Bieganie nie jest uzależnieniem

    Bieganie nie jest uzależnieniem

    Przemysław Walewski

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Bieganie nie jest uzależnieniem
    Sezon biegowy rozkręcił się na dobre. Ponad 11 tysięcy biegaczek i biegaczy wystartowało w poznańskim półmaratonie. Udowodnili, że pogoda jaka jest, każdy widzi i trzeba po prostu biec. Pomimo ulewnego deszczu wielu z nich pobiło „życiówki” lub zadebiutowało na półmaratońskim dystansie. To był kolejny etap w drodze do maratonu.
    Bieganie nie jest uzależnieniem
    Mierzenie sił na zamiary to jedyna prawidłowa strategia dla tych, którzy zaczynają przygodę z bieganiem. Ci, którzy porwali się na półmaraton, wybierając go na swój pierwszy start w życiu, okupiło go niepotrzebnym bólem. To na pewno nie motywuje do kolejnych startów. Natomiast ci, którzy zadebiutowali na „połówce”, mając na swoim koncie już kilka startów w „piątkach” i na dystansie 10 km z uśmiechami na ustach świętowało finiszowe metry.
    Swoje starty w zawodach trzeba planować z głową, jak wszystko w życiu. Biegajmy dla siebie, a nie by udowodnić coś innym, wygrywać jakieś zakłady z kolegami. Kolejne „życiówki” cieszą, jak są zdobywane nie kosztem zdrowia, rodziny, pracy. Bieganie jest ważną częścią życia, ale właśnie aż i tylko częścią. Nie lubię, gdy mówi się, że bieganie jest zdrowym uzależnieniem. Sport nie może uzależniać. Uzależnienie to uzależnienie, przestrzegają psychologowie i lekarze. W pełni się z nimi zgadzam.

    Według klasycznej definicji, uzależnienie jest silną potrzebą wykonywania jakieś czynności lub zażywania jakieś substancji. Wymyka się spod kontroli. Niektórzy ludzie mają silną potrzebę silnego uzależnienia psychicznego. Jedno uzależnienie zastępują innym. Może się wydawać, że to „zastępstwo” jest zdrowsze, ale nie możemy patrzeć tylko pod tym kątem. Uzależnienie niszczy psychicznie nie tylko uzależnionego, ale całe otoczenie.

    Naukowcy z American Society for Addiction Medice twierdzą, że uzależnienie jest chorobą mózgu, w którym dochodzi do zakłóceń powiązań pomiędzy emocjami, myśleniem a zachowaniami. Z pewnością bieganie z niewyleczoną kontuzją, szukanie wyzwań ponad swoje siły, zaliczanie kolejnych startów, obsesyjne poprawianie wyników nie ą czymś, co należy stawiać jako wzór. Bieganie, sport nie powinny uzależniać. Amator powinien czerpać z uprawiania sportu przyjemność i ładować swoje akumulatory nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. Nie bądź biegoholikiem, lecz miłośnikiem biegania. Biegaj po to, by lepiej żyć i uśmiechaj się nie tylko do własnych myśli.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo