Policja w Lesznie zatrzymała podejrzanych o liczne oszustwa. Sprawcy mieli kupować zboże od rolników i nie płacić za nie. Policjanci z Wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Lesznie zatrzymali dwie soby podejrzane o milionowe oszustwa. Straty spowodowane przez mężczyzn oszacowano na razie na około 3 miliony złotych, jednak najprawdopodobniej będą one znacznie wyższe.

Zatrzymani, jako współwłaściciele jednej z wielkopolskich firm zajmującej się wyrobem pasz i przemiałem zbóż, przyjmowali od rolników i przedsiębiorców  płody rolne, nie płacąc za nie. Proceder polegał na tym, że kupowali oni zboże z odroczonym terminem płatności i nie regulowali potem należności.


3 mln zł -  na taką kwotę oszacowano straty spowodowane przez podejrzanych. Kwota ta będzie jednak jeszcze wyższa, bo sprawa jest rozwojowa

- Przedsiębiorcy wprowadzali w błąd swoich kontrahentów co do sytuacji finansowej spółki zapewniając o jej wypłacalności, co było niezgodne z prawdą - wyjaśnia Monika Żymełka, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lesznie. Jak dodaje, ofiarą padali rolicy i przedsiębiorcy z województwa wielkopolskiego i dolnośląskiego, a proceder miał trwać ponad pół roku - od stycznia do  sier-pnia 2015 roku. Podejrzanymi o przywłaszczenie sobie zboża bez regulowania płatności okazali się 59-letni i 61-letni mieszkańcy województwa wielkopolskiego. Zatrzymani zostali pod koniec marca.

- Materiał dowodowy zgromadzony w toku śledztwa pozwolił na ogłoszenie podejrzanym sześciu zarzutów dotyczących oszustw - informuje Minika Żymełka.  Łączną kwotę strat poniesionych przez pokrzywdzone osoby oszacowano na prawie 3 miliony złotych. Prawdopodobnie nie jest to koniec zarzutów. - Sprawa jest rozwojowa i już dziś wiadomo, że liczba pokrzywdzonych osób i wartość poniesionych przez nich strat ulegnie zwiększeniu - twierdzi rzecznik zaznaczając, że są to dopiero pierwsze oskarżenia i będą się pojawiać kolejne, tym bardziej, że podczas przeszukań zabezpieczono dokumenty firmy, które będą weryfikowane.

Wobec podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci policyjnych dozorów, zakazu opuszczania kraju, a także poręczeń majątkowych.