Za tydzień Krolopp może wyjść na wolność

Barbara Sadłowska
Były dyrygent formalnie skończy odsiadkę za półtora roku
Były dyrygent formalnie skończy odsiadkę za półtora roku S. Seidler
Wojciech Krolopp, były dyrygent "Polskich Słowików" nie będzie przeniesiony do szpitala więziennego. Tak zdecydowała wczoraj komisja penitencjarna. Z kolei sąd rozstrzygnie za tydzień, czy można mu warunkowo skrócić karę.

Krolopp w 2003 roku został skazany na 6 lat pozbawienia wolności za molestowanie nieletnich chórzystów. Pierwszy wniosek o przedterminowe zwolnienie złożył dwa lata temu. Gdy 20 lipca 2006 roku byłemu dyrygentowi minęły za kratkami 3 lata, skorzystał ze swoich praw i poprosił o warunkowe, przedterminowe zwolnienie, ze względu na stan zdrowia (choruje na AIDS). Przepisy stanowią, że każdy niekarany wcześniej skazany, może się o to ubiegać po odbyciu połowy kary.
Dwa lata temu, po negatywnej opinii służby więziennej, sąd penitencjarny nie zgodził się na wcześniejsze zwolnienie dyrygenta. Funkcjonariusze nie narzekali wprawdzie na zachowanie skazanego, jednak są bardzo ostrożni w przypadku pedofili. Tego rodzaju przestępców nie uda się bowiem resocjalizować pracą czy terapią dla uzależnionych. Sądy były natomiast skłonne do udzielania przerw w karze na leczenie. Ostatnia z nich skończyła się 13 czerwca.

Wczoraj komisja penitencjarna przy poznańskim areszcie zastanawiała się, gdzie powinien odbywać resztę kary. Stwierdziła, że skazany nie musi przebywać w więziennym szpitalu. Krolopp może trafić do celi zakładu karnego dla osób skazanych pierwszy raz. - Może to być Rawicz albo Gembarzewo - mówi Zbigniew Dolata z Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Poznaniu.
Jednak Wojciech Krolopp pozostanie w poznańskim areszcie do 1 lipca. Wówczas odbędzie się posiedzenie sądu penitencjarnego w sprawie jego kolejnego wniosku o warunkowe, przedterminowe zwolnienie.
- Sąd otrzymał opinię biegłych z Kościana. Nie mogę udzielać informacji o jej wnioskach, ponieważ są to "dane wrażliwe" - twierdzi Jarema Sawiński, rzecznik poznańskiego Sądu Okręgowego.
Na razie, były dyrygent siedzi w jednoosobowej celi przy ulicy Młyńskiej w Poznaniu. Jeżeli lipcowa decyzja sądu okaże się dla niego niekorzystna, były dyrygent może ją jeszcze zaskarżyć.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie