Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa odwołano z funkcji 304 na 314 kierowników.

Radni powiatu kaliskiego nie wyrazili zgody na rozwiązanie stosunku pracy z Małgorzatą Banaś (PSL), wiceprzewodniczącą rady, zawodowo zastępcą kierownika Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Kaliszu. O  taką zgodę, spełniając wymóg ustawy o samorządzie powiatowym,  zwrócił się do nich (25 lutego)  dyrektor oddziału regionalnego tej agencji w Poznaniu.  W obronie swojej koleżanki stanęło 14 radnych, jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Już wiadomo jednak, że tak solidarna opinia powiatowych radnych na nic się pewnie zdała, bowiem  pismo odwołujące radną z zajmowanego stanowiska jest w drodze. A przynajmniej taka informacja, przekazana ustami rzeczniczki regionalnej ARiMR, została upubliczniona.

- Żadnego pisma jeszcze nie dostałam - mówi Małgorzata Banaś. -  I  dopóki to się nie stanie, decyzja o moim odwołaniu nie jest skuteczna. Żałuję jednak, że najpierw o tym fakcie informuje się media, a potem osobę zainteresowaną. Zresztą w ogóle o zamiarze  odwołania mnie z funkcji zastępcy kierownika ARiMR w Kaliszu także dowiedziałam się z pisma skierowanego do rady powiatu w mojej sprawie.

W podjętej podczas ostatniej sesji uchwale radni powiatowi solidarnie stwierdzili, iż nie ma podstaw, by wydać zgodę na rozwiązanie stosunku pracy z Małgorzata Banaś choćby dlatego, że w treści pisma z Agencji nie podano żadnych powodów, które mogłyby uzasadniać taką decyzję. Mało tego, pod adresem radnej Banaś padło wiele pochlebnych opinii.

-  Pani Banaś to bardzo kompetentna osoba szczególnie w  działaniach związanych z obsługą wniosków ARiMR. Kaliskie biuro Agencji jest drugim w Wielkopolsce pod względem obsługiwanych wniosków obszarowych. A jeśli chodzi o tempo obsługi tych dokumentów,  zawsze było w czołówce - mówił radny powiatowy Bogdan Barański, do  4 lutego  kierownik tego biura, przez kilka lat bezpośredni zwierzchnik pani Małgorzaty.  

A kwestia kompetencji jest tu dość istotna. O ile bowiem po zmianach na stanowisku kierownika kaliskiego biura ARiMR Banaś liczyła się z tym, że straci funkcję - bo przecież  każdy kierownik ma prawo dobierać sobie najbliższych współpracowników - to nie sądziła, że po 12 latach pracy w Agencji nie będzie dla niej w ogóle miejsca.

Małgorzata Banaś jest zatrudniona w kaliskim oddziale ARiMR od 2004 roku. I zanim została zastępcą szefa, przeszła niemal wszystkie stopnie awansu. W ostatnich wyborach samorządowych zdobyła mandat radnej powiatu z ramienia PSL. I pewnie  ta przynależność zaszkodziła jej w zachowaniu zatrudnienia. Nie miała jednak znaczenia dla radnych powiatowych, którzy - niezależnie od  reprezentowanych przez siebie opcji politycznych - stanęli w obronie swojej koleżanki.

- Chciałabym wszystkim  radnym podziękować za to wsparcie - mówi Małgorzata Banaś. - To dla mnie wiele znaczy, szczególnie w sytuacji, gdy  informacja o zamiarze rozwiązania ze mną stosunku pracy przez dyrekcję ARiMR spadła na mnie jak grom z jasnego nieba.

Radna Banaś nie wyklucza, że skieruje sprawę do Sądu Pracy.  Tak  stało się już  w przypadku radnego Bogdana Barańskiego, którego  odwołano ze stanowiska kierownika kaliskiego biura ARiMR, nie pytając Rady Powiatu Kaliskiego  o zgodę.

Nie bez echa przeszła także wymiana szefa w biurze  ARiMR w  Krotoszynie. W obronie odwołanego tam Marcina Jamrego stanęli rolnicy. A akcję zbierania podpisów pod petycją w tej sprawie, skierowaną do prezesa ARiMR, prowadzili członkowie Wielkopolskiej Izby Rolniczej i sołtysi.  Zebrano 1560 głosów. Ale, bez skutku.

Kadrowa rewolucja w Agencji trwa od kilku tygodni. Zmienili się dyrektorzy oddziałów regionalnych, a w powiatach biurach odwołano 304 z 314 kierowników. Ale to chyba nie koniec...