Zabójstwo w Żernikach: Prokuratorzy też popełnili błędy?...

    Zabójstwo w Żernikach: Prokuratorzy też popełnili błędy? Wszczęto postępowanie

    Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Na tym parkingu doszło do zabójstwa Moniki G.

    Na tym parkingu doszło do zabójstwa Moniki G. ©Waldemar Wylegalski

    Czy poznańscy prokuratorzy popełnili błędy, bo w niewłaściwy sposób zareagowali na doniesienia Moniki G.? 21-latka skarżyła się na przemoc ze strony byłego narzeczonego i prosiła o pomoc. Po kilku tygodniach w podpoznańskich Żernikach Sławomir B. zabił Monikę. Prokuratura Okręgowa zbada teraz czy prokuratorzy, którzy zajmowali się doniesieniami późniejszej ofiary morderstwa, popełnili błędy.
    Na tym parkingu doszło do zabójstwa Moniki G.

    Na tym parkingu doszło do zabójstwa Moniki G. ©Waldemar Wylegalski

    - Zostało wszczęte postępowanie służbowe, którego celem jest wyjaśnienie, czy doszło do przewinienia służbowego polegającego na oczywistym i rażącym naruszeniu prawa. Decyzję o wszczęciu postępowania podjął Prokurator Okręgowy - mówi Magdalena Mazur-Prus, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

    Jeśli postępowanie wykaże zaniedbania mniejszej wagi, karą może upomnienie lub wytyk orzeczniczy. W przypadku stwierdzenia poważniejszych błędów, wobec tych osób będzie podjęte postępowanie dyscyplinarne.

    Postępowanie zostało wszczęte kilka dni temu po analizie sprawy, którą również przeprowadziła Prokuratura Okręgowa. Śledczy podkreślają, że analiza wykazała, że nie wszystko było w porządku w tej sprawie. Jednak potencjalnych winnych zaniedbań ma wskazać wewnętrzne postępowanie służbowe.

    Zabójstwo w Żernikach: Więcej informacji TUTAJ

    Przypomnijmy, że Monika G. pierwsze zawiadomienie na swojego byłego partnera złożyła 9 lutego. Potem składała kolejne doniesienia. Skarżyła się na przemoc, groźby oraz tzw. inne czynności seksualne ze strony byłego partnera. To doniesienie złożyła 15 lutego. Śledczy, zgodnie z procedurą, skierowali jej skargę do sądu, który w obecności prokuratora przesłuchał młodą kobietę.

    Materiały z sądu w sprawie innych czynności seksualnych trafiły z powrotem do prokuratury dopiero w połowie marca, miesiąc po zawiadomieniu. Śledczy nie zdążyli podjąć decyzji o zarzutach wobec byłego partnera, bo Sławomir B. kilka dni później, w Żernikach, zabił Monikę. Uciekł, a gdy po kilku dniach znalazła go policja, już nie żył. Popełnił samobójstwo w piwnicy mieszkania na poznańskim Grunwaldzie.
    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    warunkowe zwolnienie

    ppp (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Jak był na warunkowym zwolnieniu, to gdzie był nadzór kuratorów Sądowych?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Poprawi się coś teraz?

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Mam nadzieję, że na podstawie tego zdarzenia zostaną wyciągnięte właściwe wnioski a ofiary przestępstw doczekają się pomocy ze strony instytucji do tego stworzonych. Proszę abyście nas informowali,...rozwiń całość

    Mam nadzieję, że na podstawie tego zdarzenia zostaną wyciągnięte właściwe wnioski a ofiary przestępstw doczekają się pomocy ze strony instytucji do tego stworzonych. Proszę abyście nas informowali, co dalej w tej sprawie. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mydlenie oczu

    Pragmatyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    To powinni być karalne! Wypuszczanie takiego newsa z prokuratury. To naigrywanie sie z ludzi. Kto uwierzy że prokurator oskarży prokuratora? Mają nas za debili debile.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo