Wybory samorządowe 2014: Artur Różański "jedynką" PiS? Kontrowersje wokół kandydata

Łukasz Cieśla
Artur Rożański pracował dla TBS "Nasz Dom". W 2009 roku został prezesem Żnińskiej Kolei Powiatowej. Gdy kilka miesięcy temu się z nią żegnał, znalazł zatrudnienie u pani wójt gm. Dopiewo
Artur Rożański pracował dla TBS "Nasz Dom". W 2009 roku został prezesem Żnińskiej Kolei Powiatowej. Gdy kilka miesięcy temu się z nią żegnał, znalazł zatrudnienie u pani wójt gm. Dopiewo Arkadiusz Majszak/Tygodnik Pałuki
Czy kontrowersyjny działacz Artur Różański zostanie jedynką PiS do sejmiku w okręgu poznańskim? Działacze wypominają mu wcześniejszą "zdradę partii" oraz perypetie z pracą. Kiedy kilka miesięcy tracił posadę prezesa w Żnińskiej Kolei Powiatowej, znalazł zatrudnienie jako... doradca pani wójt podpoznańskiej gminy Dopiewo. Działacze PiS twierdzą, że pomógł mu w tym poseł Tadeusz Dziuba. Ten jednak stanowczo zaprzecza. Potwierdza za to, że to on rekomendował Różańskiego jako "jedynkę" do sejmiku.

Postać Różańskiego dzieli działaczy wielkopolskiego PiS. Wspiera go poseł Tadeusz Dziuba, lider poznańskich struktur. Różański został szefem jego biura poselskiego, teraz z rekomendacji swojego szefa miałby zostać "jedynką" listy do sejmiku z prestiżowego okręgu poznańskiego. Inni działacze są jednak krytyczni wobec Różańskiego. Wyższe notowania ma u nich doświadczony radny sejmikowy Zbigniew Czerwiński.

Czytaj też:
Kampania Tadeusza Dziuby rozpoczęta

Artur Różański w przeszłości też był radnym (miejskim i sejmikowym), więc nie chodzi o brak doświadczenia. Działacze wypominają mu przeszłość, np. pracę w TBS "Nasz Dom", wokół którego pojawiały się podejrzenia o nieprawidłowości finansowe (prokuratura umorzyła sprawę). Inny zarzut to "zdrada" PiS czy rzekomo konfliktowy charakter.

O kształcie listy w najbliższych dniach zdecyduje komitet polityczny PiS. W centrali partii miały już pojawić się głosy, że kandydatura Różańskiego będzie utrącona. Chodzić ma głównie o wydarzenia z 2009 roku. Artur Różański był wtedy radnym w sejmiku. Opuścił PiS wspólnie z grupą europosła Marcina Libickiego. Była to reakcja na skreślenie Libickiego przez władze PiS z listy do europarlamentu. Powodem stały się wątpliwości lustracyjne.

Tamto odejście grupy poznańskich działaczy ma być do dzisiaj dobrze pamiętane przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Odchodzący działacze zwołali konferencję. Zarzucili władzom PiS m.in. brak standardów i złe traktowanie. Działacze wielkopolskiego PiS mówią dziś, że tamto odejście było "zdradą prezesa Kaczyńskiego" i tak łatwo nie zostanie zapomniane.

Artur Różański, działacz raczej z drugiego szeregu, niedługo funkcjonował poza PiS. Kiedy wrócił, przygarnął go Tadeusz Dziuba. To lider poznańskiego okręgu, poseł oraz obecny kandydat PiS na prezydenta Poznania. Różański został szefem jego biura poselskiego. A od kilku miesięcy jest również oficjalnym doradcą pani wójt podpoznańskiego Dopiewa.

- Poseł Dziuba jeździł po powiecie poznańskim i odwiedził m.in. Dopiewo. Tamtejsza pani wójt miała powiedzieć, że przed wyborami samorządowymi potrzebuje kogoś do pomocy. Chodziło jej zwłaszcza o polepszenie wizerunku wśród wyborców. Poseł Dziuba zaproponował jej szefa swojego biura i jednocześnie zaufanego człowieka, który pomaga mu w kampaniach wyborczych, czyli właśnie Różańskiego - tak o kulisach zatrudnienia Różańskiego w Dopiewie opowiada znany polityk wielkopolskiego PiS.

Tadeusz Dziuba stanowczo zaprzecza sugestiom, by załatwił pracę Różańskiemu.

- Ludzie różne rzeczy mówią. Panią wójt znam, ale nie polecałem jej Artura Różańskiego. To sprawa między nimi - zapewnia Tadeusz Dziuba. Potwierdza jednak, że w innych sprawach wspiera Różańskiego i bardzo go ceni. - To kreatywny i pracowity człowiek. Podpora mojego biura poselskiego - zachwala Tadeusz Dziuba.

Różański już w przeszłości był podwładnym Tadeusza Dziuby. Kierował ośrodkiem informatyzacji w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim, gdy Dziuba był wojewodą. Jak mówi Tadeusz Dziuba, Różański postawił wtedy ośrodek "na nogi".

Zupełnie inną opinię na temat kompetencji Różańskiego można usłyszeć w Żninie. Po tym jak opuścił PiS, w maju 2009 roku, został prezesem Żnińskiej Kolei Powiatowej.

Zobacz też:
Partie chcą społeczników i oferują wysokie miejsca

- W pewnym momencie w spółce jako większościowy udziałowiec pojawił się NFI Magna Polonia i to on wskazał tego pana na prezesa. Ja współpracę z nim wspominam z niesmakiem - stwierdza Zbigniew Jaszczuk, starosta żniński związany z SLD. - Zarządcą był byle jakim. Wchodził w inwestycje przynoszące negatywne konsekwencje dla spółki. Do tego wszędzie i właściwie z każdym miał konflikty. Pokłócił się nawet z ludźmi, którzy organizowali "napady na pociąg". Turystom to się podobało, ale imitowane napady się skończyły. W końcu nadszedł czas, że wstyd było mi go spotkać na ulicy. Oczywiście na wąskotorówce trudno zarabiać poza sezonem, ale za jego kadencji liczba turystów ciągle spadała. Gdy w końcu odszedł, żartowaliśmy z kolegami, że damy na mszę dziękczynną.

Spółka została postawiona w stan likwidacji. Potem kolejkę wzięło pod swoją opiekę miejscowe muzeum. Jego dyrektor Michał Woźniak źle wspomina współpracę z Różańskim.

- Trudno nazwać to współpracą - zaznacza dyrektor Woźniak. - Ten pan twierdził, że wszystko wie najlepiej. Przyjechał z dużego miasta i chciał nas uczyć zarządzania. Jak po kilku miesiącach wymyślił imprezę, bilety kupiły dwie albo trzy osoby. Za to toi-toiów było piętnaście, przyjechali też didżeje z Poznania. Impreza okazała się klapą - mówi dyrektor żnińskiego muzeum.

Chcieliśmy zapytać Różańskiego, jak to się stało, że gdy tracił pracę w Żninie, znalazł zatrudnienie w Dopiewie. Gdy odebrał nasz telefon, stwierdził, że nie może rozmawiać, bo jest w pracy. Twierdził, że może rozmawiać później. Potem był już nieuchwytny. Z kolei wójt Dopiewa Zofia Dobrowolska nie odpowiedziała na nasze liczne prośby o rozmowę.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kolejne bicie piany przez Glos POdobno "wielkoPOLSKI". Za wysokie notowania maja Prawi i Sprawiedliwy to trzeba ich spuscic do parteru w celu utrzymania przy zlobie sitwy Grobleno-POwskiej,ktora ma szerokie plany: kradziez Golencina na prywatne inwestycje, zabetonowanie 10% parkow, utrzymanie daleszej rozpierduchy Poznania, w celu jak najefektywniejszego krecenia lodow.

s
smoch

Potwierdza się powiedzonko, że pewna substancja zawsze wypłynie. I drugie mówiące o tym , jak taka sama substancja przykleja się do pancernika i krzyczy : PŁYNIEMY !!! Żenada dla PiSkanapy

Ł
Łukasz Andrzejewski

Ja zagłosuje na PiS jak będę liderem listy

b
borek

mylisz sie

j
janek

borek przeciez ty nie popierasz pisu, jakbys chcial na niego glosowac , nierozumiem

b
borek

jezeli ten Pan bedzie na liscie Pisu to napewno nie zglosuje

M
Moro

Cóż politycy jak rękawiczki zmieniają barwy na takie gdzie można z publicznych pieniędzy najwięcej wyciągnąć.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3