Zmarł profesor Jan Berdyszak, wybitny malarz i grafik

Marek ZaradniakZaktualizowano 
Archiwum Uniwersytetu Artystycznego
W wieku 80-lat w czwartek zmarł w Poznaniu profesor Jan Berdyszak, wyborny malarz, grafik i scenograf.

W czwartek zmarł w Poznaniu profesor Jan Berdyszak, wybitny polski malarz, grafik, rzeźbiarz i scenograf. W latach 1984-1987 prorektor poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Urodził się 15 czerwca 1934 roku w Zaworach koło Książa Wielkopolskiego. Pierwszych lekcji rysunku udzielał mu ojciec, Józef, który był rzeźbiarzem. Ogromne znaczenie dla młodego Jana miało spotkanie z zaprzyjaźnionym z rodziną grafikiem i malarzem profesorem Janem Wronieckim. To on ukierunkował myślenie chłopca na sztukę.

W latach 1952- 58 Jan Berdyszak studiował na ówczesnej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu, w pracowni rzeźby profesora Bazylego Wojtowicza. W tym samym czasie podjął studia na Wydziale Malarstwa.

Pierwszą ważną nagrodę otrzymał w roku 1956 na Ogólnopolskiej Międzyuczelnianej Wystawie Grafiki i Rysunku Kół Naukowych. Była to III nagroda za gipsoryt dedykowany szwajcarskiemu kompozytorowi Arhurowi Honeggenowi.

Jan Berdyszak działając jako rzeźbiarz, malarz i grafik poszerzał granice gatunków. Tworzył formy integralne. Zasłynął jako twórca obrazów strukturalnych, których cykl zapoczątkował w roku 1965 roku.

Pięć lat później pojawiły się pierwsze prace z kolejnego ważnego cyklu "Projekt wyobrażeń".

Od 1971 roku Jana Berdyszaka interesowało jako materiał rzeźbiarski szkło. W latach 1973-83pracował nad cyklem złożonym z autooffsetów "Studia po..."

W roku 2000  rozpoczął pracę nad cyklem "Reszty reszt".

Po raz ostatni jego prace były pokazywane w poznańskim Muzeum Narodowym podczas wystawy "Horyzonty Grafiki". Pogrzeb profesora Jana Berdyszaka odbędzie się w środę 24 września o godzinie 12 na cmentarzu miłostowskim od ul. Warszawskiej.

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Zmarł profesor Jan Berdyszak, wybitny malarz i grafik - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
n
na e pñ

wiesiu

zgłoś
k
krzysztof

Cytat, którego żaden portal nie widział i kompleksy. Smutek żal, dobrze, że do niczego w życiu nie doszedłeś, strach pomyśleć w kogo byś się przeobraził...

zgłoś
w
wiesiu

Znam Ciebie nieudana kariera ,brak talentu nie zostało nic innego jak plucie

zgłoś
A
Autor

niech sobie pisze co chce jest demokracja i nie strasz baranie ludzi worze jutowy

zgłoś
c
ciekawy

Przede wszystkim to było pytanie do p. Okszy więc wyrywanie się do odpowiedzi i to jeszcze z takim słownictwem pozostawię bez komentarza. Co do rodziny św. pamięci Profesora to daj ty im spokój i nie łudź się że akurat dzisiaj śledzą wszystkie portale w poszukiwaniu zniczy albo hejtu. Zgodzę się jedynie że to nie czas ale przecież ani wcześniej nie pojawiały się informacme o Profesorze ani pewnie nje będzie ich później. Nie wmawiaj mi też pisania bzdur bo znak "" oznacza że cytuje się czyjąś wypowiedź. Ale pisząc że był wielkim sercem artystą sam poddajesz w wątpliwość Jego dokonania.

zgłoś
j
jaaki

Odszedł niewątpliwie Wielki Człowiek i należy Mu się szacunek. To nie jest dobre miejsce na rozważania dotyczące wartości Jego dzieł. Do mnie akurat przemawia sztuka awangardowa, chociaż bardziej interesuje mnie muzyka niż sztuki plastyczne. Posiadam 2 książki Profesora, w których aż roi się od pomysłów. Ten fragment Jego twórczości, który znam, określiłbym jako sztukę metaforyczną. Owszem, często wydaje się, że jest to warsztatowy minimalizm, ale niesie on ze sobą niewyobrażalną wręcz liczbę skojarzeń, możliwości interpretacyjnych. To jest właśnie podejście do sztuki, które mi odpowiada. Piękny widoczek może co najwyżej równać się ze zdjęciem tejże okolicy. Można podziwiać 5 minut, 10, ale niewiele więcej. Co zostanie w odbiorcy później? Do jakich przemyśleń skłoni go najbardziej nawet doskonała sztuka mimetyczna? Właśnie za to rozszerzenie moich horyzontów jestem wdzięczny Panu Profesorowi.
Czy to znaczy, że nie wolno krytykować Jego sztuki? Skądże znowu. Ale nie dzisiaj...

zgłoś
s
sprawiedliwy

Ty Gnoju! Żeby w takiej chwili wypisywać takie bzdury i oszczerstwa, trzeba nie mieć serca, sumienia, a tym bardziej rozumu. Nawet w takiej chwili dają o sobie znać kompleksy i podłość, która w Tobie drzemie. Jeśli wydaje się Tobie, że jesteś anonimowy, mylisz się, szkoda, że brak cywilnej odwagi każe Tobie wypisywać tego rodzaju słowa w chwili smutku i żałoby Najbliższych i Rodziny tego WIELKIEGO SERCEM ARTYSTY!!!!!

zgłoś
c
ciekawy

Znał Pan Profesora pewnie lepiej niż ja stąd ciekawi mnie Pańska opinia na temat tekstu który przeczytałem na jednym z portali:
"Szkoda Profesora jako człowieka. Zawsze /od 1965/ był na żołdzie państwa i mógł eksperymentować i robić swoje wielkie NIC. Wykreował go K.Kostyrko /ubek i komunista/.Bedzie miał państwowy pogrzeb. Wypromował swego synka, epigona sztuki amerykańskiej/Segala rzeźbiarza/. Swojego pracownika technicznego zrobił profesorem! Szkodnik na niwie sztuki i zarządzania Akademią.Ni malarz, ni rzeźbiarz, ni grafik. Mąż kustorz w Muzeum Narodowym i stąd tyle jego knotów w tym gmachu. Zawsze inspirowały go prace jego studentów, sam niczego nie wymyślił."...

zgłoś
c
ciekawy

Znał Pan Profesora pewnie lepiej niż ja stąd ciekawi mnie Pańska opinia na temat tekstu który przeczytałem na jednym z portali:
"Szkoda Profesora jako człowieka. Zawsze /od 1965/ był na żołdzie państwa i mógł eksperymentować i robić swoje wielkie NIC. Wykreował go K.Kostyrko /ubek i komunista/.Bedzie miał państwowy pogrzeb. Wypromował swego synka, epigona sztuki amerykańskiej/Segala rzeźbiarza/. Swojego pracownika technicznego zrobił profesorem! Szkodnik na niwie sztuki i zarządzania Akademią.Ni malarz, ni rzeźbiarz, ni grafik. Mąż kustorz w Muzeum Narodowym i stąd tyle jego knotów w tym gmachu. Zawsze inspirowały go prace jego studentów, sam niczego nie wymyślił."...

zgłoś
J
Jędrzej Oksza-Płaczkowski

R.I.P.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3