Wypadek na Gran Turismo: Sprawca usłyszał wyrok pozbawienia wolności

RD
Wypadek na Gran Turismo: Sprawca usłyszał wyrok pozbawienia wolności
Wypadek na Gran Turismo: Sprawca usłyszał wyrok pozbawienia wolności Waldemar Wylegalski
Sprawca wypadku na Gran Turismo w Poznaniu usłyszał w piątek wyrok roku i ośmiu miesięcy pozbawienia wolności, w zawieszaniu na trzy lata.

Morten. N., norweski kierowca, który dwa lata temu w czasie poznańskich pokazów luksusowych samochodów spowodował wypadek, skazany został na rok i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Będzie też musiał zapłacić grzywnę oraz pokryć koszty postępowania sądowego.

W efekcie wypadku, określanego przez sąd jako katastrofa w ruchu lądowym, rannych zostało dwudziestu widzów Gran Turismo Polonia. Skazany Morten N., choć do tej pory obecny był na wszystkich rozprawach, w piątek nie zjawił się w sądzie. Na sali sądowej zabrakło też jego obrońców. Nie było nawet oskarżycieli posiłkowych reprezentujących osoby poszkodowane.

Prokurator Mikołaj Gajewicz uważa, że wyrok jest adekwatny do winy kierującego. Dodaje jednak, że postępowanie mogło się zakończyć już na pierwszej rozprawie. Oskarżony chciał już wtedy poddać się karze. Proponował rok i cztery miesiące w zawieszeniu na 3 lata. Przeciwni temu byli jednak sami poszkodowani.

Sąd skazując norweskiego kierowcę za nieumyślne spowodowanie katastrofy zwracał uwagę na to, że mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków na drodze, a także wykonywał niewłaściwe manewry, czym spowodował obrażenia u dwudziestu osób. W przypadku aż dziesięciu osób były to obrażenia, których leczenie trwało ponad siedem dni.

Na skutek jego błędów poszkodowani doznali między innymi obrażeń kręgosłupa, narządów wewnętrznych, zerwania wiązadeł kolana. Z drugiej jednak strony twierdzi sąd, sprawca starał się dojść do porozumienia z poszkodowanymi i po części to się udało. Niektórzy z nich otrzymali zadośćuczynienie. Inni dostali odszkodowanie od towarzystw ubezpieczeniowych. A były to kwoty sięgające od 10 tys. zł do 49 tys. zł.

Wyrok nie jest prawomocny. Otwiera jednak poszkodowanym drogę do ewentualnych roszczeń w postępowaniu cywilno-prawnym.

Zdaniem sądu pokaz Gran Turismo Polonia był właściwie zabezpieczony przez organizatorów. Dlatego ten wątek postępowania został umorzony wcześniej.

- Nikt nie mógł przewidzieć zachowania kierowcy, który zamiast spokojnie przejechać odcinek ulicy Hlonda zaczął wykonywać inne manewry - mówi prokurator.

Wypadki w Wielkopolsce:

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stefano
2 lata rozpraw i dali więcej o 4 miesiące niż sam chciał. Przyjeżdżał zawsze wiec teraz powinni mu ti odliczyć. I tak jak przedmówca kto się pcha z rodzina na dół jak dobry widok z góry? W końcu to gt wszyscy czekają na warkot i cos innego niz szum melexa. Jak mieli jechać jak melexem to wystarczyło na pokaz zoltego cinquecento iść. Zolte sportowe i zapier nicza
W
Wielkopolanka
Kiedyś bardzo wierzyłam w niezawisłość sądów, dzisiaj nie mam już złudzeń, nie obwiniam tego człowieka, bo kto normalny na zdrowiu i umyśle i odpowiedzialny pcha się aby być jak najbliżej samochodów, sam siebie naraża i swoich bliskich. A wina organizatorów, to chyba sprawa oczywista, dlaczego dzisiaj nie organizujemy takich pokazów na ulicach????
...
Przepraszam - 2 lata.... wielka różnica...
w
wstyd mi za Polskę...
3 lata polski sąd potrzebował na podjęcie ostatecznego wyroku w oczywistej sprawie. Żałosne... PO raz kolejny...
Dodaj ogłoszenie