Żużel: Znaków zapytania jakby trochę mniej

Tomasz Sikorski
Jarosław Hampel już po kilku treningach jest w doskonałej formie
Jarosław Hampel już po kilku treningach jest w doskonałej formie Grzegorz Dembiński
Udostępnij:
Za nami pierwsze sparingi i turnieje. Na ich podstawie trudno wyciągać daleko idące wnioski, ale na pewne sprawy warto zwrócić uwagę.

To co rzucało się przede wszystkim w oczy, to rewelacyjna frekwencja na niemal wszystkich stadionach, gdzie odbywały się imprezy żużlowe. Na sparing Unii z występującą w mocno okrojonym składzie Stal Caelum przyszło pięć tysięcy widzów. Dzień później w Gorzowie mecz zaczął się z poślizgiem, bo ludzie czekali pod kasami. Jednym słowem, fani czarnego sportu, po długiej zimie są spragnieni żużla.

Ten dwumecz dał również częściową odpowiedź na dwa często stawiane wcześniej pytania. Pierwsze dotyczyło formy Jarosława Hampela po kilkumiesięcznym rozbracie z motocyklem. Mecze ze Stalą pokazały, że kapitan Unii już po kilku treningach wręcz fruwa po torze i ponownie będzie walczył o medal mistrzostw świata. W obu konfrontacjach z gorzowianami kapitan Unii tylko raz spotkał się z Tomaszem Gollobem i praktycznie już w pierwszym łuku rozstrzygnął walkę z na swoją korzyść. A pierwszy turniej Grand Prix tuż-tuż...

Trener Roman Jankowski na kilkanaście dni przed początkiem sezonu może zresztą spać spokojnie, bo cała drużyna Unii prezentuje się nad wyraz korzystnie. Zwłaszcza Jurica Pavlic, który na tę chwilę bije na głowę kolegów z drużyny, z którymi ma walczyć o miejsce w składzie. Czyżby zatem już po meczach ze Stalą kibice poznali skład na inauguracyjny spotkanie z Włókniarzem?

Równie dobre nastroje co w Lesznie panują w Bydgoszczy, bo Polonia dwukrotnie pokonała Unibax. W tym przypadku należy jednak zadać pytanie, czy to beniaminek jest tak mocny, czy Anioły tak słabe. Jedno wydaje się pewne, druga linia Aniołów na tę chwilę praktycznie nie istnieje.

Kłopot bogactwa mają natomiast w Zielonej Górze. Tam o miejsce w składzie, ze względu na KSM, muszą walczyć m.in. Rune Holta, Jonas Davidsson oraz Krzysztof Jabłoński. Po wewnętrznym sparingu mistrzów kraju można wnioskować, że na początku sezonu na trybunach usiądzie ten ostatni.

Ciekawie w niedzielę było również w Gnieźnie. W turnieju par klasę potwierdzili Antonio Lindbaeck i Magnus Zetterstroem. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się też Maciej Fajfer, który na tę chwilę prezentuje się zdecydowanie lepiej od swojego rywala do miejsca w składzie Wojciecha Lisieckiego, a nawet... Adama Skórnickiego.

Ten bowiem w swoim pierwszym występie w zespole Lechmy Startu wypadł dość blado. Wychowanek Unii następną szansę na dopasowanie się do toru przy ul. Wrzesińskiej będzie miał w niedzielę, kiedy to do Gniezna przyjadą tarnowskie Jaskółki (godz. 15.00). Dzień wcześniej w Lesznie odbędzie się Memoriał Alfreda Smoczyka (godz. 15.00).

Już dzisiaj natomiast Główna Komisja Sportu Żużlowego ma podjąć decyzję, czy nowy klub z Piły - Victoria, otrzyma licencję na starty w rozgrywkach drugiej ligi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie