Wycieczka "Wojenny Poznań", czyli Plac Stalina i gilotyna na...

    Wycieczka "Wojenny Poznań", czyli Plac Stalina i gilotyna na Młyńskiej [ZDJĘCIA]

    Anna Solak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Wycieczka "Wojenny Poznań"
    1/17
    przejdź do galerii

    Wycieczka "Wojenny Poznań" ©Paweł Miecznik

    Gabinet Hitlera, Wydział Anatomii na Uniwersytecie III Rzeszy, schron na Wzgórzu Przemysła i więzienie na Młyńskiej - o tym i nie tylko o tym opowieści przewodnika słuchało kilkadziesiąt osób, które wzięło udział w wycieczce po mieście pod hasłem "Wojenny Poznań".
    W sobotę, o 10 rano na Pl. Adama Mickiewicza można było spotkać około 70-osobową grupę skupioną wokół przewodnika w charakterystycznym mundurze. To uczestnicy wycieczki "Wojenny Poznań", która w dwie godziny odwiedziła takie miejsca jak gabinet Adolfa Hitlera w Zamku Cesarskim, Dom Żołnierza na Ratajczaka, schron na Wzgórzu Przemysła czy dawną synagogę przy ul. Wronieckiej.

    Anna i Michał Wójkiewicz mieszkają w Rogalinie, a do Poznania przyjechali specjalnie na tę wycieczkę. Po raz pierwszy zdecydowali się wziąć udział w nietypowym spacerze po Poznaniu, o którym dowiedzieli się z internetu.

    On studiował tu antropologię i etnologię, więc wie co nieco o mieście, ona pochodzi z centralnej Polski więc dopiero poznaje jego tajemnice. - Jestem kompletnie zielona jeśli chodzi o historię Poznania, ale liczę że dzisiaj czegoś się dowiem - mówi.

    Miejscem zbiórki i zarazem pierwszym punktem na planie był Pl. Adama Mickiewicza, będący jeszcze do 1989 roku Placem im. Józefa Stalina. To tu początkowo znajdował się cmentarz bohaterów radzieckich, później przeniesiony i rozbudowany na wzgórzach Cytadeli.

    Andrzej Bartczak, przewodnik z grupy Po Poznaniu.pl nie po raz pierwszy oprowadza tak dużą grupę po mieście. Jego sobotnia opowieść to druga część cyklu, który rozpoczął się jeszcze we wrześniu. Wówczas przewodnicy oprowadzali chętnych po forcie VII na Cytadeli.

    - Z moich obserwacji wynika, że rośnie zainteresowanie dziejami miasta - uważa Andrzej Bartczak. - Od 2012 roku zorganizowaliśmy już dziesiątki takich spacerów i każdy cieszył się dużym powodzeniem. Zdarzało się, że grupa liczyła nawet 120 osób - dodaje.

    Podczas zwiedzania z przewodnikiem goście dowiedzieli się m.in. o tym, że w czasie II wojny światowej w budynku obecnego Colegium Minus działał Instytut Anatomii, a przy nim krematorium, w którym Gestapo i SS paliło zwłoki więźniów z ul. Młyńskiej. Tam z kolei funkcjonowała gilotyna, którą zresztą można oglądać do dziś jako przerażający relikt przeszłości.

    - Człowiek chodzi codziennie po ulicach tego miasta, ale nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, co działo się w nim dawniej - mówi pan Andrzej, który na Plac Mickiewicza przyszedł z żoną. Są rodowitymi poznaniakami i amatorsko interesują się historią, ale jak mówią: - Chcemy wiedzieć więcej o naszym mieście.

    Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano



    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dr Witaszek

    kiaqqq (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Dr Franciszek Józef Witaszek (ur. 8 września 1908 w Śmiglu, zm. 8 stycznia 1943 w Poznaniu, zamordowany przez Niemców w poznańskim Forcie VII) - lekarz, w czasie II wojny światowej członek...rozwiń całość

    Dr Franciszek Józef Witaszek (ur. 8 września 1908 w Śmiglu, zm. 8 stycznia 1943 w Poznaniu, zamordowany przez Niemców w poznańskim Forcie VII) - lekarz, w czasie II wojny światowej członek podziemnej organizacji bojowej Ojczyzna, szef Związku Odwetu Okręgu Poznańskiego, części Związku Walki Zbrojnej w randze kapitana czasów wojny. Pseudonimy: Warta, Kur, Myszkowski, Funiu. Odznaczony pośmiertnie Krzyżem Walecznych.
    Dzieciństwo i edukacja
    Był synem kupca Stanisława i Zofii z Białych. W związku małżeńskim z żoną Haliną miał pięcioro dzieci Alodię, Darię, Mariolę, Iwonę i Krzysztofa.
    Szkołę Powszechną ukończył w Śmiglu. Maturę zdał w roku 1925 w Gimnazjum Męskim w Ostrowie Wielkopolskim. Dyplom lekarza uzyskał w roku 1931 na Uniwersytecie Poznańskim. Doktoryzował się, również w Poznaniu, w roku 1932.
    Działalność zawodowa
    Po obronie doktoratu został starszym asystentem w Zakładzie Mikrobiologii Lekarskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W czasie studiów został odznaczony Medalem Karola Marcinkowskiego za pracę Listewki skórne (linie papilarne) na palcach dzieci i dorosłych. W okresie od lutego 1928 do lipca 1931 pracował w Poradni Przeciwgruźliczej w Poznaniu i w tym czasie zestawił i opublikował wyniki opadania krwinek w przebiegu gruźlicy.
    W marcu 1936 r. współzałożył zakład produkujący surowice i szczepionki Serovac Poznański. Od 1937 r. był członkiem spółki założycielskiej oraz dyrektorem wytwórni strun chirurgicznych i technicznych Catgut Polski. Produkowany tam catgut ze sterylizacją jodową impregnowany srebrem i jodem całkowicie zaspakajał potrzeby krajowe.
    Opatentował preparat do klarowania wina o nazwie Clarovac.
    W latach 1932–1939 wykładał higienę w Państwowej Szkole Pielęgniarek PCK w Poznaniu i na Wyższym Studium Katolickim.
    Był sekretarzem Związku Lekarskiego w Obwodzie Wielkopolskim oraz działał w Towarzystwie Higienicznym. Był lekarzem zaufania Ubezpieczalni Krajowej w Poznaniu jako rzeczoznawca do spraw inwalidzkich. W 1935 r. wydał Zarys orzecznictwa inwalidzkiego, który był pierwszą obszerną publikacją na ten temat w języku polskim.
    II wojna światowa
    We wrześniu 1939 jako jedyny lekarz opiekował się rannymi żołnierzami w szpitalu polowym we wsi Dobrzelin koło Żychlina w trakcie bitwy nad Bzurą.
    Jesienią 1939 po powrocie do Poznania został zaprzysiężony do organizacji Ojczyzna przez por. Stefana Adama Schmidta. W końcu 1939 został zaprzysiężony do Służby Zwycięstwu Polsce przez por. Czesława Surmę. Od jesieni 1939 będąc osobistym lekarzem biskupa Walentego Dymka współpracował z nim w tworzeniu Kościoła Podziemnego.
    W marcu 1940 ppłk Rudolf Ostrihansky powołał Pierwszą Komendę Poznańskiego Związku Walki Zbrojnej (ZWZ). W skład Komendy Okręgu wszedł m.in. Franciszek Witaszek. Wówczas ponownie został zaprzysiężony przez Ostrihanskyego i mianowany do stopnia kapitana czasów wojny. Komenda Okręgu zawierała wszystkie piony organizacyjne ZWZ a Witaszkowi powierzono dowodzenie III Wydziałem sanitarnym.
    Rozkazem płk. Roweckiego z 20 kwietnia 1940 r. z ZWZ wyodrębniony został Związek Odwetu jako osobny pion sabotażowo-dywersyjny do prowadzenia walki bieżącej i posiadający własną sieć łączności. W czerwcu 1940 Witaszek został Pierwszym Szefem Związku Odwetu Okręgu Poznań. Okręg Poznań obejmował tereny Wielkopolski wcielone do III Rzeszy Niemieckiej.
    Władze okupacyjne zezwoliły dr. Witaszkowi na prowadzenie praktyki lekarskiej dla Polaków, dlatego mógł ich leczyć i potajemnie szczepić przeciw chorobom zakaźnym. Przyjmowanie pacjentów w gabinecie lekarskim i wizyty domowe ułatwiały mu działalność konspiracyjną i stanowiły przykrywkę do wykonywania rozkazów ppłk. Franciszka Niepokólczyckiego, któremu bezpośrednio podlegał.
    Został aresztowany przez Gestapo 25 kwietnia 1942 po czym został skazany przez Policyjny Sąd Doraźny w Poznaniu na karę śmierci przez ścięcie. Wyrok wykonano w Forcie VII w Poznaniu 8 stycznia 1943. Wraz z nim zginęło również 30 członków organizacji - 24 mężczyzn i 6 kobiet. Głozwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czas najwyższy by "przybysze" poznali historię Poznania i Wielkopolski.

    rfrr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Obecnie ponad 80% mieszkańców miasta to przybysze ze wschodnich i południowych regionów RP. Więcej wiedzy o Poznaniu i Wielkopolsce potrzeba w mediach regionalnych i w nauczaniu historii w...rozwiń całość

    Obecnie ponad 80% mieszkańców miasta to przybysze ze wschodnich i południowych regionów RP. Więcej wiedzy o Poznaniu i Wielkopolsce potrzeba w mediach regionalnych i w nauczaniu historii w szkołach. Ograniczenie godzin historii w szkołach to kolejne haniebne "działanie" Platformy Obłudy.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wycieczka

    xyz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    lekarz, o którym była mowa podczas wycieczki na ul. Gwarnej nazywał się Franciszek Józef Witaszek a nie Witaszczyk


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Losy patriotów polskich takich jak dr Witaszek i jego grupa, winny dobrze znane w Polsce.

    sc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Gdy niemcy kręcą filmy szkalujące Polskę i polskich patriotów- AK, piszą historię II wojny światowej od nowa, Platforma Oszustów ogranicza i eliminuje godziny nauczania historii w szkołach....rozwiń całość

    Gdy niemcy kręcą filmy szkalujące Polskę i polskich patriotów- AK, piszą historię II wojny światowej od nowa, Platforma Oszustów ogranicza i eliminuje godziny nauczania historii w szkołach. Wstyd i hańba.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wycieczka

    Mario (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    ale kłamiecie wycieczka nie była w domu żołnierza, i schronu też nie zwiedzano , wspomniano tylko o tym!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    gilotyna na Młyńskiej....list pożegnalny Stryja..

    sotera (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Stryj Józef S. w dn. 15.12.1942 r. prawdopodobnie w obecności Niemca napisał kilka zdań pożegnalnych do rodziny w języku niemieckim. Był to firmowy druk z więzienia na ul. Młyńskiej (dziś w...rozwiń całość

    Stryj Józef S. w dn. 15.12.1942 r. prawdopodobnie w obecności Niemca napisał kilka zdań pożegnalnych do rodziny w języku niemieckim. Był to firmowy druk z więzienia na ul. Młyńskiej (dziś w posiadaniu rodziny). Następnego dnia tj.16.12.1943 r. Stryjowi ścięto głowę na tej właśnie gilotynie!!!
    Całość dokumentacji z tego okresu podobno znajduje się w Austrii - sprawę więźniów z Młyńskiej próbowano wyjaśnić za rządów p.Premier Suchockiej..... zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ostatni list z Młyńskiej.

    Roszak Krzysztof---Witaszyce. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Wujek Kasprzak Czesław w dniu 17.03.1941 napisał list pożegnalny z Młyńskiej do rodziny, /druk niemiecki . Do dnia dzisiejszego jestem w posiadaniu tego orginału oraz listu od osoby podpisanej...rozwiń całość

    Wujek Kasprzak Czesław w dniu 17.03.1941 napisał list pożegnalny z Młyńskiej do rodziny, /druk niemiecki . Do dnia dzisiejszego jestem w posiadaniu tego orginału oraz listu od osoby podpisanej Życzliwy, list napisano w Poznaniu 23.04.1942r. o treści '' Szanowny Panie , Syn Pański Czesław został stracony dnia 18.03.1941r. w Poznaniu. Przynoszę tą smutną wiadomość, ponieważ mnie o to bardzo święcie prosił . Podpisano Życzliwy '' do dnia dzisiejszego nie wiemy gdzie został pochowany. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    plac stalina

    ryszard kanada (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    plac stalina istnial do 1956 a nie do1989


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Plac Stalina

    Andrzej Krzyżaniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    A dokładnie 8.01.1957, na wniosek Senatu UAM, Miejska Rada Narodowa jednogłośnie nadała mu imię Adama Mickiewicza. Takie rzeczy trzeba wiedzieć, jak się chce przekazać je dalej. Lepiej nic nie...rozwiń całość

    A dokładnie 8.01.1957, na wniosek Senatu UAM, Miejska Rada Narodowa jednogłośnie nadała mu imię Adama Mickiewicza. Takie rzeczy trzeba wiedzieć, jak się chce przekazać je dalej. Lepiej nic nie mówić niż przekazywać błędne informacje.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo