Wypadek polskiego autokaru w Serbii. Biuro podróży o sytuacji

Mikołaj Woźniak
Mikołaj Woźniak
W poznańskim biurze Funclub przy ul. Grunwaldzkiej na Junikowie zebrał się sztab pracowników koordynujących działania firmy. Od momentu informacji o wypadku starają się oni kontaktować z rodzinami i przekazywać im wszystkie informacje.

- Podróżowało 50 osób i załoga. To turyści, którzy wracali z Grecji z wczasów oraz 27 osób z obozów młodzieżowych. Niestety, jest jedna ofiara śmiertelna. To nasz kierowca, wieloletni współpracownik i przyjaciel. Jest z tym nam bardzo trudno - informuje Anna Białek z Funclub.

Pozostali uczestnicy wypadku przebywają obecnie na obserwacji lekarskiej. - Są podzieleni na grupy i umieszczeni w dwóch szpitalach. Nad każdą z tych grup sprawują opiekę nasi przedstawiciele. To rutynowe badania, chcemy mieć pewność, że nikt poważniej nie ucierpiał. Jak to w przypadku wypadku samochodowego – ran zewnętrznych jest sporo, ale żadna z nich nie okazuje się być poważna i zagrażająca życiu - uspokaja Białek.

Wypadek polskiego autokaru w Serbii. Ranne dzieci [ZDJĘCIA, WIDEO]

Z Polski wyruszyły już autokary, które wieczorem mają pojawić się w Serbii i zabrać wszystkich wczasowiczów. Funclub ma nadzieję, że każdy z nich będzie już mógł wrócić do Polski. Na miejscu zapewniony jest nocleg i posiłek. W pomoc zaangażował się polski konsul.

- Wydaje się, że w tej chwili sytuacja jest opanowana - mówi Anna Białek. Wyklucza, żeby powodem zdarzenia był błąd kierowcy, czy też usterka techniczna autokaru. Był to dwuletni pojazd po pełnych badaniach technicznych. Z kolei kierowca rozmawiał z biurem zaraz po zdarzeniu. Zapewniał, że był wypoczęty i wyspany, a autokar sprawdzano jeszcze przed samym wyjazdem. Co więc mogło być przyczyna wypadku?

CZYTAJ TEŻ: Wypadek polskiego autokaru w Serbii. Ranne dzieci [ZDJĘCIA, WIDEO]

- Świadkowie zdarzenia mówią o ostrych przedmiotach porozrzucanych na jezdni. Sytuacja z ostatnich dni sugeruje, że napięcie w Serbii w stosunku do turystyki i obcych autokarów jest duże. Nie wykluczamy, że było ono powodem zdarzenia. Śledztwo cały czas trwa, mam nadzieję, że jak najszybciej wyjaśni wszystkie okoliczności - komentuje Białek.

Mimo że samo biuro ma swoją siedzibę w Poznaniu, autokarem podróżowały osoby z całej Polski.

ZOBACZ TEŻ:
Piętrowy autobus wypadł z zakrętu i runął w przepaść. Co najmniej 9 zabitych

Źródło: RUPTLY / x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Romuald

Pytanie zasadnicze: czy ludzie w autobusie mieli zapięte pasy. Jakkolwiek wygląda wypadek, to zapięte pasy raczej pomagają a nie szkodzą. Nawet w autokarze.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Wypadek polskiego autokaru w Serbii. Biuro podróży o sytuacji

g
gota

najwazniejsze odpowiedz pokaze tachograf jak tu wporzadku to ok ale zaczynam watpic w to co firmy przewozowe wyprawiaja

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3