Żużlowy mistrz Europy juniorów: Wiara czyni cuda...

RedakcjaZaktualizowano 
Przemysław Pawlicki
Przemysław Pawlicki T. Stręk
Z Przemysławem Pawlickim, mistrzem Europy juniorów, rozmawia Jacek Portala

Pierwsza dekada września jest dla ciebie wyjątkowo pechowa. Czy można było uniknąć nieszczęścia na torze w Gorzowie?
Żużel jest bardzo szybką profesją. Nie można z góry przewidzieć trudnych momentów na torze. Nie ma też mowy o dekoncentracji spowodowanej zaledwie regionalną rangą zawodów. To był turniej rozgrywany w ramach indywidualnych młodzieżowych mistrzostw Wielkopolski. Na szczycie pierwszego łuku drugiego okrążenia atakowałem lidera wyścigu Pawła Zmarzlika. Nagle motocykl wychowanka gorzowskiego klubu zmniejszył prędkość, ustawiając się w poprzek toru. Chciałem za wszelką cenę uniknąć zderzenia z maszyną rywala. Wyłamałem więc raptownie swój motocykl, ale straciłem równowagę. Upadając na tor złamałem lewą rękę. Tak było dokładnie przed rokiem w Gnieźnie, podczas zawodów półfinałowych o "Brązowy kask". W grodzie Lecha do złamania kości doszło powyżej stawu łokciowego. Teraz nie wytrzymała kość poniżej łokcia.

Straciłeś więc szanse osiągnięcia sukcesu w indywidualnych mistrzostwach ekstraligi juniorów, w finale "Brązowego kasku", mistrzostwach Polski par klubowych, a za trzy tygodnie w chorwackim Gorican rozegrany zostanie finał mistrzostw świata juniorów. Zadebiutujesz w nim?
Szczerze? Musiałby się zdarzyć prawdziwy cud. Ale ja, naprawdę, wierzę. Miałem szczęście w nieszczęściu, że złamanie nie wymagało interwencji chirurgów. Byłem na konsultacjach w szpitalu imienia Wiktora Degi w Poznaniu i w Lesznie. Lekarze oznajmili mi, że leczenie kontuzji potrwa około dwóch miesięcy. Bardzo żałuję, że tak się stało. Chorwackiego toru wprawdzie nie znam, ale chciałem na nim walczyć o medal mistrzostw świata z moim przyjacielem Maćkiem Janowskim, Grześkiem Zengotą i kolegą klubowym Juricą Pavlicem. Piątego września świętowałem osiemnaste urodziny, więc pożegnanie ze ściganiem wśród juniorów nadejdzie dopiero za trzy lata.

Który złoty medal cenisz bardziej - indywidualny w mistrzostwach Europy, wywalczony na torze Jaskółek w Tarnowie, czy zdobyty w finale gorzowskim finale drużynowych mistrzostw świata?
Nie czynię żadnych różnic. Są dla mnie bezcenne. W Gorzowie wygrałem wszystkie wyścigi. Miałem perfekcyjnie przygotowane silniki GM przez Jacka Rempałę i Duńczyka Briana Kargera. Nad wszystkim czuwa tata. W naszym rodzinnym teamie zajmuje się logistyką. Jest dla mnie sportowym wzorem, choć okrutny wypadek przerwał karierę ojca. Wychodziło mi dosłownie wszystko na trudnym technicznie torze w Gorzowie. Już rok temu miałem zadebiutować w finale drużynowych mistrzostw świata w Holsted, ale z wyprawy do Danii wyeliminowała mnie kontuzja.

Tegoroczne indywidualne i drużynowe triumfy międzynarodowe potwierdzają, że twoja kariera rozwija się w szybkim tempie. Ale na torach ekstraligi już tak różowo nie było. Wraz z Juricą Pavlicem mieliście stworzyć duet marzeń i być postrachem rówieśników. Dlaczego tak się nie stało?
Nie potrafię odpowiedzieć precyzyjnie gdzie tkwi źródło słabszych wyników juniorów Unii Leszno. Na pewno z rytmu wytrącił mnie groźny uraz obojczyka, którego doznałem w marcu, przed pierwszym ligowym meczem Unii ze Stalą Gorzów. To nieprawda, że cokolwiek zaniedbałem w przygotowaniach. Czułem się naprawdę mocny pod każdym względem. Jurica też jest wojownikiem na torze. Presja jest ogromna. Ale obaj byliśmy psychicznie dobrze przygotowani. Trzeba pamiętać o bardzo mocnej konkurencji. O światowej klasie Emila Sajfutdinowa nikogo nie trzeba przekonywać. Pojawił się Australijczyk Darcy Ward. Tai Woffinden i Martin Vaculik mają szybkość i spryt . Są świetni rodacy - Janowski, Zengota, Patryk Dudek.

Twój kontrakt z Unią jest ważny na kolejne trzy lata. Zostaniesz w macierzystym klubie?
Zostanę w Lesznie i czekam aż wiosną do klubowej kadry Byków dołączy mój młodszy brat Piotr.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3