W całej Polsce w najbliższy weekend myśliwi mają chwycić za broń. Zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska zarządzono "skoordynowane, zmasowane i wielkoobszarowe" polowania na dziki. W Wielkopolsce pierwsze polowania odbyły się już w pierwszy weekend stycznia. Kolejne przewidziano w ten weekend i następne, aż do końca miesiąca.

Koła łowieckie pod koniec grudnia i na początku stycznia otrzymały informację, że "minister środowiska w celu walki z ASF (afrykańskim pomorem świń) wskazuje na pilną potrzebę organizacji wielkoobszarowych polowań zbiorowych na dziki, jak i potrzebę synchronizacji działań kół łowieckich dzierżawiących sąsiadujące ze sobą obwody na terenie całej Polski". Zgodnie z zapowiedziami resortu wybitych ma zostać ponad 200 tysięcy dzików. Ministerstwo zachęca myśliwych do organizacji grupowych polowań.

W Wielkopolsce pierwsze odbyły się już 5-6 stycznia, na terenach okręgów łowieckich w Pile. Kolejne mają być kontynuowane w ten weekend. Już nie tylko w Pile, ale także na południu województwa. Informacje o każdym z planowanych polowań otrzymały urzędy gmin i nadleśnictwa.

Czytaj także: Autorytety w świecie nauki sprzeciwiają się masowym polowaniom na dziki. Rolnicy odpowiadają

Jak mówi jeden z myśliwych obecność na polowaniach wszystkich myśliwych z kół łowieckich ma być obowiązkowa. Jeśli się nie zjawią, bądź nie wykonają narzuconego im planu mogą im grozić kary finansowe. Niemniej myśliwi przypominają, że obowiązuje ich także ślubowanie, które złożyli przystępując do grona łowczych. W nim zawarte jest postępowanie zgodnie z zasadami etyki łowieckiej i obowiązek ochrony przyrody.

"Dzisiaj, kiedy od lewa do prawa rozgorzała dyskusja medialna widać jak na dłoni, ze myśliwi i obrońcy zwierząt mają te same cele. Jeżeli jednak z jednej czy drugiej strony wchodzi kalkulacja polityczna czy "ideowa" pojawia się nie do zaakceptowania rozdźwięk.
Każdy myśliwy poluje w styczniu na dziki, i każdy wie, że nie damy rady upolować więcej niż normalnie się to dzieje. Na pewno, nadanie tym polowaniom specjalnego statusu "wielkoobszarowe" nie zwiększy ich skuteczności. A już na pewno żaden polski myśliwy nawet nie złoży się do lochy prowadzącej, lub mogącej mieć niedługo młode" - oświadczają myśliwi na stronie Darz Bór.

Czytaj też: “Niehumanitarna rzeź, niegodna nie tylko myśliwego, ale także człowieka”. Myśliwi buntują się przeciw masowemu odstrzałowi dzików

Oprócz masowego odstrzału dzików, kontynuowany ma być też w tym roku odstrzał sanitarny przy głównych szlakach komunikacyjnych.

Środowiska antyłowieckie zapowiadają blokady masowych polowań.

Zobacz też: