Zwierzęta egzotyczne w Poznaniu - Wystawa w Biocentrum [ZDJĘCIA]

WAK
Zwierzęta egzotyczne na wystawie w Biocentrum Uniwersytetu Przyrodniczego Grzegorz Dembiński
W Biocentrum Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu odbywa się wystawa zwierząt egzotycznych. 150 wystawców z całego kraju prezentuje tam około 600 rzadko spotykanych zwierząt. Zobacz zwierzęta egzotyczne w Poznaniu!

Wystawę w Biocentrum przy ul. Dojazd z okazji Poznańskich Dni Zwierząt Egzotycznych zorganizowali pracownicy Wydziału Hodowli i Biologii Zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ekspozycja przygotowana została po raz czwarty.

Zobacz też: Zwierzęta egzotyczne w Poznaniu - Wystawa w Palmiarni Poznańskiej [ZDJĘCIA]

W programie Poznańskich Dni Zwierząt Egzotycznych znalazła się też II Konferencja naukowa im. prof. dr hab. Leszka Bergera na temat chowu i hodowli zwierząt egzotycznych.

Skomentuj:

Zwierzęta egzotyczne w Poznaniu - Wystawa w Biocentrum

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anonim

Proszę Państwa, najlepiej to pokazywać zdjęcia przyszłym chirurgom, weterynarzom... na pewno się doszkolą jak wygląda wątroba, serducho i inne narządy, i posiądą absolutną wiedzę... bez komentarza... preparaty były użyczone przez UP więc nie widzę w tym nic strasznego... organizatorzy zrobili dobrą robotę, a Ci co krytykują niech spróbują odnieść sukces na podobnym poziomie. W Polsce tak to już jest, że więcej jest masy krytycznej niż masy konstruktywnie wspierającej...

m
mia

były bezwłose króliki? wow! to dopiero bajer, chyba pierwsze na świecie, szkoda że nie widziałam ;)
preparaty w formalinie podobnie zachęcają do hodowli krajowych gatunków jak zachęca słoń w zoo do hodowli egzotycznych, poza tym skoro takie brzydkie i odbarwione były to kto by to chciał mieć? ;) toż przecież prędzej zdjęcie ładne i kolorowe zachęci, albo inne nowoczesne środki dydaktyczne... wiadomo, że najlepiej w ogóle nic nie robić, tylko po polskiemu siedzieć na tyłku i krytykować, gratuluje. pozdrawiam.

b
badger

Oprócz preparatów były zdjęcia więc z pokazaniem kolorów nie było problemu. Samej wielkości i pokroju ciała zdjęcia już tak dobrze nie oddadzą. Wystawa płazów i gadów i obok kolegi z pajęczakami i owadami była pod nazwą "cudze chwalicie, swego nie znacie". Zrobiona była w celu pokazania ludziom, że w naszym kraju mamy wiele pięknych gatunków nieustępujących wyglądem i ciekawym behawiorem tym egzotycznym. I sądząc po zainteresowaniu jakie było, zarówno ze strony dzieci jak i dorosłych osiągnęliśmy sukces. Jeśli chodzi o nielegalne hodowle było to wręcz zniechęcające ponieważ sama forma pokazu świadczyła o tym, że hodowla jest nielegalna. Sukces dydaktyczny myślę, że osiągnęliśmy. Nawet nie wiesz ilu dorosłych (nie mówiąc o dzieciach) przy moim stanowisku dowiedziało się, że padalec nie jest wężem, żmija nie szuka po lasach ludzi żeby ich zabić, a płazy to nie tylko "zielone żabki". Do zobaczenia na wystawie w przyszłym roku!

s
starveling

Ciekawy pogląd! A o nowoczesnych formach prezentacji kolega dydaktyk nie słyszał? Poza tym akurat preparaty formalinowe - z uwagi choćby na odbarwienia - nie nadają się zbyt dobrze do upowszechniania. Zresztą pojawia się i inne pytanie - co na wystawie zwierząt egzotycznych robiły krajowe płazy i gady? Czyżby miała to być zachęta do zakazanych prawem pozyskiwania i hodowli tych zwierząt???

b
badger

Witam. Nie rozumiem co złego jest w pokazywaniu krajowych gatunków w formalinie? Akurat jest to jedyny sposób pokazywania ludziom co żyje w naszym kraju ponieważ przetrzymywanie żywych okazów jest niemożliwe ze względu na ochronę gatunkową. Preparaty, które prezentowałem należą do Instytutu Zoologii, najstarsze są z lat 60-tych kiedy tworzenie takich pomocy dydaktycznych było powszechne. Obecnie jest to ze względów prawnych i etycznych niepraktykowane i dlatego nowsze preparaty tworzą zwierzęta znalezione martwe w terenie, ofiary dróg, kotów itp. Co złego jest w edukacji społeczeństwa? Pozdrawiam.

s
starveling

Fakt, szczególnie rozwijające i poznawcze było pokazanie nabitych na szpilki wcześniej uśmierconych owadów oraz martwych płazów i gadów w formalinie, nie mówiąc już o efektach bezsensownej selekcji prowadzącej do powstania bezwłosych odmian gryzoni i królików.

Dodaj ogłoszenie