Zamieszanie wokół powołań do pracy w szpitalu tymczasowym na MTP. Zamiast chętnych studentów, powołano tych, którzy się nie zgłaszali

Emilia Bromber
Emilia Bromber
Hubert Ossowski
Hubert Ossowski
Ostatecznie studenci zainteresowani pracą w szpitalu tymczasowym otrzymali powołania, ale dopiero w czwartek, 8 kwietnia. Będą pracować jako asystenci lekarza, pomagając przy pomiarze parametrów i wypełnianiu dokumentacji. Ich praca będzie dużym odciążeniem dla lekarzy.
Ostatecznie studenci zainteresowani pracą w szpitalu tymczasowym otrzymali powołania, ale dopiero w czwartek, 8 kwietnia. Będą pracować jako asystenci lekarza, pomagając przy pomiarze parametrów i wypełnianiu dokumentacji. Ich praca będzie dużym odciążeniem dla lekarzy. Łukasz Gdak
W zeszłym tygodniu do pracy w szpitalu tymczasowym na Międzynarodowych Targach Poznańskich decyzją wojewody wielkopolskiego Michała Zielińskiego do pracy w trybie pilnym powołano 200 osób, w tym 120 studentek i studentów Uniwersytetu Medycznego. Część z nich powołana została wbrew woli, a od decyzji wojewody praktycznie nie ma możliwości odwołania. Tymczasem grupa ok. 30-40 studentów medycyny, która do pracy w szpitalu tymczasowym zgłosiła się dobrowolnie, takich powołań początkowo nie otrzymała.

Zamieszanie z powołaniem studentów na MTP

Grupa ok 30-40 studentek i studentów V i VI roku studiów lekarskich zgłosiła się do pracy w szpitalu tymczasowym na MTP pod koniec marca. Dane były zbierane przez uczelnie - było spotkanie informacyjne, następnie chęć pracy zgłaszali mailowo do dziekanatu. Praca miała rozpocząć się na początku kwietnia. Tymczasem 31 marca nakaz pracy na MTP, dostało m.in. 120 studentów pielęgniarstwa i położnictwa, którzy nie zgłaszali takiej chęci. Do pracy mieli stawić się już 1 kwietnia. Wielu z nich stanęło przed wyzwaniem, jak połączyć pracę na MTP ze studiami oraz pracą zawodową, ponieważ część z nich pracowała już w szpitalach.

- Kiedy usłyszałyśmy o powołaniu 120 studentów, myślałyśmy, że chodzi o nas, ale okazało się, że nie – mówi chętna do pracy na MTP studentka VI roku medycyny.

Studenci kierunków medycznych skierowani do pracy w szpitalu tymczasowym w Poznaniu - zobacz wideo:

Czytaj też: 200 osób pilnie zmobilizowanych do pracy w szpitalu na MTP w Poznaniu. Muszą porzucić dotychczasowe zajęcia

- Mamy do czynienia z absurdalną sytuacją, gdzie my, za trzy miesiące lekarze, nie dostaliśmy powołań i mimo to, że chcemy, to nie możemy pracować. Natomiast siłą powołani zostali inni studenci – żali się chętna do pracy studentka.

Nie jest do końca jasne, dlaczego do pracy powołane zostały osoby, które tego nie chciały, zamiast tych chętnych.

- Otrzymaliśmy pismo z Uniwersytetu Medycznego z prośbą o powołanie tych, a nie innych osób. To, w jaki sposób zostały one wyznaczone, leży w kompetencjach uczelni – mówi Tomasz Stube, rzecznik wojewody wielkopolskiego.

Odwołanie od decyzji wojewody

- Studenci zostali powołani do walki z pandemią COVID-19. Jeśli istnieje uzasadniona przyczyna, dla której dana osoba nie może się pojawić w pracy, czy to ze względu na podjętą już pracę czy stan zdrowia, wówczas jest możliwość złożenia odwołania do wojewody i takie wnioski mają być rozpatrywane i respektowane – mówi Bartosz Sobański, rzecznik prasowy szpitala tymczasowego na MTP.

Na trudności tego procesu zwraca uwagę jedna z powołanych do pracy na targach studentek.

- Odwołanie nie zwalnia z obowiązku stawienia się na targach. W odwołaniu trzeba wykazać, że jest się niezbędnym w szpitalu, w którym się pracuje. Niektórzy dyrektorzy, zwłaszcza w szpitalach klinicznych, nie chcą niczego podpisywać. Wychodzą z założenia, że nie dyskutuje się w wojewodą – mówiła anonimowo jedna z powołanych studentek.

Zobacz, czego nie wolno robić przed szczepieniem na Covid-19...

Od decyzji wojewody teoretycznie można się odwołać, jednak odwołanie jest możliwe wyłącznie w sytuacji, gdy szpital macierzysty wykaże, że pracownicy są niezbędni w placówce. Wielu studentów pracuje w szpitalach klinicznych, które podlegają pod Uniwersytet Medyczny w Poznaniu, czyli jednostkę, która wskazała ich do pracy na MTP. Dodatkowo, szpital tymczasowy na targach jest prowadzony przez jeden z poznańskich szpitali klinicznych. W praktyce oznacza to, że studenci nie mają możliwości odwołania się od decyzji wojewody.

Czytaj też: "Szkolenie do pracy w szpitalu tymczasowym trwało 8 minut" - mówi skierowana przez wojewodę studentka. Jak wygląda praca w szpitalu na MTP?

Studenci medycyny będą pomagać w MTP

Ostatecznie studenci zainteresowani pracą w szpitalu tymczasowym otrzymali powołania, ale dopiero w czwartek, 8 kwietnia. Będą pracować jako asystenci lekarza, pomagając przy pomiarze parametrów i wypełnianiu dokumentacji. Ich praca będzie dużym odciążeniem dla lekarzy.

- Chcemy pomóc lekarzom, pacjentom, a także zdobyć doświadczenie. Byliśmy zawiedzeni, ponieważ otrzymaliśmy informacje, że jest to pewna praca. Część z nas pracuje w innych miejscach i myślało nad wypowiedzeniem. Przez takie sytuacje możemy zostać z niczym. Na szczęście dzisiaj pierwsze osoby z grupy chętnych studentów zaczęły otrzymywać powołania - tłumaczy studentka.

Zobacz też:

Takie są możliwe skutki uboczne i działania niepożądane szcz...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piłat

PiS potrzebuje niewolników. Biorą młodych, bo trzeba kamieni na szaniec. No cóż, powtórka z Baczyńskiego.

P.S. Listę mają z tego powszechnego spisu plebsu.

Dodaj ogłoszenie