Żużel: walka o tytuł na ostatniej prostej

TS
Zawodnicy Falubazu jadą po złoto
Zawodnicy Falubazu jadą po złoto Dawid Stube
W niedzielę poznamy medalistów Drużynowych Mistrzostw Polski. W finale Stelmet Falubaz na własnym torze spróbuje odrobić 3-punktową stratę z pierwszego meczu w Toruniu. - Trzy punkty, to dużo i mało. Mało, bo szybko można je odrobić, ale też dużo biorąc pod uwagę klasę przeciwnika - uważa Rafał Dobrucki, trener drużyny z Zielonej Góry.

Gospodarze niedzielnego meczu wydają się być jednak faworytem w walce o złoto. - W Toruniu wprawdzie przegraliśmy, ale swoją robotę wykonaliśmy naprawdę dobrze i teraz możemy z małym optymizmem oczekiwać rewanżu. Pojedziemy przecież na własnym torze. Co nie zmienia faktu, że wynik finału pozostaje sprawą otwartą - twierdzi Piotr Protasiewicz, kapitan Stelmet Falubazu.

Dobre nastroje panują także w Toruniu. - Nie mamy może wielkiej przewagi, ale to my wygraliśmy pierwszy mecz - mówił zaraz po ostatnim wyścigu na MotoArenie Tomasz Gollob. Podobne zdanie wyraził także Darcy Ward, drugi z liderów Unibaxu. - To my mamy póki co przewagę. W Zielonej Górze w tym sezonie już wygraliśmy, więc dlaczego nie mielibyśmy tego powtórzyć? - pyta Australijczyk.

Kto ma rację, przekonamy się już w niedzielę wieczorem. Nieco wcześniej poznamy też brązowych medalistów mistrzostw Polski. Po pierwszym, rozegranym w Tarnowie meczu, Unia ma 8 punktów przewagi nad Dospel Włókniarzem. Obie drużyny do rewanżu przystąpią w nieco zmienionych składach.

W ekipie Jaskółek tym razem zabraknie Patricka Hougaarda, który przed tygodniem miała zastąpić mającego problemy ze zdrowiem Leona Madsena. Trener Marek Cieślak uznał jednak, że chory Madsen i tak jest lepszy od swojego rodaka. Do drużyny Lwów wraca natomiast zawieszony Rafał Szombierski.

- W Częstochowie wszystko będzie zależało od dyspozycji dnia. Jeżeli moi zawodnicy pojadą na swoim normalnym poziomie i będą starali się równać do znajdującego się ostatnio w wysokiej formie Janusza Kołodzieja, to powinnyśmy być spokojni o wynik - uważa szkoleniowiec Jaskółek.

Bardzo ważny mecz odbędzie się również w Gdańsku, gdzie o awans do Enea Ekstragili walczyć będą Wybrzeże oraz GKM Grudziądz. - Na papierze wydaje się, że jesteśmy silniejszą drużyną. Jedziemy na własnym torze, przy własnych kibicach. Katastrofy więc nie przewiduję - mówi Robert Miśkowiak, lider ekipy z Trójmiasta. Wszystko jasne jest już za to w najniższej klasie rozgrywkowej. Tam, już w poprzedniej kolejce spotkań, awans do I ligi wywalczyli sobie żużlowcy z Rybnika.

Niedzielne mecze - finał Enea Ekstraligi:
Stelmet Falubaz Zielona Góra - Unibax Toruń (godz. 18.45 nSport i TVN Turbo, pierwszy mecz 46:43 dla Unibaksu); mecz o 3 miejsce: Dospel Włókniarz Częstochowa - Unia Tarnów (godz. 16 n Sport, pierwszy mecz 49:41 dla Unii); I liga: Wybrzeże Gdańsk - GKM Grudziądz (godz. 16, pierwszy mecz 47:43 dla GKM), Lubelski Węgiel KMŻ - Lokomotiv Daugavpils (godz. 18, pierwszy mecz 63:27 dla Lokomotivu); II liga: ROW Rybnik - KSM Krosno (godz. 15, pierwszy mecz 49:40 dla KSM), Wanda Instal Kraków - Kolejarz Opole (godz. 16, pierwszy mecz 48:42 dla Wandy).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie