18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Weronika Rybarczyk: W Żerkowie przekonamy się w jakiej jestem formie

Robert Domżał
Weronika Rybarczyk tytuł Mistrzyni Wielkopolski zdobyła w czasie wyścigu w Obornikach Robert Domżał
Rozmowa z Weroniką Rybarczyk najlepszą od kilku już lat kolarką górską w regionie, która ponownie zdobyła tytuł Mistrzyni Wielkopolski.

Kiedy zobaczymy Panią na stałe w kadrze narodowej?
Weronika Rybarczyk: W tym sezonie ścigam się jeszcze w kategorii U 23, ale staram się dobijać do kadry. Mam nadzieję, że za rok będę już w grupie najbardziej elitarnych polskich zawodniczek.

Jak ocenia Pani trasę w Obornikach?
Weronika Rybarczyk: Startowałam na tej trasie pierwszy raz i muszę powiedzieć, że jechało mi się bardzo dobrze. Lubię startować, gdy jest ciepło i słonecznie.

Czy to oznacza, że jest Pani już w formie zapewniającej dobry wynik w jutrzejszym wyścigu w Żerkowie, który rozegrany zostanie jako pierwsza edycja Pucharu Polski mtb xc?
Weronika Rybarczyk: Czy forma jest rzeczywiście dobra przekonamy się już w sobotę, w czasie wyścigu, w którym wystartuje cała krajowa czołówka. Będą tam startowały‚ zespoły CCC i 4F-evive.


Czytaj także:
Wielkopolscy "górale" pojechali na Mistrzostwa Europy

A jakie inne starty ma Pani w tegorocznych planach?
Weronika Rybarczyk: Zamierzam wziąć udział w wyścigu zaliczanym do Pucharu Świata XC UCI w Nowym Mescie, kilku wyścigach z cyklu Pucharu Polski i oczywiście Mistrzostwach Polski, jakie odbędą się w Kielcach w lipcu.

Jak w czasie sezonu musi odżywiać się zawodniczka uprawiająca kolarstwo górskie?
Weronika Rybarczyk: Każdy powinien znaleźć złoty środek, ale zasady są proste - jak wszystkie ogólnie przyjęte zasady zdrowego żywienia: produkty wysokiej jakości, równowaga między węglowodanami, białkami i tłuszczami, dużo warzyw i owoców. Mało masła, dużo świeżych produktów. Wbrew pozorom kolarze na co dzień nie przesadzają z ilością zjedzonego makaronu - ładowanie węglowodanami robią przed ważnymi zawodami.

Jaka jest pani ulubiona potrawa?
Weronika Rybarczyk: Właściwie lubię wiele potraw, na przykład zupę pomidorową z soczewicą i kurkumą. Mam słabość do słodyczy. Uwielbiam piec ciasta i jeść to, co upiekłam. Ale ze słodkimi pokusami muszę ostro walczyć, bo jako sportowiec nie mogę z tym przesadzać.

Co robi Pani poza treningami i startami w wyścigach?
Weronika Rybarczyk: Studiuję na trzecim roku wydziału biotechnologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i traktuję studia całkiem serio, co oznacza, że nie opuszczam ani wykładów, ani ćwiczeń. Właśnie zabieram się do pisania pracy inżynierskiej.

Czy znajduje Pani czas na czytanie książek, oglądanie filmów czy spektakli teatralnych?

Weronika Rybarczyk: Ostatnio musiałam sięgnąć po "Cytofizjologię roślin", ponieważ przygotowywałam się do egzaminu. Ze względów sportowych czytałam książkę Matta Fitzgeralda "Waga startowa". Dla przyjemności natomiast czytałam pozycję należącą już do klasyki literatury iberoamerykańskiej czyli "Gra w klasy" Julio Cortazara. To jednak chwilowa odmiana, bo sukcesywnie staram się czytać wszystkie książki Stanisława Lema.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie