Żużlowy świat jest wstrząśnięty wypadkiem Richardsona

TS
Lee Richardson zmarł w trakcie operacji po wypadku na torze we Wrocławiu.
Lee Richardson zmarł w trakcie operacji po wypadku na torze we Wrocławiu.
Tragedia we Wrocławiu i śmierć Lee Richardsona odbiły się szerokim echem w środowisku żużlowym. I to zarówno w Polsce jak i za granicą. Niemal wszystkie internetowe strony klubowe pokryły się czernią. Także te z Wielkopolski. - Zarząd oraz pracownicy Unii Leszno pragną złożyć najszczersze wyrazy współczucia rodzinie, przyjaciołom oraz kibicom "Rico" - można przeczytać na stronie Unii Leszno.

Wstrząśnięci są również koledzy Lee Richardsona z toru. Oni dają temu wyraz na różnego rodzaju portalach społecznościowych oraz w wypowiedziach prasowych. W największym szoku są koledzy z reprezentacji Anglii. - Trudno coś w takiej sytuacji powiedzieć. Po prostu brakuje słów. Myślami jestem z jego rodziną - stwierdził Scott Nicholls. W podobnym tonie wypowiadał się Lewis Bridger. - Nie mogę w to uwierzyć i nie mogę powstrzymać łez. Był dla mnie wzorem do naśladowania - stwierdził Brytyjczyk.


Czytaj także:
Tragedia we Wrocławiu. Lee Richardson nie żyje
Żużel: Odwołane mecze w Polsce, Anglii i Szwecji
Żużel: Komunikat GKSŻ w sprawie tragedii Richardsona

Największe gwiazdy speedwaya także nie pozostały obojętne, na to co się wydarzyło we Wrocławiu. - W niedzielę żużel stracił jednego z najlepszych zawodników. Miałem honor startować z nim w jednym zespole w Polsce i Szwecji. To był prawdziwy dżentelmen na torze - napisał na swojej stronie inny zawodnik PGE Marmy Rzeszów, Jason Crump. - To nie fair, że straciliśmy takiego żużlowca i przyjaciela. Wszystkie moje myśli są teraz przy nim. Zaszczytem było z nim startować i rozmawiać - dodaje Nicki Pedersen.

Na nieco inny aspekt sprawy zwraca uwagę Chris Holder. - Nie można się z nami wykłócać, gdy mówimy, że tor jest źle przygotowany. Nie można na nas wywierać presji, gdy nie chcemy startować na źle przygotowanych nawierzchniach. W niedzielę zginął wspaniały człowiek. Żużlowiec, który znany był z bezpiecznej jazdy - złości się Australijczyk.

Richardsona wspomina również prezes Lechmy Startu, Arkadiusz Rusiecki. - Wiesz.... kilka razy był taki pomysł, ale nie udało się go nam zrealizować. Nie udało się nigdy gościć Ciebie na turnieju, choć wiesz przecież, że chcieliśmy i Ty chciałeś. Nie pasowało... Ale kiedy zapytałeś czy możesz przyjechać do nas na trening przed swoim meczem w Gorzowie, nie było problemu. Wtedy, 22 kwietnia w niedzielę, wyjechałeś na nasz tor ostatni raz. Kto by wtedy przypuszczał, że ostatni. Miałeś czarny kevlar, byłeś mocno skupiony i długo rozmawiałeś z Jasonem o tym, co jeszcze można zrobić, aby było lepiej w tym sezonie. I choć każdy z nas, których tu zostawiasz doskonale wie, że to wpisane w ten dziwny sport, to nigdy nie będziemy gotowi na takie rozstania. Tak jak dzisiaj, nie jesteśmy gotowi na godne pożegnanie człowieka bliskiego, bo przecież z naszej rodziny. Nie jesteśmy gotowi, bo nie możemy w to uwierzyć i tego zaakceptować... Spocznij w pokoju i wybacz, że nie potrafimy się z Tobą rozstać tak godnie, jak powinniśmy.... - napisał na Facebooku prezes Rusiecki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3