Wieś groźna w wakacje

Danuta Pawlicka
Dr hab. Przemyslaw Mańkowski i oddziałowa Katarzyna Ruszczyńska przy łóżku Szymona
Dr hab. Przemyslaw Mańkowski i oddziałowa Katarzyna Ruszczyńska przy łóżku Szymona FOT. JANUSZ ROMANISZYN
Kolejny tydzień trwa walka o uratowanie stopy 15-letniego Szymona z małej miejscowości spod Gostynia, którego pokiereszowała kosiarka podczas cięcia trawy. Sukcesem zaś zakończyło się leczenie wskazującego palca u ręki innego chłopca, który prosto z pola także trafił do dziecięcego Szpitala Klinicznego im. K. Jonschera w Poznaniu.

Niestety, takiego szczęścia nie miał pięciolatek ze Środy Wielkopolskiej, który został przygnieciony ciągnikiem. Maszyna rolnicza przewróciła się wprost na chłopca. Mimo natychmiastowej akcji ratowniczej z udziałem śmigłowca dziecko nie przeżyło ciężkich urazów wewnętrznych. Po dwóch godzinach reanimacji i heroicznych próbach przywrócenia akcji serca lekarze nie mogli zrobić już nic więcej.

Tak jest co roku. Zawsze wiosną, a potem w okresie wakacji, chirurgom przybywa pracy na oddziałach, gdzie próbują ocalić szczątki palców i poskładać kości pogruchotane przez siewniki, kosiarki, piły tarczowe.

Szymon leży już szósty tydzień i nadal trudno jest ustalić termin jego powrotu do domu. - Chłopiec stracił cztery palce stopy, a od 13 maja robimy wszystko, aby uniknąć amputacji i uratować jego śródstopie - powiedział dr hab. Przemysław Mańkowski z Kliniki Chirurgii, Traumatologii i Urologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, gdzie jest leczony nastolatek

Zaraz po wypadku nastolatek został odwieziony do Szpitala w Gostyniu. Rana była na tyle poważna, że groziła mu amputacja. Po trzech dniach znalazł się w poznańskiej klinice, gdzie rozpoczęto żmudne leczenie pocharatanej kończyny. To bardzo ważne, ponieważ bez podparcia stopy Szymon byłby skazany na protezę.

- Kości zostały, ale żeby uratować okalającą je tkankę zakładamy podciśnieniowy opatrunek Vacum, który jest wymieniany raz na tydzień - opowiada poznański chirurg.

W ten sposób systematycznie odprowadzane jest to wszystko, co jest niepotrzebne i przeszkadza w gojeniu się rany. Nic tutaj nie można przyśpieszyć, ponieważ ten proces wymaga cierpliwości i systematyczności.

Chłopak jeszcze raz będzie miał wymieniony taki opatrunek i w przyszłym tygodniu czeka go operacja, do której zostaną poproszeni także chirurdzy z Oddziału Chirurgii Urazowej poznańskiego Szpitala Strusia. Lekarze są ostrożni, by mówić, czy na tym już się zakończy szpitalne leczenie.
- Nigdy nie zapomnę wtorku 11 maja, gdy zobaczyłam, co się stało - wspomina pani Alina, mama gimnazjalisty. Dochodziła godz. 20. Chłopak ze spalinową kosiarką poszedł wycinać trawę na rowie.
- Trawa była mokra - opowiada jego mama. - Kosiarka się przewróciła, a syn wpadł nogą pod noże. Krzyk rannego Szymona postawił na nogi całą rodzinę.

Przerażonego i cierpiącego chłopca karetka zawiozła do szpitala rejonowego w Gostyniu. - Syn, na początku załamany, szybko doszedł do siebie w klinice, za co jestem ogromnie wdzięczna lekarzom i pielęgniarkom, bo tyle wkładają starań - mówi matka.

Rodzice i rodzeństwo, a nawet sąsiad starają się odwiedzać Szymona raz, a czasami dwa razy, w tygodniu. Wszyscy liczą już dni do jego powrotu.

- Jeżeli nie możemy jechać, telefonujemy do lekarzy, którzy zawsze cierpliwie z nami rozmawiają, to wiele dla nas znaczy - zapewnia pani Alina, która także wczoraj dyżurowała przy łóżku syna.
Kiedy Szymon wróci do domu, będzie z daleka omijał maszynę, która naraziła go na cierpienie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3