Wybory prezydenckie: Zdaniem Waldemara Witkowskiego Andrzej Duda podczas drugiej kadencji ma szansę się usamodzielnić

Igor Chudziński
Igor Chudziński
W. Witkowski: "Liczę, że Andrzej Duda się usamodzielni".
W. Witkowski: "Liczę, że Andrzej Duda się usamodzielni". Grzegorz Dembinski
- Jeśli Andrzej Duda faktycznie wygra te wybory, to liczę na to, że podczas swojej drugiej kadencji stanie się bardziej samodzielny i mniej podległy partii - tak komentuje na gorąco pierwsze sondażowe wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich Waldemar Witkowski, były kandydat na prezydenta, lider Unii Pracy.

Według pierwszych sondażowych wyników drugiej tury wyborów prezydenckich urzędujący prezydent Andrzej Duda minimalnie wygrywa z Rafałem Trzaskowskim.

Różnica między kandydatami wynosi 0,8 punktu proc.

O komentarz do tych wstępnych wyników poprosiliśmy byłego kandydata na prezydenta i lidera Unii Pracy - Waldemara Witkowskiego. Jego zdaniem zwycięstwo prezydenta Andrzeja Dudy jest dla niego szansą na uniezależnienie się od Prawa i Sprawiedliwości.

- Jeśli Andrzej Duda faktycznie wygra te wybory, to liczę na to, że podczas swojej drugiej kadencji stanie się bardziej samodzielny i mniej podległy partii - mówi Waldemar Witkowski.

Sprawdź też:

Lider Unii Pracy na poparcie swoich słów przywołuje przykłada prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który również stał się bardziej samodzielny dopiero podczas drugiej kadencji.

Waldemar Witkowski wysoką frekwencję w drugiej turze wyborów prezydenckich nazywa wręcz rewolucyjną.

- Frekwencja jest rewolucyjna. Jeszcze nigdy nie udało się takiej liczby Polaków zmobilizować do pójścia do urn. To też wskazuje, że te linie podziału między bogatszymi, a biedniejszymi, tymi co myślą europejsko, a tymi co są nastawieni bardziej nacjonalistycznie są duże i wyraźne. I ta polaryzacja zmusiła ludzi do pójścia do urn - argumentuje Waldemar Witkowski.

Sprawdź też:

Zdaniem byłego kandydata na prezydenta ostateczny wynik wyborów jest niepewny, a na korzyść Rafała Trzaskowskiego może działać to, że w dużych miastach wyborcy chodzą głosować później, gdy w lokalach wyborczych nie ma już ankieterów firm sondażowych.

Zobacz też:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dijon

Zabawne są fikołki na dywanie tego spółdzielczego aparatczyka. Można przypuszczać ze zbieranie 100 tys. głosów na niego w spoldzielniach mieszkaniowych w calej Polsce (bo nie zebrał ich w Poznaniu) jest to bój ostatni prezesow spoldzelni mieszkaniowych. Skonczyło się na 27 290 głosach w 38 milionowym kraju dla "męża stanu z Dębca". Czyli nie głosowali na niego nawet ci których zmuszano w spółdzelniach do podpisywano list poparcia z podaniem nazwiska i PESEL. To dobry prognostyk reformy spółdzielni mieszkaniowych w nowej kadencji Prezydenta Dudy; panie Waldemar "mam nadzieję" Witkowski.

Dodaj ogłoszenie