reklama

Zmarł były redaktor naczelny Głosu Wielkopolskiego

Kamilla Placko-WozińskaZaktualizowano 
Już nigdy nie spotkamy się w teatrze, na meczu, w filharmonii. Już nigdy nie zagramy w brydża, nie zdzwonimy się w sprawach ważnych i całkiem błahych, nie wyskoczymy na kawę czy piwo… Każdy z nas ma przynajmniej jedno takie "już nigdy".

W sobotę 2 stycznia 2010 odszedł Jarosław Piotrowski, nasz wieloletni kolega redakcyjny, szef i przyjaciel. Zmarł po krótkiej, nieuleczalnej chorobie. Miał niespełna 55 lat.
Karierę dziennikarską rozpoczynał w marcu 1979 roku w dziale miejskim "Gazety Poznańskiej". Wielokrotnie wspominał te początki jako świetną szkołę zawodu. Wzorem swojego ówczesnego szefa Włodzimierza Ofierskiego powtarzał młodszym dziennikarzom: - Nie masz co pisać? To do miasta! Tam "leżą" tematy.

Sam, jako dziennikarz i redaktor, zawsze był blisko życia. Rozmawiał z ludźmi, cenił ich opinie i nade wszystko dbał o rzetelność artykułów swoich i zespołu.

W grudniu 1979 roku przeszedł do powstającej wówczas "Panoramy Leszczyńskiej". Był współtwórcą sukcesu wydawniczego, jakim okazał się ten tytuł. Na wiele lat związał się z Lesznem, tam ożenił się z Małgorzatą (wówczas pracownicą "Gazety Poznańskiej"), tam mieszkali przez całe lata, nawet gdy Jarek wrócił do pracy w Poznaniu w kwietniu 1985 - do "Głosu Wielkopolskiego". Dojeżdżał codziennie pociągiem, gdzie też "leżały" tematy. Nigdy nie zrobił prawa jazdy, bo, jak często żartował, od wożenia są kobiety, w tej dziedzinie więc "kierownictwo" miała w domu Małgosia. Później dzielone również z ukochaną córką Jarka - Natalią.

Nawet koledzy z redakcji przy różnych okazjach mówili, że Jarek to leszczynianin. Był jednak rodowitym poznaniakiem z Zawad. Wśród jego wspomnień często pojawiał się Poznański Chór Katedralny, w którym śpiewał jako dziecko.

W "Głosie Wielkopolskim" zajmował się sprawami społecznymi i ekonomicznymi, m.in. współtworząc dodatek "Sprawy nie tylko młodych". W 1991 został zastępcą, a w 1994 sekretarzem redakcji. Od 2003 był zastępcą redaktor naczelnej Heleny Czechowskiej, a od czerwca 2005 do marca 2007 redaktorem naczelnym. Na ten ostatni okres przypadł trudny proces połączenia "Głosu Wielkopolskiego" i "Gazety Poznańskiej". Zakończony sukcesem - i gazetowym, i ludzkim - staliśmy się jednym zespołem.

Był wymagającym, bardzo zaangażowanym w gazetę szefem. Nie znosił nierzetelności i dyletanctwa. Miał wszechstronne zainteresowania, zawsze z estymą podchodził do ludzi nauki i sam całe życie pogłębiał wiedzę. Bywał impulsywny, ale po burzy zawsze przychodził spokój. Wyjaśnianie, tłumaczenie, uczenie, stawianie nowych wyzwań.
Po odejściu z "Głosu" pracował jako sekretarz redakcji w "Panoramie Leszczyńskiej". I znów dojeżdżał pociągiem, tyle że w drugą stronę, bo mieszkał już w Poznaniu.
Kiedyś ktoś z naszych głosowych gości powiedział, że zaskoczył go Jarek, że mężczyzna wstający z krzesła na widok wchodzącej do pokoju kobiety, to dzisiaj już rzadkość. I taki właśnie był, z trochę niedzisiejszymi manierami i poczuciem honoru. Zawsze stojący za swoim zespołem, a w przyjaźni lojalny, nawet w najtrudniejszych momentach.
Jarek odszedł, a my zostajemy z tym naszym "już nigdy". Ale nie tylko; jego cząstka pozostaje w "Głosie Wielkopolskim", "Panoramie Leszczyńskiej" i w nas, ludziach, którzy z nim pracowali.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

y
yogurt

Miałem przyjemność pracować z Jarkiem. Prawdziwy profesjonalista, doskonały organizator. Człowiek kochający muzykę poważną, prawdziwa znakomitość!
Niech mu zagrają anielskie chóry, jak jego własny...

D
Daniel

To bardzo smutne, że w tak młodym wieku odszedł tak zacny człowiek – znakomity redaktor i szef.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3