Wystarczy jeden telefon wiceprezydenta

Mariusz Kurzajczyk
Mariusz Kurzajczyk
Mariusz Kurzajczyk
Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności wyznaczył choremu na raka wielomiesięczny termin oczekiwania na orzeczenie ws. grupy inwalidzkiej. To absurd, ale na szczęście wiceprezydent przyspieszył ten termin i to 10-krotnie!

Okazało się, że od biurokratycznych procedur ważniejszy jest telefon z ratusza. Kogoś obruszyło to ręczne sterowanie. Mnie mile połechtała świadomość o sile czwartej władzy, bo córka niepełnosprawnego wcześniej postraszyła władzę artykułem w naszej gazecie. Chcę jednak wierzyć, że w tej sprawie wiceprezydent kierował się zdrowym rozsądkiem oraz niezbędnym w takich sytuacjach współczuciem dla chorego i jego rodziny. Tylko... co z pozostałymi chorymi, którzy czekają? Też mają przychodzić do nas, albo prezydentów?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
agrest
Wie facet z czyjej ręki dostaja chleb i omaste
D
DDD
A ciekawe ktory to wiceprezydent ? Bo jak radni PO likwidowali G 24 to zaden wice palcem w bucie nie kiwnął mimo ze mieszkańcy, media i społecznicy byli temu przeciw. No coż strach obleciał wice jak radni PO tupnęli nogą...
Dodaj ogłoszenie