reklama

Żużel: Start w Toruniu pojedzie już na luzie

TSZaktualizowano 
Matej Zagar w meczu z Unibaksem był prawie bezbłędny
Matej Zagar w meczu z Unibaksem był prawie bezbłędny Dawid Stube/Fotostube
Trener Stefan Andersson może odetchnąć z ulgą. Jego debiut w roli trenera przed gnieźnieńską publicznością wypadł więcej niż okazale. Lechma Start dokonała bowiem tego, czego niewielu kibiców się spodziewało, czyli pokonała lidera Enea Ekstraligi, Unibax Toruń. I to po bardzo dramatycznym i pełnym emocji meczu.

- Zdawałem sobie sprawę, że całe Gniezno czeka na takie zwycięstwo. Do tej pory drużyna jechała nieźle, ale brakowało wygranych i co za tym idzie punktów w tabeli. Z tego też powodu presja przed niedzielnym meczem była ogromna. Na szczęście zawodnicy ją wytrzymali i za to należą się im ogromne słowa uznania - twierdzi szkoleniowiec beniaminka.

Szwed nie jest jednak typem trenera, który po wygranym meczu potrafi tylko chwalić swoich zawodników. - Martwi mnie, że po raz kolejny w ostatnich wyścigach tracimy koncentrację i punkty. Nad tym będziemy musieli popracować. Chciałbym, żeby drużyna potrafiła wcześniej zapewnić sobie zwycięstwo, a nie czekać z tym do ostatniego wyścigu - dodaje Andersson.

Jednym z bohaterów tego wspomnianego, ostatniego wyścigu w meczu z Unibaksem był Bjarne Pedersen, który po dłuższej przerwie wrócił do składu beniaminka. I to wrócił w naprawdę niezłym stylu. - Można nawet powiedzieć, że przerwa w startach wyszła Duńczykowi na dobre. To był zupełnie inny zawodnik niż w pierwszych meczach. Tak walczącego Pedersena w tym sezonie jeszcze nie widzieliśmy - twierdzi Damazy Gandurski, rzecznik prasowy gnieźnieńskiego klubu.

Czytaj też: Żużel: Poważny wypadek młodego zawodnika Startu. Jest w śpiączce

Mecz z liderem ekstraligi był też ważny dla Daveya Watta. Australijczyk nie tak dawno wyleczył kontuzję i dopiero po raz pierwszy miał okazję zaprezentować się gnieźnieńskim kibicom. - Bardzo się z tego powodu cieszyłem, tak jak i z wygranej zespołu. To nie był jednak mój najlepszy występ. Zdecydowanie stać mnie na skuteczniejszą jazdę. W niedzielę miałem problemy, żeby trafić z odpowiednimi ustawieniami i chwilami byłem trochę zagubiony. Inna sprawa, że przyszło nam rywalizować z bardzo wymagającym rywalem. Unibax nie przez przypadek jest liderem - przyznał Watt.

Australijczyk już w niedzielę będzie miał okazję po raz drugi zmierzyć się z Aniołami. Tym razem jednak na wyjeździe, bo w Enea Ekstralidze rozpoczynamy właśnie rundę rewanżową. - Wiadomo, że to będzie zupełnie inny mecz. Niewielu pewnie wierzy, że zdołamy coś tam ugrać. Podobnie było jednak przed meczem w Częstochowie. Tam też wszyscy skazywali nas na porażkę, a my pokazaliśmy, że potrafimy wal-czyć nawet z najlepszymi. Liczymy, że podobnie będzie na MotoArenie. To bardzo fajny obiekt, na którym można się ścigać, a my mamy w drużynie zawodników, którzy to potrafią. Poza tym presja będzie po stronie rywala - uważa Gandurski.

Na tę chwilę nie wiadomo tylko, w jakim składzie pojadą tam gnieźnianie. Czy do meczowej kadry wróci Antonio Lindbaeck, a jeśli tak, to kogo zastąpi? - Jest za wcześnie, aby o tym mówić. Szwed do meczu w Toruniu zdąży jeszcze wystąpić w swojej lidze oraz w Grand Prix Wielkiej Brytanii w Cardiff. Będzie zatem okazja, aby zobaczyć go w akcji i ocenić, w jakiej jest formie. Na podawanie ostatecznego składu jest więc zwyczajnie za wcześnie - kończy rzecznik prasowy gnieźnieńskiego klubu.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3