Wypadek na autostradzie A1. Auto rozpadło się na pół. Kierowca cudem przeżył

Wiktoria Żesławska
Wiktoria Żesławska

Wideo

Udostępnij:
Wypadek na autostradzie A1. Po godzinie 12 do komendy policji wpłynęło zawiadomienie o porzuconym poza barierkami aucie na A1 w Świerklanach. Wyjaśniane są okoliczności zdarzenia, ponieważ na miejscu nie było już kierowcy, który uciekł. W pościg zaangażowany jest pies policyjny. Kierowca sam zgłosił się na komisariat po kilku godzinach. Cały i zdrowy.

Wypadek na autostradzie A1 w Świerklanach

W niedzielę po godzinie 12 na A1 doszło do niebezpiecznego wypadku. Z niewyjaśnionych przyczyn, samochód osobowy znalazł się za barierkami. Samochód rozpadł się na dwie części. Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce udała się policja.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Co ustaliła policja?

- Samochód wypadł z drogi, a kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Nikogo nie było na miejscu - mówił na gorąco oficer dyżurny policji.

Samochodem, który miał wypadek na A1, okazał się opel insignia. W pojeździe nie było kierowcy. Są ustalane wszelkie okoliczności wypadku na autostradzie A1 w Świerklanach. Do zdarzenia doszło na wysokości węzła Świerklany, w kierunku Gliwic.

Wypadek na autostradzie A1 w Świerklanach. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Wypadek na autostradzie A1. Auto rozpadło się na pół. Kierow...

- Około godziny 12:20 otrzymaliśmy zgłoszenie o znajdującym się poza barierkami samochodzie osobowym. Aktualnie ustalane są wszelkie okoliczności zdarzenia oraz kto prowadził pojazd. Kierowcy nie było na miejscu - przekazuje asp. Bogusława Kobeszko, rzecznik prasowy KMP w Rybniku.

AKTUALIZACJA- Kierujący oplem z nieznanych przyczyn zjechał drogi i dachował, prawdopodobnie oddalił się z miejsca zdarzenia na piechotę. Policjanci poszukują kierującego, na miejsce skierowano przewodnika z psem - informuje policja.

AKTUALIZACJA
- Właściciel samochodu zgłosił się na komisariat IV w Zabrzu. Był trzeźwy. Poddany został też badaniu narkotesterem, który nic nie wykazał - informuje nas asp. Bogusława Kobeszko, rzecznik rybnickiej policji.[/cyt]

Dodaje, że z kierowcą 49-latkiem z Zabrza wykonano czynności na miejscu.
- Dziś kierowca dostał mandat w wysokości 500 złotych za spowodowanie kolizji - mówi Kobeszko.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Materiał oryginalny: Wypadek na autostradzie A1. Auto rozpadło się na pół. Kierowca cudem przeżył - Dziennik Zachodni

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna_44

Jeśli szukają państwo pomocy prawnej polecam.

https://wideoprawnik.pl/

G
Gość

ładny przystanek

G
Gość
29 marca, 15:59, :]:

Musiał być nieźle przegniły, skoro tak skwapliwie się rozpadł

Raczej spawany -dobrze że nie z ćwiartek .

:]

Musiał być nieźle przegniły, skoro tak skwapliwie się rozpadł

I
Igma
28 marca, 16:00, Gość:

Panie, w ogóle nie bity.....jak nówka

Lakier minimalnie grubszy bo się kolor nie podobał temu Niemcowi, co to raz w tygodniu nim do koscioła tylko jeździł, a później płakał jak sprzedawał.....

Płakał że szczęścia,

bo

się syfa pozbył.

G
Gość
28 marca, 20:45, Maciek:

Najlepszy występ jak zwykle, daje Straż Pożarna: sześciu strażaków w pełnym umundurowaniu i w hełmach - po co oni tam stoją? Czy ta straż Pożarna nie ma co robić z ludźmi? Mi jest po prostu żal tych Panów Strażaków...

Idź być głupi gdzie indziej.

M
Maciek

Najlepszy występ jak zwykle, daje Straż Pożarna: sześciu strażaków w pełnym umundurowaniu i w hełmach - po co oni tam stoją? Czy ta straż Pożarna nie ma co robić z ludźmi? Mi jest po prostu żal tych Panów Strażaków...

G
Gnido

Jak Insignia to może to była drogówka i dlatego nie mogą znaleźć kierowcy bo siedzi z tyłu... ;)

G
Gość

E tam, zaraz uciekł. W ogóle nie wsiadał, bo teraz panie samochody wywalczyły autonomię i same jeżdżą.

G
Gość

Panie, w ogóle nie bity.....jak nówka

Lakier minimalnie grubszy bo się kolor nie podobał temu Niemcowi, co to raz w tygodniu nim do koscioła tylko jeździł, a później płakał jak sprzedawał.....

Dodaj ogłoszenie