Zmarł pacjent. Wszyscy sprawdzają procedury

Krzysztof Sobkowski
Zmarł pacjent. Wszyscy sprawdzają procedury
Zmarł pacjent. Wszyscy sprawdzają procedury Krzysztof Sobkowski
Po naszych publikacjach sprawę wyjaśnia wojewoda, NFZ i Rzecznik Praw Pacjenta. Postępowanie z urzędu wszczęła także prokuratura.

Szereg kontroli w Szpitalu Powiatowym w Międzychodzie oraz w przychodni lekarza rodzinnego. Oprócz tego postępowanie wyjaśniające prowadzone przez prokuraturę i Rzecznika Praw Pacjenta. To skutek tragicznego zdarzenia, które miało miejsce w środę 7 września w Międzychodzie.

Czytaj poprzedni tekst: Mężczyzna zmarł, mimo że naprzeciwko jego domu jest szpital. Musiał czekać na karetkę

Eugeniusz Gorajski zmarł w swoim mieszkaniu przy ul. Szpitalnej, choć to znajduje się 100 m od Szpitala Powiatowego w Międzychodzie. Kiedy źle się poczuł, rodzina wezwała pogotowie ratunkowe. Po kilkunastu minutach karetki ciągle nie było, choć powinna pojawić się już po 6 minutach (tyle bowiem wynosi mediana czasu dotarcia na miejsce Zespołu Ratownictwa Medycznego w Między-chodzie). Mężczyzna tracił oddech, więc żona z córką same próbowały mu pomóc. Po 10 minutach żona wybiegła do Szpitala Powiatowego i tam na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym prosiła o pomoc. Powiedziano jej, że musi czekać na karetkę. Wróciła więc do domu. Po około pół godzinie przyjechała karetka z odległego o 15 km Sierakowa. Międzychodzka była ponoć w tym czasie w Nowym Tomyślu. Niestety, było już za późno. Pan Eugeniusz zmarł.

Służby wojewody wielkopolskiego wyjaśniają sprawę. Tomasz Stube z biura prasowego poinformował nas, że ze wstępnych ustaleń wynika, że do pacjenta nie mogła dojechać karetka z Międzychodu, bo ta w tym czasie transportowała innego pacjenta w stanie zagrożenia życia z podejrzeniem udaru. Dlatego zadysponowano karetkę z Sierakowa, która wg urzędników dojechała do pacjenta w ciągu 17 minut. Inaczej twierdzi jednak rodzina zmarłego, która dwukrotnie dzwoniła pod numer alarmowy 112. Najpierw wzywając pogotowie, a potem po 18 minutach ponaglając. Do tego czasu ratowników na miejscu nie było. Ostateczne ustalenia wojewody mają być znane pod koniec miesiąca.

Czytaj: Błagali o pomoc, ale jej nie dostali. 59-latek zmarł

Sytuację braku reakcji pracowników SOR tłumaczył Maciej Bak, dyrektor Szpitala Powiatowego w Międzychodzie.

- To przykre zdarzenie. Niestety, od kilku lat to nie szpital obsługuje ratownictwo medyczne w naszym rejonie. Zgodnie z przepisami, jeśli pacjent nie znajduje się na SOR, to nie możemy mu udzielić pomocy. W takich wypadkach może to zrobić tylko lekarz rodzinny lub właśnie pogotowie ratunkowe - wyjaśniał nam zaraz po tragedii.

To właśnie na międzychodzki szpital spadły największe słowa krytyki. Po naszych artykułach wojewoda wielkopolski zlecił kontrolę w lecznicy. O to samo poprosił NFZ. Sprawą zainteresowały się też ogólnopolskie media.

Postępowanie wyjaśniające wszczęła również Prokuratura Rejonowa w Szamotułach, która będzie sprawdzać, czy szpital nie naraził pacjenta na utratę zdrowia lub życia.

Czytaj: Błagali o pomoc, ale jej nie dostali. 59-latek zmarł

- Postępowanie zostało wszczęte z urzędu - mówi Anita Blajer-Lechwacka, zastępca prokuratora rejonowego.

Pan Eugeniusz od blisko 20 lat leczył się kardiologicznie. Kilka dni przed śmiercią gorzej się czuł. Udał się do swojego lekarza rodzinnego. Z relacji rodziny zmarłego wynika, że ten miał wykonać badanie EKG, zapisać dodatkowe krople i odesłać pacjenta do domu. Dlatego też wojewoda wielkopolski zlecił kontrolę także lekarza rodzinnego.

Czytaj poprzedni tekst: Mężczyzna zmarł, mimo że naprzeciwko jego domu jest szpital. Musiał czekać na karetkę

- Ta sytuacja pokazuje, że system nie działa dla ludzi. Człowiek błaga o pomoc, a jej nie dostaje i umiera niemal przed szpitalem. Każdy tylko zasłania się procedurami i przepisami. My nie walczymy o odszkodowanie czy o ukaranie winnych. Dlatego też nie zgodziliśmy się na sekcję zwłok taty. Chcemy tylko, by to zdarzenie wywołało refleksję u tych, którzy mojemu tacie nie dali szansy na dalsze życie - podsumowuje Katarzyna Gorajska, córka zmarłego.

Historią pana Eugeniusza zainteresował się również Rzecznik Praw Pacjenta.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kukaz

Za te procedury powinien się wziąść Jarek!!!!!!!!!!1

q
qwteytyiuoipo

Powinien się podać do dymisji jako pierwszy! Jak można się w takiej sytuacji tłumaczyć "procedurami" ???

a
arla

a gdzie w tym wszystkim przysiega hipokratesa ! i wy wolacie podwyzki ! wsty! 0 podwyzki ! materialisci a na czlowieka zero reakcji tylko kasa !

h
hipcio

Masz całkowitą rację. Za lekarzy należy się zabrać od zaraz i to w sposób bezwzględny.Jest to zawód , jak każdy inny ( nikt im go nie wmuszał i wybierał- jeżeli już to rodzice- w większości lekarze tak, jak to jest w świadku prawniczym i innych intratnych wolnych zawodach ) Większość lekarzy to zwykli przeciętniacy tak, jak w każdym innym zawodzie,którzy w dzisiejszych czasach mają gdzieś idee w pogoni za pieniądzem i dobrami materialnymi. Za dużo zarabiają ci przeciętniacy i mają zbyt wiele możliwości zarobku przekraczającego w skali miesiąca niewyobrażalne kwoty. Do tego głupi naród uszczęśliwia ich niejednokrotnie suwenirami dużej wartości, załatwia im różne sprawy i kłania się w pas po trzykroć. etc.Co to jest ?Czy to jest normalne ? W imię czego odbył się ostatni strajk lekarzy?Czego im brakuję?Większej swobody w tym, co robią na państwowych posadach?Więcej pieniędzy?Co zrobić?Ustalić godziwe płace dla lekarzy,utrudnić dostęp do prywatnej praktyki poprzez zaostrzenie reguł udzielania zezwolenia włącznie z stała i ścisłą kontrolą prowadzenia tej działalności pod rygorem dożywotniego jej zabrania. Monitorowanie rejestracji , przyjęć, wizyt i pracy lekarza zarówno na państwowej posadzie, jak i prywatnej tak, aby można było skutecznie go ocenić, określić jego przydatność i ściągać należne podatki w przypadku prywatnej praktyki.Trzeba wyzwolić mechanizm naturalnej selekcji- słabeusze nieudacznicy i hochsztaplerzy muszą odejść-okaże się wówczas, że mamy dosyć dobrych lekarzy we wszystkich specjalnościach zarabiających duże pieniądze.

k
kibol

To znak "naszych czasów"."Panstwo prawa",procedury."prawa człowieka","prawa mniejszości"A człowiek gdzie?

G
Gość

Proces dydaktyczny na uczelni medycznej
sprowadza się głównie do zapamiętywania
obszernej wiedzy medycznej pod postacią
sporadycznie nieprawdziwych i błędnych dogmatów.
Na etykę, zaszczepienie etosu tego zawodu pozostaje niewiele miejsca.
Takie podejście do zawodu jest to wygodne, bezpieczne i ... dochodowe.
I ma coś z szamanizmu.

p
pyra

zapraszam pod każdy większy szpital. Fury za setki tysięcy złoty. Lekarze teraz nie mają czasu na czlowieków :( Oni muszą się ciągle zastanawiać na co wydać kasę skoro już wszystko mają. I jak nie zapłacić zbyt duzego podatku od tego co na Fakturze. TROCHĘ TO JUŻ JEST FIRMA A NIE CZŁEK KTÓRY SKOŃCZYŁ MEDYCYNĘ I OBIECYWAŁ POMAGAĆ LUDZIOM. Na ulicy teraz są banki, gabinety lekarskie i kancelarie adwokackie. i to świadczy o tym co jest dochodowe. Tylko czlowieka żal. A córka niech walczy o odszkodowanie. Tylko utrata kasy może zmusić kogoś do zmiany podejścia.

H
Hipokrates+

bez procedury?

Dodaj ogłoszenie