Wellman i Prokop, czyli w duecie jest łatwiej i żyć, i...

    Wellman i Prokop, czyli w duecie jest łatwiej i żyć, i pracować

    Katarzyna Sklepik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Dorota Wellman i Marcin Prokop byli gwiazdami Klubu Starego Browaru. Podczas spotkań z poznaniakami opowiadali między innymi o swojej pracy

    Dorota Wellman i Marcin Prokop byli gwiazdami Klubu Starego Browaru. Podczas spotkań z poznaniakami opowiadali między innymi o swojej pracy ©archiwum Klubu Starego Browaru

    Dorota Wellman i Marcin Prokop, czyli piorunująca mieszanka pół żartem i na serio w Poznaniu.
    Dorota Wellman i Marcin Prokop byli gwiazdami Klubu Starego Browaru. Podczas spotkań z poznaniakami opowiadali między innymi o swojej pracy

    Dorota Wellman i Marcin Prokop byli gwiazdami Klubu Starego Browaru. Podczas spotkań z poznaniakami opowiadali między innymi o swojej pracy ©archiwum Klubu Starego Browaru

    Ona. Kobieta z krwi i kości. Dziennikarka ceniona za to, że nigdy nie owija w bawełnę. Mówi wprost o tym, co jej się nie podoba: w życiu, polityce, show-biznesie. Robi to, co uważa za słuszne. Obojętnie, czy jest to przekazanie na cele charytatywne honorarium, za udział w reklamie, czy krytyka Pierwszej Damy. Postawę Doroty Wellman docenili czytelnicy „Twojego Stylu”, przyznając jej niedawno tytuł „Kobiety Roku”.

    On. Marcin Prokop, czyli 205 centymetrów życzliwości i przekory. Dziennikarz i mistrz ceremonii, który swoim przygotowaniem może równać się z Lucjanem Kydryńskim, a anegdotami z Fryderykiem Jarosym, ulubieńcem międzywojennej Warszawy.

    Od ponad dekady tworzą piorunującą mieszankę prowadzących, najpierw w telewizji publicznej, a później w TVN. Są jak stare dobre, medialne małżeństwo.

    To był wrzesień 2007 roku, kiedy z ogromną granatową parasolką weszliście - po raz pierwszy - do programu „Dzień Dobry TVN”. Wyluzowani, z ciętymi ripostami, osobistymi złośliwościami. I oczkiem puszczanym do widzów. Jak to robicie, że od lat jesteście najdowcipniejszym duetem telewizyjnym?

    Marcin: Trzeba się po prostu lubić prywatnie, chcieć ze sobą być. To nasze bycie w telewizji nie różni się niczym od naszego bycia w innej przestrzeni, a to, że ktoś nas podgląda kamerą, to tylko dodatek do tej relacji, a nie na odwrót. I to jest myślę klucz naszej medialnej długowieczności. My się nie poznaliśmy przez telewizję, czy dzięki telewizji, tylko dużo wcześniej i to poza nią. Dopiero później zaczęliśmy razem w niej pracować.

    Dorota: Najczęściej pary telewizyjne są zestawiane sztucznie. Jeśli para się nie polubi, jeśli się różni, kłóci i rywalizuje w tym telewizyjnym związku, to widzowie natychmiast to wyczuwają. My tego problemu nie mamy, my się po prostu lubimy.

    Przed „Dzień Dobry TVN” mieliście okazję już razem pracować. Czy rzeczywiście Dorota była takim „kałasznikowem”, wtedy gdy poznaliście się w „Gali”?

    Marcin: To się akurat nie zmieniło...

    Dorota: Zmieniłam tylko rodzaj broni.

    Marcin: … zmieniły się okoliczności, w których ta broń jest wydobywana. Kiedyś miałem wrażenie, że Dorota miała krótszy lont, szybciej wybuchała, jak coś się działo. Teraz potrafi zatrzymać swoje agresywne zapędy, ma więcej cierpliwości wobec ludzi, którzy ją wkurzają. To też jest - myślę - kwestia dojrzałości. Ja mam odwrotnie - kiedyś miałem w sobie więcej spokoju, teraz coraz częściej drażnią mnie sytuacje, w których do głosu dochodzą ludzka głupota, małostkowość, chamstwo i inne nietolerowane przeze mnie cechy.

    Dorota: No więc jak widać, my się uzupełniamy. Jak jedno wypali, to drugie detonuje. A nasze pierwsze spotkanie, może nie było udane, ale było wynikiem okoliczności, a nie narastających niechęci. Pracowaliśmy wtedy w gazecie, która zajmuje się gwiazdami. Środowisko raczej kobiece, a tu nagle wkroczył mężczyzna, który miał nami zarządzać i pomagać nam w doborze treści, gwiazd, o których będziemy pisać. I jakoś tak na początku, zupełnie niepotrzebnie się ścięliśmy, ale to szybko nam przeszło. Naprawdę. To był dosłownie moment. Później okazało się, że mamy ze sobą wiele wspólnego, podobne poczucie humoru. Że mamy też telewizję, ja pracowałam wtedy w telewizji publicznej, Marcin w MTV. Że mamy o czym porozmawiać. Coraz częściej w holu redakcyjnym, oparci o ścianę, rozmawialiśmy o tym, co nowego telewizyjnego udało nam się zrobić. I potem - z powodu choroby Agaty Młynarskiej - bez żadnego przygotowania, castingów, prób połączono nas w programie. Tak naprawdę na chwilę, a jak się okazało Marcin został na dłużej, oby - na zawsze. I tego bym sobie życzyła.
    1 3 4 5 6 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (11)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dorota i Marcin

    lubabalu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Baaaaardzo lubię tą ( tę?)parę !!!!Są super

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kariera oszałamiająca....

    ebo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Jakie ''korzenie'' ma ta pani?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Korzenie

    lubabalu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    A co -Korzenie? Drzewo czy co...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kobieta Roku?

    Słońce Peru (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    Niemiecka gazeta dla Polaków próbuje w pozytywnym świetle pokazywać obrzydliwe babsko które krytykowało żonę prezydenta Dudy.
    Babsztyl notorycznie reklamuje niemiecką sieć handlową tak, że...rozwiń całość

    Niemiecka gazeta dla Polaków próbuje w pozytywnym świetle pokazywać obrzydliwe babsko które krytykowało żonę prezydenta Dudy.
    Babsztyl notorycznie reklamuje niemiecką sieć handlową tak, że wszystko jasne...zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    Przyłączam się do poprzedników.

    31 węzłowy Burke

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 3

    Babsko nie dość że obrzydliwe fizycznie to jeszcze do tego głupie . Zresztą taka dziwna moda na szpetoty : Henia Tramwajarka, Kaszalot, Środa, Nowicka, Senyszyn, Grodzka (?), Kozłowicz coś tam,...rozwiń całość

    Babsko nie dość że obrzydliwe fizycznie to jeszcze do tego głupie . Zresztą taka dziwna moda na szpetoty : Henia Tramwajarka, Kaszalot, Środa, Nowicka, Senyszyn, Grodzka (?), Kozłowicz coś tam, zasuszona pijaczyna z sejmu , była plemiela , blond parówa od gotowania , itd.itp. Skąd taki masochizm ? A w stosunku do ew. widzów zwykły sadyzm. Rzadko się to dziadostwo ogląda ale wszędzie toto się wepchnie. Co do tego chłopa to niech się niewiasty wypowiedzą albo Biedroń. Tyle że rozumek u niego jak u Kubusia Puchatka. 31zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Narcyz żeś?

    lubabalu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    A Ty taki piękny ,bez wad fizycznych?Bo psychiczne to chyba masz...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    co innego "nie owijać w bawełnę"

    stylista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    a co innego być chamką i to sprzedawać (włącznie z pokazywaniem grubej gołej d.. na ekranie przez podnoszenie kiecy)
    Chamstwo w czystej postaci ze stajni Michnika.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Skąd ja to znam.....

    poznaniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

    Nic dodać , nic ująć. Chamstwo w wykonaniu tej pani widziałem niestety wielokrotnie. Smutne, że jeszcze w TV. Młynarskiej też nie trawię. Choć bardzo się wyrobiła i stara się jak może, to jednak...rozwiń całość

    Nic dodać , nic ująć. Chamstwo w wykonaniu tej pani widziałem niestety wielokrotnie. Smutne, że jeszcze w TV. Młynarskiej też nie trawię. Choć bardzo się wyrobiła i stara się jak może, to jednak żadna z niej intelektualistka. Tato tej pani też tak stwierdził przed laty, tylko użył słów cięższego kalibru.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie lubię pani Welman, sorry.....

    ggg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

    I jest jej coraz więcej....może jakaś dieta?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Że w duecie łatwiej

    współczesny głupek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

    żadne odkrycie. Tylko jaki facet jest w stanie wytrzymać z tą sralą mądralą??????


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Że w duecie łatwiej

    Krakowianka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 8

    inteligentny

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo