Wybory do Europarlamentu 2019: Wysoka frekwencja w Poznaniu. Co mówią głosujący mieszkańcy?

Mikołaj WoźniakZaktualizowano 
W lokalu przy ul. Sochaczewskiej komisja miała dużo pracy. O godz. 12 średnia frekwencja była wyższa niż ta ogólnomiejska. Łukasz Gdak
Jedni, żeby zagłosować, musieli zwalczyć gorączkę, inni mieli do przejechania kilkanaście kilometrów. Jednak ci, którzy pojawili się w niedzielę w poznańskich lokalach wyborczych, powtarzali: „głosowanie to nasz obywatelski obowiązek”.

ZOBACZ: Kto wygrał wybory do Europarlamentu 2019? Wyniki wyborów do PE. Jaka była frekwencja? Oficjalne dane PKW

Aktualizacja - godz. 18.46
Państwowa Komisja Wyborcza podczas konferencji prasowej o godz. 18.30 podała informacje o frekwencji z godz. 17. Już wiadomo, że padnie rekord frekwencyjny w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Polsce. Do godz. 17 karty do głosowania pobrało 32,51 proc. uprawnionych Polaków. To niemal dwukrotnie więcej niż w wyborach do PE z 2014 roku. Wtedy do godz. 17.30 frekwencja wynosiła 16,91 proc.

Poznań jest drugim po Warszawie miastem z najwyższą frekwencją w Polsce. W stolicy do godz. 17 głosowało nieco ponad 41 proc. wyborców. W Poznaniu - 39,14 proc. W całej Wielkopolsce oddano 31,36 proc. głosów.

Sprawdź: Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019 w Poznaniu: Jak głosowali więźniowie? Oto wyniki wyborów w Areszcie Śledczym przy ul. Młyńskiej

Godz. 18.00
Pięć lat temu w wyborach do Parlamentu Europejskiego, w Poznaniu padła najwyższa frekwencja w Wielkopolsce - swój głos oddało 27 proc. mieszkańców. To więcej także od ówczesnej ogólnopolskiej frekwencji. Ta wyniosła 23,83 proc.

Poznaniacy nie zawiedli także tym razem. Rozmawialiśmy z nimi około południa. Wiadomo już wtedy było, że do godz. 12 swój głos oddało w Poznaniu 15,56 proc. wyborców. W Wielkopolsce średnia wynosiła 13 proc.

Dużym zainteresowaniem cieszył się lokal wyborczy przy ul. Sochaczewskiej. Tam do południa głos oddało blisko 20 proc. uprawnionych.

Czytaj też: Wybory do europarlamentu 2019 RELACJA NA ŻYWO Głosowanie trwa! [FREKWENCJA] Kiedy wyniki? Kto zdobędzie mandaty do Parlamentu Europejskiego?

- Specjalnie przyjechałam zza Poznania, gdzie obecnie mieszkam. Jestem na każdych wyborach, bo każde są równie ważne. Gdyby wszyscy mówili, że ich głos nic nie znaczy, to nic by się nie zmieniło - tłumaczyła nam pani Bożena.

W tym momencie, po wyjściu z lokalu, podeszła do nas kolejna osoba, pytając o aktualną frekwencję. Była to Elżbieta Małecka, która na wybory przyszła mimo wysokiej gorączki.

- Musiałam ją zbić, nie wyobrażam sobie nie zagłosować. Zawsze jestem na wyborach, to mój święty obowiązek. Kocham Polskę - tłumaczyła. Zaznaczyła też, że liczy na pobicie frekwencji z poprzednich wyborów do PE, a jeśli ktoś nie głosuje, to nie ma prawa narzekać później na wyniki.

Z tym zgodziła się Urszula Łagoda. - Głosowanie to obywatelski obowiązek. Pracuję w sklepie i namawiałam wszystkich moich klientów do pójścia na wybory. Często słyszałam jednak „nie chcę mi się”. Mimo to mam nadzieję na wysoką frekwencję w całej Polsce - komentowała pani Urszula.

Zobacz:

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019: Lokal w Czerwonaku ...

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019: Kandydaci na europo...

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość
2019-05-27T09:22:40 02:00, Gość:

Mieszkam w Poznaniu i wstyd mi za Poznań - tutaj w 1956 roku komuchy strzelały do mieszkańców a dzisiaj to Wielkopolska to ostoja lewactwa i POciotków UB-ków !!!

Co na to nasi dziadowie, bohaterowie Powstania Wielkopolskiego, walczyli o to aby dzisiaj jełopy wybierały lewactwo, które depcze nasze tradycje, historię i kulturę a ludzi mają za nic ?

Zgadzam się w 100%. Najstraszniejsze jest to, że Kopaczowa i Miler nie mają nic wspólnego z Poznaniem.

zgłoś
G
Gość

Mieszkam w Poznaniu i wstyd mi za Poznań - tutaj w 1956 roku komuchy strzelały do mieszkańców a dzisiaj to Wielkopolska to ostoja lewactwa i POciotków UB-ków !!!

Co na to nasi dziadowie, bohaterowie Powstania Wielkopolskiego, walczyli o to aby dzisiaj jełopy wybierały lewactwo, które depcze nasze tradycje, historię i kulturę a ludzi mają za nic ?

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3