18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wyborcy PiS zadecydują, kto będzie prezydentem Poznania?

Łukasz Cieśla
Jak zagłosujemy w II turze wyborów samorządowych w niedzielę?
Jak zagłosujemy w II turze wyborów samorządowych w niedzielę?
Ryszard Grobelny wygrywa II turę wyborów prezydenckich w Poznaniu z wynikiem 58,4 proc. Taki jest wynik sondażu, który na zlecenie "Głosu Wielkopolskiego" przeprowadził w środę Instytut Badania Opinii Homo Homini. Grzegorz Ganowicz z PO może liczyć na poparcie 30,6 proc. poznaniaków. Jednak nadal 11 proc. wyborców nie wie, na kogo oddać głos w najbliższą niedzielę. Badanie przeprowadzono na próbie tysiąca osób.

Czy niezdecydowanych przekona do siebie Grzegorz Ganowicz? Niekoniecznie. Z naszego sondażu wynika, że po uwzględnieniu aktualnych sympatii osób niezdecydowanych, Grobelny dostaje w II turze 65 proc., a Ganowicz 35 proc.

Frekwencja będzie wyższa

Z sondażu wynika również, że w II turze wyborów prezydenckich w Poznaniu frekwencja będzie wyższa niż w I turze. Teraz ma wynieść 43 proc. (w badaniu wzięło udział 2328 osób), a dwa tygodnie temu frekwencja wyniosła tylko 38,4 proc.

- Byłoby super, gdyby dane o frekwencji się potwierdziły - komentuje Ryszard Grobelny, ubiegający się o czwartą z rzędu prezydenturę. - A mój wynik w sondażu? Cieszy mnie, ale wszystko okaże się za dwa dni.

- Liczę na dużo więcej, niż pokazuje ten sondaż. Prawdziwe wyniki poznamy w niedzielę - mówi Grzegorz Ganowicz. - Wcześniejsze badania, jeszcze przed I turą, nie doszacowywały kontrkandydatów Ryszarda Grobelnego - dodaje.
Przypomnijmy, że przed dwoma tygodniami Grobelny uzyskał 49,5 proc. głosów, natomiast Ganowicz 21,5 proc.

Kandydat PO zyskuje na przepływie elektoratu

W naszym sondażu sprawdziliśmy także przepływ elektoratu (patrz infografika). Chodziło o sprawdzenie, na kogo w drugiej turze zagłosują wyborcy, zwłaszcza tych kandydatów, którzy odpadli już w I turze. Wniosek jest następujący: na przepływie elektoratu bardziej zyskuje Ganowicz - przykładowo w niedzielę poprze go 60,5 proc. wyborców startującego przed dwoma tygodniami Jacka Bachalskiego. Jednak prawdopodobnie nie przyniesie to sukcesu Ganowiczowi. M.in. dlatego, że wielu wyborców PiS może w niedzielę zostać w domach, czym okażą niechęć do obu kandydatów.

Języczkiem u wagi staje się właśnie elektorat Tadeusza Dziuby, popieranego przez PiS, W pierwszej turze zajął trzecie miejsce uzyskując ponad 23 tysiące głosów (14, 08 proc. poparcia). Teraz ponad 63 proc. jego wyborców z I tury deklaruje w sondażu, że nie wie jeszcze, na kogo zagłosuje w niedzielnych wyborach.

- Wiele z tych osób może zostać w domu, bo w ich odczuciu decydowanie się na Ryszarda Grobelnego lub Grzegorza Ganowicza jest wyborem pomiędzy dżumą a cholerą - komentuje Marcin Duma, prezes Homo Homini. - Jeśli rzeczywiście nie wezmą udziału w niedzielnym głosowaniu, skorzysta na tym przede wszystkim Ryszard Grobelny, który przecież wygrał I turę ze znaczną przewagą nad głównym konkurentem. I w ostatecznym rozrachunku zysk Grzegorza Ganowicza, związany z przepływem elektoratu, okaże się zbyt mały, by poważnie zagrozić swojemu przeciwnikowi.

Dziuba odda głos nieważny

Z sondażu na temat przepływu elektoratu wynika też, że prawie 19 proc. wyborców Tadeusza Dziuby poprze w II turze Ryszarda Grobelnego. Niewiele mniej Grzegorza Ganowicza.
- To jakieś dziwactwo, że tylu moich wyborców chce poprzeć Ryszarda Grobelnego - komentuje Dziuba. - Przecież bardzo krytycznie oceniałem w kampanii politykę prezydenta. Głosowanie na Grobelnego jest niezgodne ze zdrowym rozsądkiem - podkreśla.

Dziuba nie będzie jednak zachęcał swojego elektoratu do głosowania na Ganowicza. - W niedzielę pójdę na wybory i oddam głos nieważny - zapowiada.

Głos ważny w drugiej turze oddadzą za to Jacek Jaśkowiak z My-Poznaniacy oraz Jacek Bachalski, popierany przez SLD.

- Jestem za ograniczeniem kadencji prezydentów wielkich miast. Mają olbrzymią władzę, a zbyt długie trwanie przez nich przy władzy prowadzi do różnych patologii. Głosuję na Ganowicza również dlatego, że ma ciekawszy program - zaznacza Jaśkowiak, mimo że popierające go stowarzyszenie oficjalnie nie poparło nikogo.

W podobnym tonie wypowiada się Jacek Bachalski. On także chce głosować na Ganowicza. - Również popierające mnie SLD opowiedziało się w drugiej turze za Ganowiczem - podkreśla Bachalski. - Głosując na niego, opowiem się za zmianą, której potrzebuje Poznań. Po 12 latach rządów Grobelnego w mieście panuje marazm - dodaje.

Wypowiedzi Jaśkowiaka i Bachalskiego znajdują odzwierciedlenie w postawie ich wyborców z I tury. W obu przypadkach ok. 60 proc. ich sympatyków chce zagłosować w niedzielę za Ganowiczem. Za Grobelnym opowiada się natomiast 18,4 proc. wyborców Jaśkowiaka i 10,5 proc. zwolenników Bachalskiego. Tak przynajmniej wynika z naszego sondażu.

W I turze wyborów prezydenckich w Poznaniu brał również udział Piotr Quandt. Dostał znikome poparcie. Teraz 80 proc. jego wyborców zamierza poprzeć Grobelnego. Jednak nie należy przywiązywać większej wagi do tego wyniku, bo w naszym sondażu, na tysiąc pytanych osób, tylko pięć głosowało na Quandta.

W badaniu ujęto także osoby, które nie pamiętały na kogo głosowały w I turze. 77 proc. spośród nich opowiada się teraz za Ganowiczem, 14 proc. za Grobelnym. Reszta się nadal waha.
W niedzielę, oprócz Poznania, do drugiej tury dojdzie także w wielkopolskich gminach i miastach. Będziemy wybierać nowych wójtów, burmistrzów i prezydentów. Tych ostatnich w Ostrowie Wlkp. i Koninie.

Wideo

Dodaj ogłoszenie