Wielkopolska: Wybory szefów w PiS i SLD

Paulina Jęczmionka
Tomasz Lewandowski (SLD) zapowiedział tworzenie koalicji na rzecz odwołania prezydenta Ryszarda Grobelnego
Tomasz Lewandowski (SLD) zapowiedział tworzenie koalicji na rzecz odwołania prezydenta Ryszarda Grobelnego Grzegorz Dembiński
Awantura w konińskim PiS, wybory szefów PiS i SLD w Poznaniu, rezygnacja Tadeusza Tomaszewskiego z kandydowania na szefa wielkopolskiego Sojuszu - miniony weekend obfitował w Wielkopolsce w wiele politycznych wydarzeń.

Niedzielny zjazd i wybory szefa PiS w Koninie nie doszły do skutku. Zespół powołany przez Zbigniewa Dolatę, posła z Gniezna i dotychczasowego pełnomocnika PiS w okręgu, zakwestionował mandaty siedmiu przybyłych delegatów. Wśród regionalnych działaczy wybuchła awantura. Joachim Brudziński, szef komitetu wykonawczego PiS, po zapoznaniu się z relacjami obecnych na zjeździe polityków (m.in. Adama Hofmana), rozwiązał koniński zjazd.

Z informacji "Głosu Wielkopolskiego" wynika, że już w sobotę pojawiły się wątpliwości co do tego, czy zjazd w ogóle się odbędzie. Komitet polityczny PiS rekomendował bowiem na stanowisko prezesa okręgu Witolda Czarneckiego (poprzedniego szefa), a nie dotychczasowego pełnomocnika - Zbigniewa Dolatę. To jednak powołany przez tego drugiego posła zespół zajmował się weryfikacją członków przed zjazdem.

CZYTAJ TEŻ:

WIESŁAW SZCZEPAŃSKI CHCE BYĆ "BARONEM" SLD
LESZEK ALEKSANDRZAK WYSTARTUJE W WYBORACH DO WŁADZ SLD

- Zespół negatywnie zweryfikował wielu pełnoprawnych członków partii, by uniemożliwić im udział w głosowaniu - mówi regionalny działacz PiS. Z kolei poseł Dolata twierdzi, że pojawiły się poważne wątpliwości, które trzeba sprawdzić w centrali partii. - Należało więc przełożyć zjazd, bo podejmowane na nim uchwały mogłyby być nieważne - mówi poseł.

Z relacji konińskich działaczy wynika, że Zbigniew Dolata podważył też rekomendację Witolda Czarneckiego na stanowisko prezesa okręgu. Miał twierdzić, że nie dostał potwierdzenia od prezesa Kaczyńskiego. - Do tej kwestii w ogóle nie doszliśmy - ucina z kolei poseł Dolata.

Nieoczekiwanie decyzje zapadły także w wielkopolskim SLD. W sobotę, po wyborach w powiecie gnieźnieńskim, podczas których posła Tadeusza Tomaszewskiego ponownie wybrano na przewodniczącego, polityk w rozmowie z "Głosem" przyznał, że nie będzie kandydował na szefa partii w województwie. - To ostateczna decyzja - mówi Tomaszewski. - Zdecydowały względy osobiste. Już obecne obowiązki powodują, że mój czas wolny jest bardzo ograniczony.

Niektórzy członkowie partii uważają, że wpływ na decyzję posła miało też ogłoszenie przez Leszka Aleksandrzaka, obecnego przewodniczącego, że ponownie będzie ubiegał się o tę funkcję. - Tomaszewski bardzo się wahał, więc kiedy okazało się, że Aleksandrzak wystartuje, zdecydował, że nie będzie trzeci raz walczył o stanowisko bez pewności co do wygranej - mówi wielkopolski polityk SLD. I dodaje, że Tomaszewski chce się skupić na utrzymaniu silnej pozycji w Gnieźnie.

Tymczasem w kuluarach partii mówiło się, że to właśnie pomiędzy Tomaszewskim a Wiesławem Szczepańskim, byłym posłem SLD z Leszna, który teraz do Sejmu się nie dostał, rozegra się walka o przewodzenie Sojuszowi. - Leszek Aleksandrzak jest dość mocno krytykowany, działacze chcą go rozliczyć z porażki w wyborach - mówi jeden z członków SLD. O tym, że takie rozliczenia rzeczywiście mają miejsce, świadczy np. przegrana blisko współpracującej z Aleksandrzakiem byłej posłanki Elżbiety Streker-Dembińskiej w wyborach na szefa konińskiego SLD. Dzięki czterem głosom przewagi przewodniczącym został tam niedawno Paweł Piechocki, członek SLD od 2005 r.

W miniony weekend swoje władze wybierał także poznański SLD. Tu niespodzianek nie było. Przewodniczącym ponownie został radny Tomasz Lewandowski (był jedynym kandydatem). Nowy-stary szef zapowiedział, że już od poniedziałku członkowie partii przystąpią do tworzenia stowarzyszenia - ruchu na rzecz odwołania Ryszarda Grobelnego z funkcji Prezydenta Miasta. - Zamierzamy też złożyć wniosek o referendum w sprawie odwołania prezydenta - mówi Tomasz Lewandowski. - Ale poczekamy z tym do zakończenia Euro 2012, by nie zaszkodzić miastu.

Krytycznie o rządach Ryszarda Grobelnego wypowiedzieli się także członkowie PiS podczas sobotniego zjazdu w Poznaniu. Delegaci przyjęli m.in. uchwałę wyrażającą dezaprobatę dla polityki prezydenta oraz PO w Radzie Miasta. Wybrali także prezesa partii w okręgu. Głosowano tylko nad kandydaturą Tadeusza Dziuby, dotychczasowego szefa, bo to on był rekomendowany przez komitet polityczny PiS oraz prezesa Kaczyńskiego (władze odrzuciły kandydaturę Tomasza Górskiego). W głosowaniu Dziubę poparło 119 delegatów, przeciw opowiedziały się 23 osoby, a 9 wstrzymało się od głosu.

Poznańscy działacze wybrali też okręgowy zarząd PiS. Poza sześcioma osobami (m.in. Dziubą i Górskim), które weszły do niego automatycznie, w zarządzie znaleźli się m.in. Przemysław Alexandrowicz, Michał Grześ, Lidia Dudziak, Krzysztof Grzybowski, Szymon Szynkowski vel Sęk. Wszystko wskazuje na to, że zwolennicy Dziuby będą mieli w zarządzie większość.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? p.jeczmionka@glos.com

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie