Żużel: Pedersen w sobotę wyprzedzi Kasprzaka?

TS
Nicki Pedersen może założyć w Pradze żółtą koszulkę lidera
Nicki Pedersen może założyć w Pradze żółtą koszulkę lidera Tomasz Hołod/polskapresse
Najlepsi żużlowcy świata w sobotę będą walczyć o punkty Grand Prix na praskiej Markecie. Po trzech dotychczasowych turniejach, liderem jest Krzysztof Kasprzak, ale po tym jak nasz reprezentant nie wystartował w fińskim Tampere, jego przewaga nad najgroźniejszymi rywalami stopniała do jednego oczka. W gronie ścigających Polaka jest Nicki Pedersen.

Lider Fogo Unii w Tampere zakończył swoje starty na półfinale. - Źle się wtedy czułem. Byłem po chorobie, więc wynik, który tam uzyskałem, uważam za całkiem niezły. Najważniejsze, że do swojego dorobku dorzuciłem kilka punktów - mówi Duńczyk, który w stolicy Czech ma szansę awansować na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej.

- To jest jeszcze taki moment rywalizacji, że nie zaprzątam sobie głowy miejscem, które zajmuję. W końcu muszę jednak zacząć zdobywać przewagę nad rywalami. Może tak się stanie właśnie w Pradze. Wspomnienia z tego toru mam dobre - przyznaje Pedersen, który na Markecie już trzykrotnie stawał na najwyższym stopniu podium. Po raz ostatni było to przed dwoma laty.

W ubiegłym roku Duńczyk był tam trzeci, za Tai Woffindenem i Krzysztofem Kasprzakiem. Ten ostatni od pewnego czasu zmaga się z kontuzją kolana, ale już zadecydował, że w sobotę wsiądzie na motocykl. - Z moich informacji wynika, że ze zdrowiem Krzysztofa jest już znacznie lepiej. Nasz zawodnik jest pod dobrą opieką poznańskich lekarzy i w Czechach na pewno wystartuje. Nie sądzę jednak, aby jeździł aż tak skutecznie, jak w dwóch pierwszych turniejach. Taki uraz siedzi przecież w głowie - uważa Paweł Ruszkiewicz, komentator telewizyjny i ekspert "Głosu Wielkopolskiego".

Jego zdaniem w stolicy Czech bardzo mocny może być za to Greg Hancock. - Widać, że Amerykanin łapie wysoką formę. Dla mnie to on jest faworytem numer jeden sobotniego turnieju. W finale mogą też się znaleźć zawsze groźny Pedersen oraz Tai Woffinden, który problemy sprzętowe ma już chyba za sobą. No i Jarosław Hampel, w którego cały czas bardzo mocno wierzę - dodaje Ruszkiewicz.

Wysoko w klasyfikacji generalnej Grand Prix jest też Fredrik Lindgren. Były zawodnik Byków fatalnie pojechał w osta-tnim meczu przeciwko Fogo Unii, ale na międzynarodowej arenie radzi sobie zaskakująco dobrze. Czy podobnie będzie w Pradze? - Bardzo mi zależy na dobrym występie w Czechach, bo później są turnieje na obiektach, które bardzo mi odpowiadają. Mam więc szansę mocno zadomowić się w czołówce cyklu. Tor w Pradze jest wąski i zazwyczaj twardy, więc kluczowe mogą okazać się starty - uważa Lindgren.

Z dziką kartą na Markecie pojedzie Vaclav Milik. Dla 21-letniego utalentowanego Czecha będzie to debiut w tej imprezie. Transmisję z sobotniego Grand Prix będzie można obejrzeć w Canal+ Family. Początek już od godz. 18.30.

Klasyfikacja generalna: 1. Krzysztof Kasprzak (Polska) 35, 2. Greg Hancock (USA) 34, 3. Nicki Pedersen (Dania) 34, 4. Chris Holder (Australia) 32, 5. Martin Smolinski (Niemcy) 31, 6. Fredrik Lindgren (Szwecja) 30, 7. Jarosław Hampel (Polska) 29, 8. Darcy Ward (Australia) 29, 9. Tai Woffinden (W. Brytania) 28, 10. Matej Zagar (Słowenia) 27, 11. Andreas Jonsson (Szwecja) 24, 12. Niels Kristian Iversen (Dania) 22, 13. Kenneth Bjerre (Dania) 18, 14. Troy Batchelor (Australia) 18, 15. Chris Harris (W. Brytania) 6.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie