Zamiast leczyć, listy piszą...

Katarzyna Sklepik
Drogi pacjencie - szpital pisze - zapraszamy po wielu latach oczekiwania. Przyjdź, będziemy cię leczyć. Dziękuję szpitalu drogi - odpowiada pacjent - uzdrowiłem się sam, wydając na prywatne leczenie ciężko zarobione pieniądze. A nawet wziąłem kredyt! Fantastycznie - myśli szpital - lista oczekujących się skróci!

I tak, zamiast dziesięciu czy siedmiu lat oczekiwania na operację czy zabieg w szpitalu ortopedycznym w Poznaniu, inni pacjenci poczekają... pięć, no może cztery lata. Sukces, prawda?

CZYTAJ KOMENTOWANY TEKST: Szpital wzywa na zabieg pacjentów, którzy... zapisali się w 2007 roku!

Tylko jakim okupiony kosztem? Zdrowia, a w niektórych przypadkach nawet i życia pacjentów. Gdyby nie publikacje w gazecie, NFZ nie przeprowadziłby kontroli w szpitalu. A tym samym szpital nie zweryfikowałby swojego systemu kolejkowego. Szkoda, że publiczna służbowa - utrzymywana z naszych podatków - musiała zapłacić 300 tysięcy złotych kary, żeby przejrzeć na oczy. Nie mówiąc już o tym, że za te pieniądze mogłaby zoperować kilku pacjentów...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie