Warto śpiewać pieśni solo jak i w duetach

Marek Zaradniak
Dorota Miśkiewicz i Grzegorz Turnau zaśpiewali w Teatrze Wielkim w Poznaniu
Dorota Miśkiewicz i Grzegorz Turnau zaśpiewali w Teatrze Wielkim w Poznaniu Adrian Wykrota
Dorota Miśkiewicz i Grzegorz Turnau podobali się śpiewając solo i w duetach w miniony poniedziałek w poznańskim Teatrze Wielkim

Słowa śpiewanej przez Grzegorza Turnaua pieśni "Uno momento mortis" mówią "Nim wykonasz pieśń, pomyśl i sprawdź czy nie piekniej zrobi to szpak i czy w ogóle jest sens wykonywać pieśń". Przyznam, że na zorganizowany w poniedziałkowy wieczór w Teatrze Wielkim przez agencję So Simple koncert gwiazdkowy Grzegorza Turnaua i Doroty Miśkiewicz szedłem z lekką obawą. Bo chociaż oboje współpracują od dawna zawsze może zdarzyć się jakaś niespodzianka, coś co nie będzie pasować.

Pierwsze, pochodzące z albumu "Siedem widoków w drodze do Krakowa" piosenki takie jak "Tamta epoka" "Ledwie chwila" czy "Tyniec" rozwiały moje obawy. Wszak przecież oni to śpiewają na płycie, choć trochę brakowało mi znanego z krążka brzmienia oboju Mariusza Pędziałka. Podobały się też pochodzące z repertuaru Miskiewicz jej "żelazne" przeboje "Pod rzęsami" czy "Suwalskie bolero". Grzegorz Turnau solo przypomniał m.in. niezwykle ekspresyjnie wykonany przebój Marka Grechuty "Historia pewnej podróży" przypominając o zbliżającej się 70.rocznicy urodzin tego artysty. A ponieważ zbliża się setna setna rocznica urodzin Jeremiego Przybory było też miejsce na piosenki z Kabaretu Starszych Panów w tym na nieco zapomnianego "Dziadka Paździerzaka. I tak zbliżyliśmy się do bloku z kolędami. Nie było kolęd tradycyjnych i nie było żadnych bożonarodzeniowych piosenek amerykańskich. Były za to niezwykle klimatyczne dobrze już znane współczesne kolędy polskie jak "Witaj gwiazdo złota" czy "Wigilijna święta noc", a niespodzianką wieczoru była piosenka Mordehaja Gebertiga "Bawcie się". Finał wieczoru to przede wszystkim niezwkle energetycznie wykonywane piosenki Turnaua jak "Naprawdę nie dzieje się nic", którą powiązał z "Aptekarzową" , "Na plażach Zanzibaru" czy . "Motorek". A na bis był zaśpiewany w duecie niezwykle klimatyczny "Wolny przekład z Szekspira" do tekstu Ewy Lipskiej. Koncert pokazał, że warto śpiewać pieśni, a wykonywanie ich w duetach dodatkowo ubogaca je.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie