18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Winne są przepisy, nie ludzie

Katarzyna Fertsch
Trudno oprzeć się wrażeniu, że znów robimy wszystko na ostatnią chwilę. Do Euro zostało nieco ponad 30 dni, a Poznań nadal wygląda jak wielki plac budowy.

Rozkopana ulica Roosevelta, niedokończona jeszcze Bułgarska, pomarańczowo od kamizelek robotników na Franowie czy Grunwaldzkiej. Wyścig z czasem trwa również na rondzie Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Czy tak musiało być? Dlaczego nie zaczęliśmy wcześniej?

KOMENTOWANY TEKST CZYTAJ TUTAJ:
Poznań: Skończą przebudowę Roosevelta przed Euro?

Rzadko mi się to zdarza, ale tym razem stanę po stronie drogowców oraz osób odpowiedzialnych za realizację tych projektów. Winni są nie ludzie, a przepisy. Gdy tylko dowiedzieliśmy się, że mamy Euro, prace ruszyły. Ale zanim została wkopana pierwsza łopata, trzeba było zdobyć setki pozwoleń, ogłosić przetarg na przygotowanie projektów, rozstrzygnąć spory i oddalić odwołania, stawić się na rozprawach w kolegiach odwoławczych, zdobyć wymagane opinie. A czas potrzebny na to wszystko liczono w latach. Teraz nie narzekajmy, tylko trzymajmy kciuki, aby jednak się udało. I liczmy, że przepisy jednak się zmienią. Byle szybciej niż przed kolejnym polskim Euro.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nz

Polska rzadzi Platforma Odpadow to juz ostatnia kadencja nierzadow..........

M
MaPA

Cieszmy się że Poznań ma EURO. Gdyby nie to to te wszystkie inwestycje nie byłyby nawet rozpatrywane.Tylko fakt że zjawią się kibice i media zagraniczne spowodował że aby uniknąć wstydu rozpoczęto jakiekolwiek prace.Przykładem była rudera na rogu Przemysłowej przy dworcuPKS,która przez lata wyglądała jak pamiątka po wojnie.Obawiam się jednak że poprzez pośpiech przy realizacji projektów po EURO będą nas czekać remonty dopiero co wykonanych inwestycji.A że przepisy są często oderwane od rzeczywistości to inna sprawa.

p
pyra

Nie zgadzam się z Panią Redaktor. O tym, że będziemy gospodarzami Euro 2012 wiedzieliśmy od kwietnia 2007 roku. Wiadomo przetargi, stworzenie projektu, wyłonienie wykonawcy zajmuje sporo czasu, ale część inwestycji można było rozpocząć już w 2009 roku. Ale w POZnan*-iu jak zawsze wszystko na ostatnią chwilę, co było widać przed konferencją klimatyczną. Noc przed COP14 sadzono jeszcze drzewka na Śniadeckich. Czemu też wszystkie remonty musiały się zacząć jesienią zeszłego roku, a w wakacje nie robiono nic! Jakoś remont Śródki czy Ronda Starołeka potrafili zrobić jednego lata, w 3 miesiące.

e
ejber

Że tworzący przepisy będą je musieli przetestować na sobie i swojej rodzinie.

s
szast prast

Jednak jest to mieszanka, ludzi i przepisów. Ludzie więcej obiecują niż mogą czy potrafią. A tworząc przepisy dla innych myślą że zdyscyplinują innych. I tak tworzy się mieszanka chęci z możliwościami.
Zawsze są dwie strony barykady. Tych co chcą i tych co muszą ale nie chcą lub nie mogą.

Dodaj ogłoszenie