Wielkopolska: Zmiany i wietrzenie list? W partiach konsternacja

Paulina Jęczmionka
Według SLD konińska "jedynka" dla Tadeusza Tomaszewskiego jest ustalona. Jeden z posłów Twojego Ruchu twierdzi, że tak wcale nie jest
Według SLD konińska "jedynka" dla Tadeusza Tomaszewskiego jest ustalona. Jeden z posłów Twojego Ruchu twierdzi, że tak wcale nie jest Archiwum
W PO nie cichną komentarze o "jedynce" dla Szymona Ziółkowskiego. Rafał Grupiński, którego przesunięto na drugie miejsce, uciekł na urlop. Niezbyt dobre nastroje panują też w SLD. Ważą się losy startu poznańskiej radnej Katarzyny Kretkowskiej.

Niedowierzanie i niezadowolenie - te słowa najlepiej oddają nastroje panujące wśród lokalnych polityków Platformy po decyzji o starcie młociarza Szymona Ziółkowskiego z "jedynki" w Poznaniu. Ale nie jest to jedyna partia, w której pojawiają się wątpliwości co do list wyborczych. Radości nie widać też w wielkopolskim SLD, który musi oddawać miejsca koalicjantom.

Pierwsze zgrzyty na lewicy?

To koniec dyskusji o poznańskiej "jedynce" Zjednoczonej Lewicy. Choć pretendentów było czterech, w ramach koalicji dostał ją szef Unii Pracy i radny sejmiku Waldemar Witkowski. W SLD entuzjazmu brak.

- Ubolewam, że władzom koalicyjnych ugrupowań zabrakło wyobraźni - mówi Tomasz Lewandowski, szef SLD w Poznaniu. - Miejska radna Katarzyna Kretkowska na pierwszym miejscu zyskałaby więcej głosów niż Waldemar Witkowski i "pociągnęłaby" listę. Rozmawiamy z nią jednak o starcie z "trójki". Nie obrażamy się na ustalenia, bo budowanie koalicji zawsze wiąże się z ustępstwami. Przy rosnącej w siłę, wojującej prawicy, lewica ma szanse, więc musimy dać elektoratowi dobrą ofertę i zaangażować się w kampanię.

Lewandowski przyznaje, że obsadzenie dalszych miejsc listy byłoby łatwiejsze, gdyby Kretkowska miała "jedynkę". Obecnie nie wiadomo, czy inne radne - Beata Urbańska i Halina Owsianna - zdecydują się na start. A i sama jeszcze nie podjęła. - Chciałam kandydować, by promować nowoczesną lewicę, która jest Polsce bardzo potrzebna - mówi Kretkowska. - Choć cieszę się, że doszło do szerokiego porozumienia, mam wątpliwości, czy W. Witkowski będzie taką lewicę reprezentował.

Szef UP startował do Sejmu już kilkukrotnie. I nie zdobył mandatu. Cztery lata temu miał "jedynkę", ale to Krystyna Łybacka, dziś europosłanka, dostała się do Sejmu. Zdobyła 16,6 tys. głosów przy ok. 3,9 tys. Witkowskiego. Wyprzedziła go także "trójka" - Marek Niedbała. To on ma mieć teraz drugie miejsce.

- Na razie rozmawiamy tylko o czołówkach list, bo czekamy na porozumienie koalicyjne - mówi Wiesław Szczepański, szef SLD w regionie. - "Jedynka" dla koalicjanta ma przypaść też w okręgu pilskim. Przyjmuję to z żalem, bo wskazywaliśmy jako lidera posła Romualda Ajchlera, który teraz ma być dwójką.

Nieoficjalnie w partii mówi się, że Ajchler ma wątpliwości, czy startować. Zwłaszcza, że przyjdzie mu rywalizować w okręgu z bratem Zbigniewem, który startuje z PO. - Poczekajmy na ostateczne zatwierdzenie list - mówi nam Romuald Ajchler. - Dzielenie miejsce i poprawianie błędów to zadanie władz partii. Jako poseł mam inną pracę i nią się zajmuję. A najwięcej głosów w karierze zdobyłem, startując z siódmego miejsca. Nie boję się wyborczej weryfikacji. Ale nie zamierzam też pracować na wynik lidera, którego nie znam.

"Jedynka" w Pile jest bowiem niewiadomą. W SLD mówi się, że przypadnie Twojemu Ruchowi. Z kolei poseł tej partii Jacek Kwiatowski twierdzi, że to nie jest przesądzone i może to on w okręgu konińskim będzie liderem. Wydaje się więc, że w koalicji są pierwsze zgrzyty. Bo SLD utrzymuje, że w okręgu konińskim jedynka jest ustalona dla posła Tadeusza Tomaszewskiego. W kalisko-leszczyńskim pierwsze miejsce ma mieć szef regionalnych struktur Wiesław Szczepański, który podsumowuje rozmowy koalicyjne jako trudne, ale spokojne. I złośliwie dodaje, że lewica nie musi ratować się celebrytami, jak robi to PO.

Ziółkowski lekiem na spory?

Złośliwość szefa SLD wiąże się z decyzją zarządu krajowego PO o starcie z "jedynki" w Poznaniu młociarza Szymona Ziółkowskiego. Od kilku polityków tej partii usłyszeliśmy, że to efekt wewnętrznej rywalizacji i uporu szefa wielkopolskiej PO Rafała Grupińskiego.

- Premier zdecydowała, że "jedynki" z 2011 r. mają przesunąć się na listach - mówi działacz PO. - Padła propozycja, by zamiast Grupińskiego liderem w Poznaniu znów był Waldy Dzikowski, który ma najlepsze wyniki. Ten pierwszy się nie zgodził. Kopacz przedstawiła więc inną, zaskakującą opcję. I wyszedł pasztet. Nie wiadomo, kto jej ten pomysł podsunął.

Sam Grupiński unika mediów. Wczoraj napisał nam SMS, że jest na krótkim urlopie i niczego nie komentuje. Inni posłowie nieoficjalnie wprost mówią o kompromitacji. Ze startu zrezygnował Michał Stuligrosz, któremu przypadła "dziewiątka" na liście. Teraz PO musi uzupełnić wakat po nim. Być może wróci numer 16 - Bartosz Królczyk, przedsiębiorca, który wypadł z listy, gdy wszedł na nią Ziółkowski.

Pozostałe nazwiska są bez zmian, ale przesunęły się o jedno miejsce w dół. Poza miejskim radnym Markiem Sternalskim, który pozostał na 10. miejscu. W zamian za to z "dziewiątki" na 11. miejsce przeszła Katarzyna Lewandowska, była radna powiatu. Dopiero za nią znajduje się obecny poseł Jacek Tomczak.

Pojedyncze przesunięcia były też w innych okręgach. "Jedynka" zmieniła się jeszcze w konińskim. Zamiast posła Tomasza Nowaka dostał ją poseł Paweł Arndt. - Przesunięcie liderów ma służyć zdynamizowaniu listy - mówi Nowak. - Traktuję to jako zadanie od pani premier. Będziemy w duecie z posłem Arndtem walczyć o głosy.

Co ciekawe, w Wielkopolsce jest wyjątek od zasady wprowadzonej przez Ewę Kopacz. Choć Mariusz Witczak w 2011 r. startował już z jedynki w okręgu kaliskim, i teraz na niej pozostał. Nawet politycy obecni na zarządzie krajowym nie potrafią tego wyjaśnić. Jedni wskazują, że po wielu godzinach obrad mogło to zostać niezauważone. Drudzy - że być może w okręgu nie ma innego lidera. Drugie miejsce ma tu nowa posłanka Bożena Henczyca, a trzecie - były prezydent Ostrowa Wlkp. Jarosław Urbaniak.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosciowka
To zależy od nas - wyborców. Warto przyjrzeć się bliżej kandydatom, zanim oddamy głos.
g
grabas
Ty weź nie prorokuj źle :( Jedynka ma być motorem napędowym całego składu PO, ale coś cienko to widzę.
k
kilkao
Mam nadzieję, ze decyzja władz PO nie położy Platformy w Wielkopolsce. Nie wyobrażam sobie, aby Poznaniem dowodziła skrajna prawica.
b
blekra
Decyzja władz PO jest dla mnie szokująca. Myślałam, że tym razem czołówkę listy będzie stanowić ktoś doświadczony, kompetentny. Nie wiem, na co liczą z Ziółkowskim.
G
Gość
Ziółkowski nie potrafił wygrać wyborów do sejmiku województwa!
Z Grupinskiego taki Poznaniak jak z koziej ................
Dobrze że Tomczak jest tak daleko bo nawet dzień dobry bufon nie potrafi odpowiedzieć.
t
tylda
Nowoczesna lewica i Waldemar Witkowski to klasyczny oksymoron.
o
outlaw
Zlikwidować należy niedemokratyczne układanie list kandydatów przez sztaby wyborcze, a wprowadzić listy alfabetyczne kandydatów na posłów czy radnych czyli przywrócić demokrację. Inaczej znowu będziemy mieli "układ zamknięty" czyli "sitwę".
b
bella
Lewica to nie "zjednoczone sld" tylko nowa partia Razem, która działa dynamicznie w zakresie promocji tematów uczciwego zatrudnienia, spraw socjalnych, a nie granie na emocjach sprawami światopoglądowymi tak jak Palikoty i nie jest zakiszona w millerowskim sosie i ich starych interesów.

To jest lewica której Polska potrzebuje, polecam zapoznanie się z tematem tej partii.

A "Zjednoczone sld" może powalczyć jedynie o spokojną starość dla Leszka Millera.
j
jak psu piąta noga
Lewica już pokazała jak można rządzić głupio i boleśnie.
Ale "nowocześnie".
P
Pająk
"pelasia" piszesz tutaj nie zdejmując mohera a taki upał ,rozumiem że masz mózg "wyprany" pisowską ideologią ale jest "wolność" i każdy nawet inteligentny "inaczej" i zdrowy tak samo może sobie pisać co chce..."powalają" mnie Twoje wpisy są takie jakbyś miała nie tylko rozlasowany mózg/upał/ ale inne części ciała nie zadbane
???
który to już start Kretkowskiej na wysoki mandat, i które to już ideologia, którą za każdym razem niezłomnie reprezentuje
p
posen
jw
S
Saturn
Niedbała wygra ,Kretkowska może też "pociągnąć" ...."Walduś" usiądzie na kanapie ze swoimi z UP i przemyśli przejście na emeryturę polityczną ....zobaczymy kto będzie na listach "pisiorów" tam dopiero będzie "zwierzyniec" polityczny ,matki i ojcowie "różańcowi" ku chwale nowoczesnej Polski ,poczekamy by się pośmiać ...żałośni
P
Pelagia
Już widać, że nerwowość panuje wśród PO-SLD. I tak już to im nie POmoże. Na jesień PO zatonie i weźmie ze sobą SLD wraz Palikotem.
Dodaj ogłoszenie