze interweniował Lis. Kilka razy zakotłowało się też pod bramką Zielonych. Kolegów najpierw wspomógł Trałka, który wyłuskał piłkę z tłoku na przedpolu Lisa, zablokowany został też strzał Dadoka, a przy trochę nieodpowiedzialnym wślizgu Kupczaka w polu karnym, sędzia nie dopatrzył się przewinienia pomocnika Zielonych.

Zobacz też:

Oceniamy piłkarzy Warty Poznań w meczu ze Stalą Mielec 0:0. ...

Gospodarze ożywili się w ofensywie dopiero około 60 minuty. Z kąśliwym strzałem Trałki poradził sobie bramkarz Stali. Doświadczony pomocnik Zielonych próbował skopiować ten wyczyn w 72 min. ale znów zabrakło mu precyzji.

Zieloni tym razem bez błysku. Słaby mecz w Grodzisku

W ostatnim kwadransie znów więcej było walki i fauli niż dobrego futbolu. Niewiele jednak brakowało, by Warcie udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W dobrej sytuacji znalazł się w polu karny Trałka, który dostał podanie z prawej strony, ale nie udało mu się dograć piłki do Zrelaka, a przy dobitce był już na spalonym. Poderwał się do walki jeszcze Makana Baku, ale z dograniem do kolegi po efektywnym rajdzie, sobie nie poradził.

W ostatniej akcji Baku miał piłkę meczową, ale dobrze spisał się bramkarz Stali, parując uderzenie na poprzeczkę i to spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Warta Poznań na przedwojennych zdjęciach. Tak się grało w pi...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie