Zabili człowieka, zabrali auto, 700 złotych i poszli na dyskotekę

Andrzej Janas, Beata Marcińczyk, Agnieszka Smogulecka
Andrzej Miśko, kierowca z 25-letnim stażem twierdzi, że wszyscy są zagrożeni przemocą
Andrzej Miśko, kierowca z 25-letnim stażem twierdzi, że wszyscy są zagrożeni przemocą Beata Marcińczyk
Zarzuty rozboju i zabójstwa usłyszeli wczoraj mężczyźni, którzy zostali zatrzymani po odnalezieniu samochodu i zwłok taksówkarza. Obaj przyznali się do winy, ale każdy z nich umniejsza swoją rolę w zbrodni.

Policjanci poszukiwali taksówkarza od czwartku. W środę wieczorem 51-letni Henryk zabrał z postoju dwóch klientów. Zgłosił kurs do podpoznańskich Koziegłów i ślad po nim zaginął. W sobotę znaleziono jego mercedesa, a później - z jeziora Stęszewko koło Pobiedzisk - wyłowiono zwłoki mężczyzny. Jeszcze w sobotę ujęto podejrzanych o mord: 20-latka z Koziegłów oraz 24-latka z województwa warmińsko-mazurskiego (czasowo mieszkającego w Poznaniu). Obaj byli wcześniej notowani za kradzieże, włamania, pobicie i narkotyki.

- Obaj przyznali się do winy. Grozili taksówkarzowi nożem, żądali pieniędzy - mówi Magdalena Mazur-Prus z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. - Biegli stwierdzili, że przyczyną śmierci taksówkarza było uduszenie. Sprawcy użyli paska od spodni.

Czy planowali zabić, czy też sytuacja podczas rabunku wymknęła się im spod kontroli?

- Zdaniem śledczych, gdy wpadli na pomysł zdobycia pieniędzy, godzili się na to, że ich ofiara może zginąć - mówi prokurator Mazur-Prus. Zdobyli aut0, 700 zł i poszli na dyskotekę.

W niedzielę przeprowadzono wizję lokalną. Mieszkańcy Koziegłów przyglądali się, jak 20-latek opowiadał co, gdzie robił feralnego wieczoru. - Prędzej, czy później musiało do czegoś takiego dojść - komentowali. Mówią, że 20-latek (mający w bloku dziewczynę) już wcześniej sprawiał kłopoty. Jakiś czas temu byli świadkami pościgu za kierowanym przez niego autem przez trawniki i chodniki. Z jego domu często było słychać odgłosy imprez.

Prokurator złożył wczoraj wniosek o aresztowanie podejrzanych (zostanie rozpatrzony dziś). Za zabójstwo grozi nawet dożywotnie więzienie.
W Poznaniu do zabójstwa taksówkarza doszło ostatnio 12 lat temu (najwięcej napadów na taksówkarzy w Wielkopolsce było w drugiej połowie lat 90.). Być może to spowodowało, że taksówkarze nie przykładają zbyt wielkiej wagi do bezpieczeństwa. Jak sami twierdzą, temat wraca wyłącznie przy okazji tragedii.

- Jest morderstwo, jest temat - komentuje Zygmunt Koprowski, który od 35 lat jeździ taksówką po Poznaniu. - Kwestie bezpieczeństwa powinny daw-no być załatwione. Kiedyś były różne pomysły. Maty na siedzenia, które były pod prądem i w razie kłopotów mogły "porazić" napastnika, okazały się nielegalne. A wymogu montowania alarmowych przycisków przy radiotelefonach nie ma.

Jak twierdzi Krzysztof Zandecki z Wydziału Działalności Gospodarczej Urzędu Miasta Poznania, nie ma prawnej możliwości, by zmusić taksówkarzy, by stosowali jakieś nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.

- Jakiś czas temu organizowaliśmy na przykład kursy samoobrony, zainteresowanie było bardzo nikłe - mówi K. Zandecki . - Taksówkarze mogą przy "kogutach" instalować dodatkowe światła, żółte pulsujące. Ich zapalenie sygnalizuje niebezpieczeństwo. Nie ma jednak ani jednej taksówki w Poznaniu z takimi lampami. Wszystkie dodatkowe zabezpieczenia kosztują i to zapewne powstrzymuje kierowców przed ich stosowaniem.

Poszczególne korporacje różnie podchodzą do kwestii bezpieczeństwa swoich kierowców. - Wszystko zależy od samych kierowców - twierdzi Michał Wieczorek, prezes Zrzeszenia Transportu Prywatnego (196-22). - Zrobiliśmy prezentację szyby z pleksi, która oddziela kierowcę od pasażera. Nikt się nie zdecydował na jej zainstalowanie ze względu na koszty. Tylko kilku kierowców ma guzik alarmowy, po którego wduszeniu wiadomo, że dzieje się coś złego. Teoretycznie, jest obowiązek zgłaszania się do centrali, gdy kończy się pracę lub robi sobie przerwę. Też nie wszyscy o tym pamiętają.
Wiesław Gawryszak, prezes Radio Taxi RMI, w którego barwach jeździł zamordowany kierowca, twierdzi, że około 10 lat temu zmusił wszystkich do zamontowania tzw. guzików bezpieczeństwa. Kosztowało to kilkadziesiąt złotych. Teraz taksówkarze nie chcą już takich guzików montować.

- Bo były niedopracowane. Kiedyś jeden z kierowców zablokował całą sieć radiową!- mówią "dryndziarze". Niektórzy wożą ze sobą gaz, pałkę, albo matę pod napięciem. Niektórzy, bo zdecydowana większość albo podejrzanego klienta nie bierze, albo uważa temat o niebezpieczeństwie za wydumany.

Guziki bezpieczeństwa mają wszyscy kierowcy jeżdżący w korporacji MPT. Jej szef Piotr Florczak obiecuje, że do końca roku gotowy będzie jeszcze bezpieczniejszy system oparty na GPS-ie.

- Użycie guzika bezpieczeństwa sygnalizuje jedynie, że coś złego się dzieje - mówi P. Florczak. - Dzięki systemowi GPS połączonemu z serwerem w naszej dyspozytorni będziemy też wiedzieli, gdzie doszło do zdarzenia. Część kosztów poniosą kierowcy, część korporacja. System będzie gotowy do końca roku.

Andrzej Miśko, z 25-letnim stażem za kierownicą taksówki, twierdzi, że wszyscy są tak samo zagrożeni. Można iść chodnikiem i oberwać czymś w głowę. - Debata o bezpieczeństwie nie jest nam potrzebna - twierdzi.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind

Nie podpinaj się pod Ezechiela bo nie masz krzty jego przenikliwości że o braku inteligencji nawet nie wspomnę. Prostak jesteś i burak . Takie są fakty.

W
Widukind

Czapki z głów ! Dawno nie czytałem tak doskonałego opisu rzeczywistości . Szacunek.

E
Ezechiel 25:17

Dziwnym trafem to właśnie pracownicy tej "korporacji" nagminnie, co noc urządzają sobie nielegalny postój taksówek na ulicy Wielkiej oraz Szewskiej, czasem nawet blokując wjazd na ulicę Ślusarską. O dantejskich scenach i absolutnym braku poszanowania do prawa o ruchu drogowym w wieczory weekendowe nie wspominając. Nie wiem tylko, czy to taki "prikaz" z góry, czy po prostu pracownicy dobierani są wobec jak najniższego IQ, które gwarantuje, że taki po prostu nie rozumie znaczenia znaku B-36. Inną rzeczą jest dziwna pobłażliwość tzw. stróżów prawa. Do tego stopnia dziwna, iż można doszukiwać się jakichś form współpracy, bo każdy normalny człowiek jak tylko postawi pojazd po lewej stronie Wielkiej, od razu może liczyć na zblokowanie koła (słusznie z resztą) - natomiast patrz - taksówkarze jakoś dziwnie się do tego nie stosują, a nikt nie interweniuje. Nie wiem zatem,czy po prostu wszystkie złotówy to policyjni kapusie, czy tylko niektórzy, ale bardzo zastanawia taka pobłażliwość.

@Dawid - mówisz, że szalik Lecha noszą wszystkie warstwy społeczne. Cóż, przykro mi, ale muszę się z tym zgodzić. Potwierdza to jedynie zjawisko ogłupienia wszystkich warstw społecznych, niezależnie od wykształcenia. Niezbyt dobrze to świadczy o tych niby "wyższych" - bo podniecać się tym, że 22 przygłupów biega przez 90 minut za workiem ze skóry wypełnionym powietrzem - no zabawa przednia. W starożytnym Rzymie funkcjonował okrzyk "Chleba i Igrzysk" - czyli dajcie nam żreć i dajcie nam jakąś prymitywną rozrywkę - a nie będzie nas interesowało kto i jak rządzi. Szkoda, że nadal to funkcjonuje. Tak - i jest to mój zarzut wobec kibiców, dają się ogłupiać, dali się przekupić kosztownym bublem za 700 mln zł (miejsce dla jednej dyscypliny sportowej za 700 baniek? Nawet toru lekkoatletycznego nie zrobić???) i tylko jak rankiem stoją w niekończących się słynnych już na całą Polskę poznańskich korkach, to mogą sobie chociaż "wczorajszy mecz" powspominać...

Poznań stawia na sport - super! Szkoda tylko, że jest to specyficznie rozumiany "sport" z piwem w ręku na trybunach.

R
RMI

Pogrzeb naszego tragicznie zmarłego kolegi odbędzie się w środę 17 listopada o godz. 12:00 w Suchym Lesie ul.Borówkowa.

r
ramolzezdymbca

Od wielu lat korzystam z taksówek, ale od czasu pojawienia się sieci i korporacji - wyłącznie z jednej (z mojego podpisu można zresztą domyślić się, z której). Podobnie jak wielu w wątku, dziwi mnie wypowiedź szefa Radio Taxi RMI - ile razy kończę kurs ze 'swoimi' kierowcami (niektórzy z nich już mnie znają i identyfikują po szczegółach zlecenia, innym pokazuję kartę klienta, wielu zamawiam 'via centrala' z telefonu lub SMS'em), zawsze widzę zgłaszanie początku i końca oraz kierunku kursu lub zjazd na postój, koniec pracy, czy też następny kurs. To sprawia, że przychylam się do głosów o nieodpowiedzialności sieci, która nie interesuje się, co dzieje się z kierowcą, który kilka godzin wcześniej powinien zgłosić zakończenie kursu lub zjazd do domu - to jest nie do pomyślenia! Z drugiej strony w moim układzie korzystania z taksówek nie tylko ja wiem, z kim jadę, ale i kierowca wie, z kim jedzie. Dlatego cenię sobie swoją sieć, swoją kartę, swój numer, przyzwyczajenie kierowców i ... obustronne zaufanie. Jedynie raz, przed laty, nie mogąc doczekać się 'swojego' (bo ruch taksówek na mieście był straszny), wsiadłem do pierwszego z brzegu - po raz pierwszy i ostatni, bo dobry Pan co prawda mi rozum odebrał, ale standardem przypadkowej usługi natychmiast mnie nauczył.

T
Taxi

O jakich procedurach prezes RMI w wywiadzie dla Głosu Wlkp. mówi.Jeśli taksówkarz nie zgłasza zakończenia kursu to komputer automatycznie po 1 godz. wyrzuca go z pracy,a centrala nie ma obowiązku sprawdzić co się z nim dzieje to niema tu żadnych procedur bezpieczeństwa.To samo dotyczy gdy się odda zlecenie to przystawka jest blokowana na pół godziny i wtedy nie ma żadnej łączności z centralą .Dla prezesa najważniejsze jest ściąganie co miesiąc haraczu,a nie bezpieczeństwo kierowców.Zapomniał,że to on jest dla nas,a nie odwrotnie,bo my mu płacimy za usługi,które dla nas wykonuje.Czas najwyższy zmienić umowy,które mamy z nim zawarte.Również miasto nie dba o nasze bezpieczeństwo,tylko nasyła na nas ciągle jakieś kontrole.Proponujemy po licznym udziale w pogrzebie przejazd na Plac Kolegiacki do urzędu miasta aby porozmawiać z władzami miasta o naszej sytuacji.Zapraszamy również kolegów z innych korporacji.

R
RADNY

W art. Zabójstwo taksówkarza: Motyw rabunkowy z dnia 15.11.2010r.,gdzie wypowiada się pan Gawryszak jest napisane: „Nic nie wzbudziło więc podejrzeń”.
TAKSÓWKARZ BĘDAC W PRACY PRZEZ KILKA GODZIN NIE WRACA Z KURSU, A PAN, PANA FIRMA NIE REAGUJE?! BRAK PODEJRZEŃ! JAKIE REGULAMINY I ZASADY PRACY POSIADA PANA FIRMA?!
Z tego co jest mi wiadome taksówkarze zgłaszali już różne problemy, lecz pan potrafił to skwitować: „RYZYKO ZAWODOWE”. CZY WEDLUG PANA TA ŚMIERĆ TAKSÓWKARZA TO TEŻ RYZYKO ZAWODOWE?!
Chwali się pan, że firma Radio Taxi RMI jest cały czas unowocześniana, „wdrażamy coraz to nowe programy i urządzenia” CZY TE PROGRAMY I URZĄDZENIA POPRAWIAJĄ BEZPICZEŃSTWO TAKSÓWKARZY?!
CZY PAN DZIALA DLA DOBRA TAKSÓWKARZY?!
Trafiło do mnie pana pismo (Rada Miasta Poznania), gdzie pisze pan: „w radio taxi RMI częstotliwość kursów jest poniżej 15 min(średnio), oraz brakuje nam większość dnia taksówek do obsługi klienta”. Czyli sugerował pan brak taksówkarzy! Gdy Radni czytając może pana sugestie dają pozwolenie na większą ilość licencji. Może pan przyjąć więcej taksówkarzy, dzięki czemu pana zarobki znacząco wzrastają. Następnie, po jakimś czasie wypowiada się pan w prasie negatywnie na temat zwiększonej ilości licencji! Nie rozumiem pana.

Czytając Głos z w/w art. ten prezes powiedział: „być może z pomocą Urzędu Miasta uda się nam jeszcze w tym tygodniu przygotować spotkanie nt. bezpieczeństwa taksówkarzy” . Radziłbym panu, żeby nie mieszał pan Urzędu Miasta w sprawy pana firmy. Przypominam panu że kiedyś już sztab wyborczy wojewody próbował z panem współpracować lecz postanowił zerwać umowę i jakąkolwiek dalszą współpracę z Zarządem pana firmy. Uznają za niedopuszczalne i niegodne wywieranie presji na pracowników firmy. Rzecznik sztabu podkreślił wtedy, że pracownicy sztabu wojewody (Nowakowski) głęboko solidaryzują się z kierowcami taksówek.

Pozwolę sobie też przytoczyć dwa komentarze „zbulwersowanego” i „mirka” zamieszczone pod tym art.

Bezpieczeństwo taksówkarzy Zbulwersowny
16.11.10, 14:31:05
Jestem taksówkarzem z Radia RMI, bezczelność P. Gawryszaka jest oszałamiająca. Jeżeli sekcja zwłok zamordowanego taksówkarza wykaże chociażby godzinę różnicy pomiędzy tym jak zgłosił centrali kurs do Koziegłów a jego śmiercią to będzie to oznaczało że współwinę za jego śmierć ponosi także Firma P. Gawryszaka, przez to że nikt nie zainteresował się po godzinie co dzieje się z taksówką naszego kolegi. Z ul.Murawa do Koziegłów jedzie się góra 15 min. Skoro wiec po tym czasie taksówkarz nie zgłosił zakończenia kursu ani nie wbił się w inny rejon powinna nastąpić natychmiastowa interwencja. Najbogatsze radio Taxi w Poznaniu jakim jest Serwis Radio Taxi Rmi, które miesięcznie ma około 130000 obrotu (zatrudniające około 7 osób personelu plus podatki, łatwo można obliczyć jaki jest dochód netto jego prezesa) nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa współpracującym z nim taksówkarzom. Pan Gawryszak śmie mówić, że taksówkarz ma zapłacić dodatkowo za montaż guzika bezpieczeństwa. To firma P. Gawryszaka przyjmuje zlecenia od klientów czyli jako pierwsza przejmuje wobec nich obowiązki, taksówkarz jest podwykonawcą zlecenia. Ta firma nie ma osobowości prawnej, to tylko Serwis Radio Taxi (tak widnieje na pieczątce), a zachowuje się jak by była właścicielem wszystkich taksówek. Urząd Miasta wielokrotnie był o tym informowany ale nikogo bezpieczeństwo taksówkarzy nie obchodzi, interesuje ich tylko pobieranie podatków i haraczy. Gdyby firma Serwis Radio Taxi pracowała na palmtopach w których w programach do przekazywania zleceń jest GPS, to zaginiona taksówka odnalazła by się natychmiast i być może to ocaliło by życie naszego kolegi. Wiadomo mi iż w naszym mieście tylko jedna korporacja taksówkowa tj. Radio Taxi Express 61 480 480 pracuje na palmtopach z systemem GPS. W gazecie wypowiada się P. Florczak twierdząc że posiada zabezpieczenie alarmowe co jest kłamstwem, gdyż pomimo że 95% taksówek w jego Radiu 91-91 pracuje na palmtopach to i tak nie mają uruchomionego systemu GPS. Dlaczego zasięga się opinii radia współpracującego z zaledwie 30 taksówkami, skoro w Poznaniu są inne duże korporacje jak np. Zrzeszenie Transportu Prywatnego, zrzeszające około 500 taksówek. Pan Gawryszak winien stanąć przed Sądem jako współodpowiedzialny za tragedię. W d…. ma współpracowników i ich bezpieczeństwo, potrafi tylko afiszować się swoją fortuną i zbierać pieniądze od współpracujących z jego Radiem taksówkarzy. Pieniądze które co miesiąc wpływają z tzw. haraczy (w kwocie około 260 zł. od każdego) dają mu dochód niewspółmierny do kosztów jakie ponosi na prowadzenie firmy. Postaramy się nakłonić rodzinę by wytoczyła P. Gawryszakowi proces.

PREZESA mirek
15.11.10, 14:54:00
Czy ten pan Gawryszak, co tu się wypowiada, to ten prezes Radio Taxi RMI który jest często opisywany negatywnie przez internautów-taksówkarzy w komentarzach na stronie prasy poznańskiej? To ten sam który brał udział w tzw. „zmowie cenowej”? Kara około 13 tys. zł - Decyzja Prezesa UOKiK Nr RZP 23/2006. Ociągał się z zapłaceniem tej kary. 13 lipca 2009r. złożył nawet wniosek o rozłożenie tej sumy na raty. Jako powód podał …” SPADEK PRZYCHODÓW…” Decyzja Prezesa UOKiK Nr RZP 13/2009. Kilka dni później pozwolił sobie jednak na wyprawienie chyba w Kołobrzegu zakrapianych (Johnnie Walker) urodzin 21.08.2009r. Zobaczyć to można na stronie internetowej Westsiedechapter. Posiada atrakcyjny- wartościowy motocykl Harley i jeździ fajnym, nie tanim samochodem - Jeep? Czy jego firma rozpowszechniała nieuczciwą i wprowadzającą w błąd reklamę - informację nieprawdziwe? Kara – Decyzja Prezesa UOKiK Nr RZP 49/2007 Czy to ten sam prezes który nakazał rozdawać taksówkarzom wizytówki, gdzie reklamował swoje Radio Taxi z AGENCJĄ TOWARZYSKĄ na którą CBŚ zrobiło nalot i została zlikwidowana? Ten sam, który bezpłatnie wykorzystywał samochody taksówkarzy i ZMUSZAŁ (WYWIERAŁ PRESJĘ) na taksówkarzy do wożenia portretu wyborczego polityka SLD (zdjęcie wojewody format A-4)?
TO TEN SAM CZŁOWIEK? PYTAM PANA JAKIE PANA FIRMĘ OBOWIAZUJA PROCEDURY ZAPEWNIENIA BEZPIECZENSTWA TAKSÓWKARZY? CO PAN – PANA FIRMA ZROBIŁA OD ŚRODY GODZ.23:00, GDY TAKSÓWKARZ KILKA GODZIN NIE WRACAŁ Z KURSU. Normalnie kurs z tego miejsca w porze nocnej nie powinien trwać dłużej niż 15 minut!
Przecież „Pan Henryk prawidłowo wypełnił nasze procedury. Zgłosił kurs” A PAN ZROBIŁ WSZYSTKO PRAWIDŁOWO?! CZY PAN CZERPIĄC ZYSKI Z TAKSÓWKARZY ZAPEWNIA IM BEZPIECZEŃSTWO?!

M
MK

anaaa to chora umyslowo osoba! Zamordowac czlowieka za to, ze ktos inny ukradl jej torebke?! Tylko umyslowo chory osobnik moze cos takiego napisac.
Teraz o zabezpiczeniu taksowkarzy a wlasciwie o powszechnej polskiej NIEMOZNOSCI. Oczywiscie ze mozna zabezpieczyc taksowkarzy. Wystarczy oddzielic tylne siedzenia od przednich i zamknac na stale dzwi pasazera z przodu aby nikt tam nie mogl wejsc. Takie zabezpieczenia sa powszechne tam gdzie istnieje powszechny rozboj tak jak w Polsce. To ze nie mozna taksowkarzy zmusic do stosowania takich zabezpieczen to znowu polska NIEMOZNOSC. Czy w Polsce miasto nie wydaje licencji na prowadzenie taksowki? Jesli tak to warunkiem koniecznym wydania takiej licencji powinno byc stosowanie sie do standartow ustalonych przez licencjujaca instytucje. Takie to proste jesli ma sie troche oleju w glowie. Ale w Polsce najwyrazniej wystepuje krytyczny brak zdrowego rozsadku. Tak, wszystko tam jest niemozliwe!

D
Dawid

Posener, masz jakiś problem z kibicami? to już którys twój post z tym samym pytaniem.
Szalik Lecha Poznań noszą wszystkie grupy spoleczeństwa, lekarze, bezrobotni, adwokaci, bandyci, taksówkarze i nauczyciele ... i co z tego?
Kretyn zabił mojego kolege z radia, jestem rozwalony na maksa ale bardziej teraz się zastanawiam
jak można systemowo nas zabezpieczyć niż kogoś obwiniać.
Jedno ostatnio mi się spodobało, każdy który zabił człowieka oprócz kary więzienia powinien zostać wykastrowany, żeby swoich skrzywionych genów dalej nie przekazywał

p
posener

Czy to prawda, że przynajmniej jeden z tych gnojów nosił szalik w barwach klubowych Lecha Poznań?

P
PT

Problemy z nim były od lat i to nie od kilku a kilkunastu. Wszyscy go na osiedlu znali. Już jako kilkulatek nie miał przed niczym ani nikim respektu. I to nie dlatego, że był taki odważny tylko po prostu głupi. Nie szanował niczyjej własności. W piaskownicy leży zapomniana zabawka - no to trzeba ją roztrzaskać nogą. Kiedy miał jedenaście lat rozpoczął swoją karierę złodzieja i włamywacza. I co ? I nic. Wszystko za przyzwoleniem swoich bezmyślnych rodziców. Długo mu się udawało. I wygląda na to, że i teraz mu się uda. Jaki rozbój, jaki rozbój? Mam nadzieję, że sąd będzie rozsądny i przyjrzy się jego karierze życiowej i zrozumie, że to jest bardzo niebezpieczny głupek i odizoluje go od społeczeństwa na wiecej niż na kilka lat.

m
mpo

Dopalcze poszły pod nóż. Teraz trzeba się solidnie wziąć za gnojków od naroktyków.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3