Złoto dla Energi MKS, a brąz dla Enei Energetyka na MP juniorek w siatkówce w Kalisz Arenie. Wielkopolski półfinał był ozdobą turnieju

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Brązowe medalistki MP juniorek w siatkówce, drużyna Enei Energetyka Poznań, w pełnej krasie Fot. Archiwum Enei Energetyka i MP Juniorek
Po pięciu dniach rywalizacji bez kibiców w niedzielę w Arenie Kalisz zakończył się turniej finałowy mistrzostw Polski juniorek. Złoto zgodnie z przewidywaniami wywalczyła Energa MKS Kalisz, czyli zespół prawie w całości złożony z kadrowiczek ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku.

Brąz przypadł w udziale Enei Energetykowi Poznań (to trzeci medal młodzieżowych MP w historii klubu), który przegrał z kaliszankami w sobotnim półfinale 0:3 (24, 23, 22).

Zobacz też: Wielkopolska rządzi w turnieju finałowym MP juniorek w siatkówce

– To był zdaniem wszystkich obserwatorów najlepszy mecz turnieju. Postawiliśmy się ekipie gospodyń, która była zdecydowanym faworytem i każde inne miejsce dla niej niż pierwsze byłoby ogromną sensacją – tłumaczył Marcin Orlik, trener Enei Energetyka, który trzy lata temu doprowadził już do brązowego medalu MP młodziczki poznańskiego klubu.

W niedzielnym finale Energa MKS zmiażdżyła Wieżycę Stężyca, wygrywając 3:0 (16, 15, 15). W meczu o trzecie miejsce, trzy godziny wcześniej, energetyczne dziewczyny zrewanżowały się Łaskovii Łask za porażkę w grupie eliminacyjnej, pokonując rywalki 3:1 (25, - 23, 11, 17).

– Chęć rewanżu miała znaczenie, ale chyba jeszcze większy wpływ na wynik miało zmęczenie obu zespołów. Półfinałowa pięciosetówka Łaskovii odcisnęła na pewno piętno na grze tego zespołu. Nasze dziewczyny też jednak pokazały charakter i nieprzeciętny repertuar umiejętności. Przed wszystkim ruszyliśmy rywalki zagrywką i to był klucz do sukcesu – dodał Orlik, który scharakteryzował też swojej podopieczne.

– Prawdziwą liderką drużyny była Martyna Borowczak, ale bez koleżanek niewiele by zdziałała. Przez pięć dni pokazaliśmy, że mamy mocny mentalnie zespół, taki, który poszedłby za sobą w ogień – zauważył opiekun Enei.

Za rok poznanianki będą mogły grać w MP juniorek prawie w niezmienionym składzie, bo 20 lat będą miały tylko Sara Wąsiakowska i Natalia Budnik.

– To prawda, ale to nie tak, że od razu staniemy się faworytem do złota. Musimy ciężko pracować pracować i robić postępy, a nie rozdawać medale – zakończył Orlik.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

Kogo powoła nowy selekcjoner?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie