Z afery mieszkaniowej wypączkowała afera kredytowa. Z rodzeństwa zrobiono małżeństwo, by mogło wyłudzić kredyt. Jest 32 oskarżonych

Łukasz Cieśla
Łukasz Cieśla
Proces w sprawie afery mieszkaniowej zakończył się w zeszły wtorek. Doradcę Mariusza T. skazano nieprawomocnie na 12,5 roku więzienia. Doradca jest również oskarżonym w wątku kredytowym, w którym najwięcej zarzutów usłyszał jego znajomy - Jakub Sz. Łukasz Gdak
Z poznańskiej afery mieszkaniowej, która polegała na wyłudzaniu nieruchomości od osób zaciągających pożyczki, wypączkowała afera kredytowa. Doszło do tego, że ofiary wyłudzeń, stojąc pod ścianą, stawały się sprawcami wyłudzeń kredytów. Chcąc odzyskać nieruchomość, składały do banków fikcyjne zaświadczenia o zatrudnieniu i zarobkach. W taki sposób kredyt dostało rodzeństwo, które na papierze stało się małżeństwem i wzięło kredyt, by wykupić nieruchomość utraconą przez ich rodziców. O wyłudzanie kredytów oskarżono łącznie 32 osoby, w tym doradcę finansowego Mariusza T. oraz współpracującego z nim doradcę kredytowego Jakuba Sz.

W 2010 roku zaczęliśmy opisywać szczegóły działalność byłego piłkarza Mariusza T. Zajął się udzielaniem pożyczek pod zastaw mieszkań. Sęk w tym, że jego klienci zaczęli się skarżyć, że Mariusz T. ich oszukuje przy pomocy poznańskiej notariusz Violetty D. Z wypowiedzi kolejnych ofiar wynikało, że sprawcy dawali do podpisania akt sprzedaży mieszkania. Klienci opowiadali, że finał był taki, że dostali niewielką pożyczkę, ale z papierów wynikało, że sprzedali mieszkanie i dostali kwotę kilka razy większą niż udzielona pożyczka.

Afera mieszkaniowa: kulisy działalności byłego piłkarza Mariusza T. i współpracującej z nim notariusz Violetty D.

W ubiegły wtorek poznański Sąd Okręgowy, po trwającym cztery lata procesie, wydał surowy wyrok na głównych bohaterów afery mieszkaniowej. Doradca finansowy Mariusz T. ma spędzić w więzieniu 12,5 roku, a notariusz Violetta D. aż 14 lat więzienia. Oboje trafili do aresztu mimo nieprawomocnego wyroku. Na bezwględne kary więzienia skazano też inne osoby zamieszane w oszustwa.

Afera kredytowa: oszukani sami zaczęli łamać prawo i wyłudzać kredyty, by odzyskać utracone nieruchomości

Jednak to nie koniec sprawy. W trakcie badania afery mieszkaniowej prokurator Sebastian Domachowski zwrócił uwagę, że doszło również do wyłudzania kredytów z banków.

Okazało się, że osoby oszukane, które straciły mieszkanie, chcąc je odzyskać same zaczęły łamać prawo. Mieli im w tym „wspaniałomyślnie” pomagać uczestnicy procederu wyłudzania mieszkań. Według ustaleń prokuratury wyglądało to tak, że najpierw Mariusz T. i jego współpracownicy wyłudzali mieszkania, a potem swoim ofiarom pomagali w ich odzyskaniu. Ta pomoc polegała na wystawianiu fikcyjnych zaświadczeń o zatrudnieniu i zarobkach. Po to, by banki dały kredyt na odkupienie mieszkania.

W wątku kredytowym zaczęło dochodzić do niecodziennych zdarzeń. Jak mówi prokurator Sebastian Domachowski, autor aktu oskarżenia, w jednym z przypadków z brata i siostry – oboje byli stanu wolnego - na papierze zrobiono męża i żonę. Wyrobiono im fikcyjną zdolność kredytową. Po to, by dostali kredyt, dzięki któremu mogli odkupić mieszkanie utracone wcześniej przez ich rodziców.

Afera kredytowa: głównym oskarżonym nie jest Mariusz T. lecz jego znajomy Jakub Sz., który częściowo przyznaje się do winy

W wątku kredytowym oskarżono łącznie 32 osoby. Wielu przyznało się do winy i dobrowolnie poddało się karze. Część oskarżonych to jednocześnie pokrzywdzeni z afery mieszkaniowej. Kolejni to „inwestorzy”, którzy chcieli kupić mieszkanie wyłudzone od ofiar afery mieszkaniowej.

I w końcu trzecia grupa oskarżonych - to pomysłodawcy procederu. Wśród oskarżonych o kredyty najwięcej zarzutów usłyszał doradca finansowy Jakub Sz., skazany również w aferze mieszkaniowej na 2,5 roku więzienia. Oskarżoną została również Anna K., skazana w aferze mieszkaniowej na 4,5 roku więzienia. Oskarżony został również główny bohater afery mieszkaniowej, czyli doradca Mariusz T. W tym wątku dostał zaledwie kilka zarzutów, w aferze mieszkaniowej aż 151.

Afera mieszkaniowa: w ubiegły wtorek Sąd Okręogwy wydał wyrok. Jego odczytywanie zajęło sędziemu kilka godzin

Proces w wątku kredytowym wciąż trwa, akt oskarżenia trafił do sądu w 2017 roku. Głównym oskarżonym, który ma najwięcej zarzutów wyłudzeń, jest wspomniany Jakub Sz.

- Jakub Sz. zasadniczo przyznaje się do winy, do 11 postawionych jemu zarzutów, ale tylko do wystawiania fikcyjnych zaświadczeń o zatrudnieniu i zarobkach w celu uzyskania kredytu. Nie przyznaje się natomiast do zarzutów oszustwa. W moim odczuciu prokuratura zastosowała w niniejszej sprawie zbyt daleko idące uproszczenie i założyła, że każdy, kto przestał spłacać kredyt, chciał oszukać bank. Czyli wszystkie niespłacone kredyty były wynikiem z góry zaplanowanego oszustwa już w chwili zaciągania zobowiązania. A tak nie było. Na przykład na ostatniej rozprawie zeznawała osoba, która zaciągnęła kredyt, stwierdzając, że początkowo spłaciła 20 rat, a potem przestała, bo po prostu nie miała pieniędzy, a nie dlatego, że już na początku założyła, że nie będzie spłacać rat. Z kolei mój klient Jakub Sz. dbał o to, by każdy klient spłacał raty, każdorazowo o tym przypominając. Nie jest jego winą, że niektórzy przestali to robić - mówi adw. Łukasz Mieloch, obrońca Jakuba Sz.

Adw. Łukasz Mieloch jest również obrońcą Mariusza T., który w zeszłym tygodniu trafił do aresztu. To efekt nieprawomocnego wyroku skazującego go na 12,5 lat więzienia w aferze mieszkaniowej. Adw. Mieloch złożył już zażalenie na aresztowanie doradcy. Uważa, że do czasu rozprawy apelacyjnej Mariusz T. powinien przebywać na wolności. Mariusz T. nie przyznaje się ani do oszustw w aferze mieszkaniowej, ani do wyłudzeń kredytów w drugim, wciąż trwającym procesie o wyłudzanie kredytów.

Sprawdź też:

Wsparcie emocjonalne przyszłych rodziców, czyli kim jest doula?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie