Wybory samorządowe 2018: Debata Dorota Bonk-Hammermeister vs Jarosław Pucek

Błażej Dąbkowski, Norbert Kowalski

Wideo

Zobacz galerię (12 zdjęć)
Rozpoczynamy cykl przedwyborczych debat prezydenckich „jeden na jednego”. Jako pierwsi spotkali się z nami Dorota Bonk-Hammermeister (Społeczna Koalicja Prawo do Miasta) oraz Jarosław Pucek (komitet Dobro Miasta).

Każda z debat została podzielona na trzy części. W pierwszej z nich to dziennikarze „Głosu Wielkopolskiego” zadawali pytania kandydatom na prezydenta. W drugiej części kandydaci mogli zadawać pytania sobie nawzajem. Z kolei ostatnia część polegała na zadaniu kandydatom pytań od Czytelników.

1. Pytania dziennikarzy

Sondaże wyborcze nie dają Państwu wielkich szans na wejście do drugiej tury wyborów. Kogo w takim przypadku poparlibyście Państwo w drugiej turze wyborów na prezydenta Poznania? Jacka Jaśkowiaka czy Tadeusza Zyska?

Dorota Bonk-Hammermeister: Nie jest przesądzone, że ja nie wejdę do drugiej tury, mój elektorat powoli się mobilizuje. Jeżeli mnie tam jednak nie będzie, wówczas kandydaci, będą musieli określić się, co do możliwości realizacji postulatów Społecznej Koalicji Prawo do Miasta. Patrząc na programy kandydatów, okazuje się, że większość garściami czerpie z postulatów ruchów miejskich. Będzie o czym rozmawiać.

Jarosław Pucek: Cztery lata temu prezydent Grobelny miał dokładnie takie same notowania jak prezydent Jaśkowiak, a ostatni przedwyborczy sondaż pomylił się o kilkanaście procent. Jestem przekonany, że walka będzie do samego końca i zamierzam ją podjąć. Nie sądzę jednak, by którykolwiek z obecnych kandydatów wpisywał się w program, który my proponujemy, ponieważ zasadzamy go na warstwie merytorycznej. W obecnej debacie kandydaci prezentują pomysły od Sasa do Lasa. Jeśli nie wejdę do drugiej tury, prawdopodobnie nie będę miał kogo poprzeć.

Pytanie do D. Bonk-Hammermeister: Lech Mergler przekonywał, że Koalicja Prawo do Miasta dysponujecie silną listą wyborczą. Tymczasem społecznicy startują z kilku komitetów, a żona prezydenta Jaśkowiaka wybrała propozycję Koalicji Obywatelskiej.

W tej chwili gromadzimy pod naszym szyldem najsilniejsze poznańskie ugrupowania. To, że inne listy mają u siebie społeczników to dobrze, świadczy to o ich sile. Natomiast Joanna odeszła w mało fortunnym momencie, ale miała do tego prawo. Wybrała drogę pójścia z dużą i silną partią, aczkolwiek znajduje się na ostatnim miejscu na liście do sejmiku. Niewielkie daje jej to szanse na wejście do czynnej polityki.

Pytanie do J. Pucka: Kilka lat temu ZKZL, którego Pan był wówczas prezesem, bardzo tanio wynajął miejski lokal dla klubu Pacha Poznań, za którym stał przestępca gospodarczy Dariusz M. Pan twierdził wtedy: "Z mojego punktu widzenia biznesowo jest mi obojętne, kto stoi za tym kapitałem". Czy jako prezydent zawierałby Pan z osobami o wątpliwej reputacji?

Miasto nie jest od tego, by weryfikować swoich partnerów pod kątem legalności ich źródeł dochodów. To nie była tania, lecz adekwatna umowa, biorąc pod uwagę ilość nakładów, które były do poczynienia. Dariusz M. został skazany teraz. Dopóki istnieje domniemanie niewinności, będę tej zasadzie wierny.

Pytanie do D. Bonk-Hammermeister: Ruchy Miejskie nazywały Ryszarda Grobelnego prezydentem deweloperów. Jak pogodzić Pani działalność społeczną na rzecz zrównoważonego rozwoju miasta z tym, że pracuje Pani w firmie, która jest głównym wykonawcą kontrowersyjnej inwestycji w Stobnicy?

Firma, w której pracuję, nie jest deweloperem, a firmą budowlaną. Poza tym jestem w niej zwykłą, prostą księgową i nie mam wpływu na decyzje dotyczące wyboru przetargów. Nawet budowa w Stobnicy była sprawdzana pod kątem legalności i jest uznawana za wzorcową pod tym kątem.

Pytanie do J. Pucka: Załóżmy, że pana komitet po wyborach wchodzi do rady miasta. Czy zawrzecie koalicję z PO, o czym w lipcu rozmawiał szef wielkopolskiej PO - Rafał Grupiński i Ryszard Grobelny? Czy układacie się z Platformą?

Rafał Grupiński dostał wtedy czarną polewkę od Ryszarda Grobelnego, i to na pierwszym spotkaniu. W samą koalicję wątpię, ponieważ PO z Jackiem Jaśkowiakiem na czele bardzo źle zarządza miastem. Musiałoby się bardzo wiele zmienić, żebyśmy mogli rozmawiać o współpracy.

2. Pytania kandydatów do siebie nawzajem. Pytania Doroty Bonk-Hammermeister do Jarosława Pucka.

Mówi Pan dużo o wiarygodności. Tymczasem na Pańskich listach są ludzie pozbierani z różnych środowisk. Np. Joanna Frankiewicz, która protestuje przeciwko zieleni czy tramwajowi na Naramowice. Tymczasem Pan mówi, że jest bardzo potrzebny.

Nie słyszałem, żeby pani radna protestowała przeciwko tramwajowi na Naramowice.

Wróćmy do wiarygodności. Ludzie zajmujący się rekrutacją na Pana listy nawet mnie chcieli zwerbować.

Albo sobie Pani coś wyobraziła, albo ktoś wprowadził Panią w błąd.

W jaki sposób chce pan wiarygodnie zmieniać miasto, jeśli mówi Pan o zachowaniu pierścieniowego klinu zieleni, ale to Pana mentor Ryszard Grobelny ten układ rozdrobnił. Czy fakt, że ma Pan liście dwóch Ryszardów Grobelnych oznacza ich podwójne rozdrobnienie?

Znacznie lepiej jest mieć dwóch Ryszardów Grobelnych, niż jednego Macieja Wudarskiego. Nie ochronił klinów zieleni, proszę zapytać radnych osiedlowych z Sołacza, jaki mają żal do prezydenta Wudarskiego za kształt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Kliny zieleni są nienaruszalne.

Co ma pan do zaoferowania w zakresie rewitalizacji i dla drobnych przedsiębiorców w świetle tego, że Ryszard Grobelny i jego radni głosowali za budową tak wielu centrów handlowych w Poznaniu, co zabiło drobny handel.

To nie jest decyzja radnych. Radni nie decydują o tym, gdzie i jakie centra handlowe powstają. Najprawdopodobniej jest to kwestia studium (uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego – dod. red.). W tym temacie mam jednak czyste sumienie, bo nie muszę zapowiadać, co zrobię, tylko mogę mówić, co już zrobiłem. To ZKZL w 2012 roku rozpoczął przekazywanie swoich lokali nie tylko artystom. Były też organizowane konkursy dla przedsiębiorców reprezentujących ginące zawody. Niestety okazało się, że w Poznaniu jest mało zegarmistrzów, kuśnierzy itp., więc nie było zbyt wielu chętnych. Natomiast te konkursy były zainicjowane w czasach, kiedy ja byłem dyrektorem ZKZL. To dzięki temu powstało Centrum Amarant czy inkubator kultury Pireus.

Wypiera się Pan tego, że będzie Pan kontynuował politykę Ryszarda Grobelnego...

Ale co to znaczy, że będę chciał kontynuować jego politykę?

Chce go Pan wprowadzić do Rady Miasta.

Pani myli podstawowe kompetencje Rady Miasta i prezydenta. I jeszcze Pani twierdzi, że prezydent ma wpływ na centra handlowe. To taka sama sytuacja, jak cztery lata temu Maciej Wudarski z Lechem Merglerem mówili, że Grobelny jest winien temu, co dzieje się na dworcu PKP. A wy nie potrafiliście załatwić nawet kładki nad torami.

Ale przynajmniej zrobiliśmy przejście dla pieszych i mieszkańcy nie muszą chodzić 600 metrów „ślimakiem”.

Ale obiecywaliście „oddanie” nam starego budynku dworca. Co tam zrobiliście?

Dworzec jest w gestii PKP.

Brawo. Cztery lata zajęło wam dojście do tego wniosku.

Od paru lat mieszka Pan w Siekierkach Wielkich. Jak Pan chce przekonać poznaniaków, że będzie dobrym prezydentem Poznania?

Czy uważa pani, że Cyryl Ratajski był dobrym prezydentem Poznania?

Oczywiście

A gdzie mieszkał? W Puszczykowie... Czyli był dobrym prezydentem i nie mieszkał w Poznaniu.
Pytania Jarosława Pucka do Doroty Bonk-Hammermeister:

Ile kilometrów ścieżek rowerowych powstało za czasów Macieja Wudarskiego?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć. Musiałabym sprawdzić.

Do tej pory w Poznaniu powstał jeden parking Park & Ride, który kosztował 6 mln zł i jest w połowie trasy PST. Jego wypełnienie jest na poziomie 15 proc. Czy dalej będziecie Państwo prowadzić taką samą politykę?

To jest kwestia przyzwyczajenia mieszkańców, że przyjeżdżają na parking Park @& Ride i zostawiają tam samochód. Obecnie jest już przygotowywany drugi parking. To jest tendencja, którą musimy kontynuować. Jednak kiedy Maciej Wudarski przejmował decernat komunikacyjny po Ryszardzie Grobelnym, były puste szuflady.

Skoro były puste szuflady, to dlaczego decyzja środowiskowa na część układu drogowego w sprawie tramwaju na Naramowice pochodzi z 2013 roku?

Sam pan sobie odpowiedział. W 2013 roku była decyzja środowiskowa na układ drogowy...

… który jest elementem projektu tramwaju na Naramowice.

W tej chwili jest, ale wtedy nie był. Do tego układu drogowego na prośbę mieszkańców „doklejono” tramwaj na Naramowice.

Czyli ustalmy – do układu drogowego, który powstał za czasów Grobelnego, dokleiliście tramwaj, a pani mówi, że były puste szuflady. Tu się coś nie zgadza.

Ale mieszkańcy Naramowic nie potrzebowali nowej drogi, tylko tramwaju, którego przez 16 lat Ryszard Grobelny nawet nie ruszył.

3. Pytania od czytelników

„Niejednokrotnie mówi Pani o potrzebach mieszkańców Wildy i konieczności rozmów z nimi. Poprzednia Rada Osiedla Wilda organizowała spotkania z mieszkańcami raz w tygodniu. Tymczasem za Pani kadencji spotkania są organizowane średnio raz w miesiącu, a obecnych jest na nich jedynie dwóch lub trzech radnych”.

W poprzedniej kadencji Rady Osiedla Wilda głównie to ja chodziłam na cotygodniowe dyżury. Czasami bywało tak, że nikt nie przychodził. Kiedy zostałam przewodniczącą Rady Osiedla, stwierdziłam, że to jest nieefektywne.

Pytanie od czytelnika do pana Jarosława Pucka: Dlaczego potencjalny wyborca miałby wierzyć w obietnice dotyczące przyszłości, skoro ich realizacja wymaga sprawnego i fachowego aparatu urzędniczego, zaś od lat ten aparat demonstruje swoją nieudolność. Czy przeprowadzi Pan rewolucję kadrową?

Nie zgadzam się z tezą postawioną w tym pytaniu, że winni są urzędnicy. Znam urzędników, z którymi pracowałem i 90 proc. z nich nadal pracuje dla prezydenta Jaśkowiaka. I tak powinno być. Zwolnień nie będzie, poza kilkoma koniecznymi, gdzie urzędnicy naprawdę nie dawali sobie rady.

**[Bądź na bieżąco z polityką!

Dołącz do naszej grupy na facebooku:](https://www.facebook.com/groups/422181171552100/ "Bądź na bieżąco z polityką!<br>Dołącz do naszej grupy na facebooku:")**

POLECAMY:

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karolina
Zdecydowanie Pani Dorota Bonk-Hammermeister. Konkretna Kobieta. Znająca potrzeby naszego Miasta.
:(
Eh, kiedy on obraca słowa.. :(
E
E
Tylko ruchy miejskie mogą uratować lokalną politykę. Za Bonk-Hammermeister przynajmniej ktoś sensowny stoi...
d
der Räuber
J. Pucek to fajny gość, fachowiec lepszy niż zwykły polityk, ale urząd prezydenta powinna sprawować Dorota Bonk-Hammermeister.
Dzięki podejściu takiemu jakie J. Pucek zaprezentował w przypadku przybytku o nazwie Pacha możemy się spodziewać, że całe centrum zamieni się w siedlisko klubów go go i innej wątpliwej rozrywki oświetlanej racowiskiem przy dźwiękach kibolskich przyśpiewek. Widziałem filmik na twitterze, gdzie J. Pucek zżyma się na korki. Siedząc w samochodzie sam je tworzy nie proponując wiele w zamian, trzeba zredukować ilość aut wjeżdżających i jeżdżących po mieście. Trzeba dać realną alternatywę a tą realnie będzie wypracowywać DBH.

Głosuję na DBH.
o
on
I po raz kolejny - jak to demokracji - wybór między dżumą a cholerą.
M
Małgorzata
On nie nadaje się nawet na sołtysa tych swoich Siekierek Wielkich.
J
Jacuś
liberał za dychę, tylko kasa się dla niego liczy. Ludzie przy kasie mogą wszystko a zwykli mieszkańcy dostają figę z makiem.Uważa, że ludzie którzy pracują, utrzymują od wielu wielu lat mieszkania komunalne, takich wywala do TBS a w ich miejsce kogo wprowadzi? Patologię.
Sam powiedział, że gdyby został (co nie daj Boże) prezydentem to nie przeniesie się ze swojej wiochy do Poznania bo go rzekomo "nie stać". A my przeciętni mieszkańcy, nas stać? Ile chce od nas wyciągną na czynsze. Niech pomieszka w Poznaniu . Potem dziwi się, że ludzie uciekają z tego nudnego miasta. A tych , którzy chcą zostać dobija. GNIDA i TYLE. W starterach już stoją "biznesmeni" . Niedoczekanie.
s
szopka cd...
każdy z nich ma poparcie na poziomie błędu statystycznego.
puciek niech startuje na kierownika ochrony stadionu.
P
Podpis
no ale skoro pani kłamie to jak ma nie przerywać? pytania byly zadawane według schematu: skoro lubi pan mordować małe koty w wolnym czasie to jak pan chce (bla bla bla). i wtedy na kontrę był brak konkretów, raczej nie dlatego że pani była zaszokowana arogancją tylko dlatego że nie potrafiła uargumentować swoich wypowiedzi
p
pagani
Widać, że Pan Mecenas cierpi na niedostatki w wychowaniu. Notorycznie przerywa, niemerytorycznie atakuje, jest napastliwy wręcz. Zadaje pytania, po czym nie pozwala interlokutorce na udzielenie odpowiedzi.
Dodaj ogłoszenie