Zamach w Tunezji: Poznanianka pozywa biuro podróży za śmierć męża

Marta Danielewicz
To może być pierwsza taka sprawa w Polsce. Wdowa po urzędniku z Poznania walczy na drodze sądowej z biurem podróży Nowa Itaka. Żąda zadośćuczynienia za śmierć męża w wyniku zamachu terrorystycznego w Tunisie

Zobacz komentarz: Tunezja. Nie jadę tam

18 marca w stolicy Tunezji, w Muzeum Bardo, doszło do zamachu terrorystycznego. Śmierć poniosło w nim trzech Polaków. Wśród zabitych był poznaniak, 31-letni pracownik wydziału zdrowia i spraw społecznych w urzędzie miasta. Obrażenia poniosła też jego żona.

Wdowa nie otrzymała jednak obiecanej pomocy ani ze strony organów samorządowych, ani ministerstwa czy biura Nowa Itaka, organizatora wyjazdu Polaków do Tunezji.

Czytaj też: W zamachu w Tunezji zginął urzędnik z Poznania

- Nowa Itaka w ogóle nie poczuwa się do odpowiedzialności. Wiadomym jest, że to Państwo Islamskie odpowiada za zamach terrorystyczny, ale zgodnie z prawem to biuro podróży powinno poinformować swoich klientów, przed zawarciem umowy, o zagrożeniach, które czyhają za granicą - mówi mecenas Jakub Brykczyński ze spółki adwokackiej Brykczyńscy i Partnerzy, pełnomocnik pokrzywdzonej.

O zagrożeniach wiadomo było już od zeszłego roku. Na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych widnieje komunikat, w jakich państwach i miastach jest znaczny wzrost aktywności grup terrorystycznych i gdzie może być niebezpiecznie. Tunis w Tunezji właśnie do takich miast należał.

- Nowa Itaka, zawierając umowy z klientami bez informowania ich o zagrożeniu atakami terrorystycznymi, ryzykowała ich życiem i zdrowiem, generując sobie dochód. Z ich strony dostałam tylko list z kondolencjami - mówi wdowa po zmarłym urzędniku w rozmowie z "Głosem". Dlatego też 3 czerwca wystąpiła na drogę sądową, walcząc o rekompensatę za wyrządzone szkody i zadośćuczynienie. Jest to prawdopodobnie pierwsza taka sprawa w Polsce, prowadzona przez Sąd Okręgowy w Poznaniu.
- Biuro podróży Nowa Itaka organizując rocznie kilkaset takich wycieczek dla paru milionów polskich turystów, ma obowiązek o takim zagrożeniu poinformować. Zwłaszcza że ich wycieczki nie są przecież darmowe. To jest jasno określone w ustawie o usługach turystycznych- komentuje mecenas Jakub Brykczyński.

Powołując się właśnie na tę ustawę wdowa żąda ponad 800 tys. złotych zadośćuczynienia. - 700 tys. złotych to kwota za śmierć męża poznanianki. Na 100 tys. złotych oceniamy wyłącznie jej krzywdy, jakich doznała. Zamiast sielankowej wycieczki, rozegrał się najgorszy koszmar. Jedyne, i to ograniczone środki wypłacił ubezpieczyciel, który właściwie był zwolniony z tego obowiązku, bo polisa nie uwzględniała zamachu - mówi Jakub Brykczyński.

Mimo szumnych zapowiedzi także ministerstwo nie jest skore do udzielenia pomocy poszkodowanym. Podobnie jak organy samorządowe. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak podczas konferencji prasowej zwołanej zaraz po zamachu zapowiedział pomoc psychologiczną i w razie potrzeby finansową.

- Była tylko pomoc przy formalnościach i organizacji pogrzebu - mówi wdowa.

Mimo prośby nie dostaliśmy komentarza ani ze strony biura podróży Nowa Itaka ani gabinetu prezydenta Poznania. - Biuro podróży powinno informować o ewentualnych zagrożeniach z jakimi wiąże się wyjazd do danego kraju. To nie tyle kwestia prawa, co etyki - mówi Tomasz Wiktor, prezes Wielkopolskiej Organizacji Turystycznej. - Z drugiej jednak strony mamy szaleńców, którzy dla idei są gotowi wysadzić się w jakimkolwiek miejscu na świecie.

Zamach w Tunezji:
Terroryści ubrani w mundury wojskowe 18 marca 2015 roku zaatakowali autokar turystyczny przed Muzeum Narodowym Bardo w Tunisie, ostrzeliwując turystów wchodzących do niego, a następnie wdarli się do budynku muzeum. W wyniku zamachu śmierć poniosły 23 osoby, w tym trzech Polaków, którzy byli w tym czasie na wakacjach organizowanych przez biuro podróży Nowa Itaka. Było też 10 rannych turystów.

Odpowiedzialność za zamach, ze wstępnych ustaleń, ponosi Państwo Islamskie w Iraku i Lewancie, które przyznało się do zamachu. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest m.in. przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie.

Wideo

Komentarze 33

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mazur

normalny człowiek by z takim roszczeniem nie wystąpił, ale.....

M
Marwa

"Tej Emerytka" powiem tyle, że w d**ie byłaś i g**no widziałaś! To nie była podróż poślubna to raz, a dwa nie wiem czy po 17 miesiącach małżeństwa i tragicznej nagłej śmierci ukochanego można się łatwo z tym pogodzić??!! Chyba tylko Ty!! Wiadomo, że żadne pieniądze, nie cofną życia Jackowi ale to nie powód, żeby oczerniać jego żonę za odszkodowanie!

r
rezo

jak juz piszesz o zagrozeniach to przeczytajdokladnie komunikat msz jaki byl dokladnie wpis

w
wrednydziad

Rzecz jednak w tym, że biuro Nowa Itaka nie było organizatorem tej wycieczki. Wycieczka była międzynarodowa, organizowana przez zagranicznego oferenta, a NI jedynie pośredniczyła w transakcji kupna-sprzedaży usługi turystycznej. Jeśli więc pozywać, to prawdziwego organizatora, ale na to - jak widać - mecenas jest za cienki i dlatego zapowiada pozew przeciw NI.

B
Balloo

To jak nie ma zagrożenia a realnie ono istnie to wszelkie koszty ponosi biuro - koniec i kropka.
Kombinować każdy lubi ale już brać za to odpowiedzialność to już nikt bo przecież to nie MY...

E
Ewa

Roszczeniowa baba a do roboty niech sie wezmie

p
pip

Tylko woda plus 12 i dwa tygodnie deszczu

T
Turysta

chodzi oczywiście o ten tekst niby o "normalnym wyłudzaczu pieniędzy" - jak można, w obliczu takiej tragedii....

T
Turysta

ty gość, jesteś mega nieobliczalny, jak możesz takie teksty zamieszczać, chyba jesteś z Nowej Itaki, która dba o swój wielomilionowy interes i pijar!!!

T
Turysta

no nie ten post umieścił chyba idiota!!!

G
Gość

NORMALNE WYŁUDZACTWO PIENIĘDZY ,LUDZIE TERAZ SZUKAJĄ WSZĘDZIE MOŻLIWOŚCI DOROBKU NAWET NA ŚMIERCI

e
ed

najlepszym komentarzem do całej tej dyskusji jest stwierdzenie S.Lema:
"Dopóki nie zajrzałem do internetu nie wiedziałem, że jest na świecie tylu idiotów".

W tej sprawie chodzi o kwestie odpowiedzialności. Biuro było organizatorem i biuro odpowiada za cały wyjazd. Ty płacisz niemałe pieniądze za wakacje, biura obowiązkiem jest zadbanie żeby były pod każdym względem udane.
Komentarze pokazują jak duży odsetek idiotów jest w naszym społeczeństwie. Idiotów dających się dymać jak i gdzie tylko się chce. Bez odpowiedzialności nigdy tej krainie nie będzie lepiej.

w
wrednydziad

Już w styczniu w swoim serwisie i we wszystkich mediach polski MSZ odradzał polskim turystom wycieczki do Tunezji. Kto jak kto, ale urzędnik powinien rozumieć, co taki komunikat oznacza! W takim razie można - cytując klasyka - stwierdzić, że z pełnomocnictwa wdowy mec. Brykczyński rżnie głupa.

P
Poznaniak

Nie informują o zagrożeniu bo ludzie wtedy by nie jeździli, a jak nie ma klientów to nie ma kasy. Sam byłem świadkiem jak pani z biura mówiła ze nie ma zagrożenia, a to co jest na stronie msz to takie tylko na wyrost .....

d
do plazowicza

żebyś się nie zdziwił, z kaski szybko wyskoczysz, pogoda bez gwarancji - zerknij za okno, no i jeszcze ten wirus bakteria do wody nie wejdziesz a może z plaży nie będziesz mógł skorzystać, no jeszcze kwestia dojazdu i powrotu: radary, fotki, punkty... ;)
zapowiedź fajnych wakacji, podziwiam.