Wojsko USA w Poznaniu: US Army stacjonuje w bazie przy ul. Bukowskiej. Stąd dowodzi w Europie. Inwestuje też w poznański kompleks

Mikołaj Woźniak
Mikołaj Woźniak
Nie brakuje uroczystości wojskowych i imprez, na które żołnierze z 14. WOG zapraszają tych z Pierwszej Dywizji Piechoty US Army. Amerykanie często rewanżują się w podobny sposób. archiwum 14. WOG
Jeden zabytkowy budynek już wyremontowany, pozostałe będą odnowione w przeciągu roku. Poza tym wokół kompleksu pojawiło się ogrodzenie w historycznym kształcie. To efekty pobytu wojsk amerykańskich w bazie przy ul. Bukowskiej w Poznaniu. Stąd dowodzą częścią swoich wojsk w całej Europie i tutaj inwestują w infrastrukturę.

W jednostce wojskowej przy ulicy Bukowskiej w Poznaniu od dawna mieści się siedziba 14. Wojskowego Oddziału Gospodarczego. Jednak w 2017 roku w kompleksie zaszły poważne zmiany. Wszystko dlatego, że armia USA zdecydowała się przenieść z Niemiec do Polski wysunięty element dowodzenia MCE (Misson Command Element). Decyduje on o działaniach części wojsk US Army w Europie.

Z Poznania sprawuje się pieczę nad poczynaniami wojsk USA w Europie Środkowo-Wschodniej. Amerykańcy żołnierze w Poznaniu należą do Pierwszej Dywizji Piechoty, która ma swoją siedzibę w Kansas.

Czytaj też: Armia USA stacjonuje w Wielkopolsce. Jak żyje się mieszkańcom Powidza i okolic?

Pojawienie się w Poznaniu wojsk USA oznaczało, że w baza przy ulicy Bukowskiej, będzie się musiała na ten pobyt przygotować. Wyremontowany został budynek koszarowy i ogrodzenie wokół kompleksu. Później pojawiły się betonowe ograniczenia przy ulicy Polnej. Z kolei przez najbliższy rok trwać będą kolejne remonty.

W Poznaniu, inaczej niż choćby w Powidzu i 33. Bazie Lotnictwa Transportowego, o których pisaliśmy w ostatnich tygodniach, nie ma problemu ingerencji na przykład w środowisko. Przypomnijmy, że w gminie Powidz trwa wycinka kolejnych 100 ha lasu, który znajduje się m. in. na terenie Natura 2000 i parku krajobrazowego. Wszystko pod powiększenie bazy między innymi dla wojsk USA. Na skraju wydolności jest kanalizacja, a i sami samorządowcy z okolicznych gmin dość sceptycznie podchodzą do efektów obecności wojsk sojuszniczych. Z kolei w stolicy Wielkopolski nie ma ma wycinek czy wyburzeń, a są inwestycje.

Więcej na ten temat:

- Widać co się zmienia, jest plan na kolejne remonty. Są potrzebne nakłady, ale Amerykanie się przed nimi nie bronią. Ten kompleks zaczyna wyglądać lepiej, także dzięki nim. A przecież gdy kiedyś go opuszczą, nikt nam tego nie zabierze. Tu wilk jest syty i owca cała - podkreśla ppłk Marek Błachowiak, komendant 14. WOG.

I zwraca uwagę, że z Amerykanami w jednej bazie, polskiemu wojsku żyje się właściwie bezkolizyjnie.

Sprawdź również: Armia USA w Polsce: Kontrakty wojskowe nie dla polskich firm. Wygrywają firmy z Alaski czy Bułgarii. Dlaczego? [WYWIAD]

- Myślę tu o relacjach wewnątrz, ale też tych z poznaniakami. Ci żołnierze są przecież widoczni w mieście. Korzystają z kin, sklepów, klubów, restauracji. A biorąc pod uwagę to, ilu ich tu jest, jakiekolwiek negatywne zdarzenia nie istnieją - podsumowuje ppłk Marek Błachowiak.

To tylko część artykułu. O tym, jakie zmiany czekają Poznań w związku z pojawieniem się w mieście wojsk USA przeczytasz w serwisie Plus.

Zobacz: "Stany Zjednoczone stoją z Polską ramię w ramię". Wiceprezydent USA M. Pence przemawiał do amerykańskich i polskich żołnierzy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie