Były żołnierz i właściciel baru podejrzani o oszustwa i lichwę

Łukasz Cieśla
Udostępnij:
Dwaj mężczyźni udzielający pożyczek pod zastaw usłyszeli zarzuty oszukiwania klientów. Podejrzanymi są Grzegorz K. oraz Paweł L. Do ich zatrzymań doszło w poniedziałek. Jak wynika z naszych informacji, Grzegorz K. usłyszał 20 zarzutów, jego znajomy Paweł L. 13 zarzutów.

Ten pierwszy prowadzi m.in. działalność pożyczkową pod szyldem pewnej firmy. Jej ulotki były rozdawane na ulicach Poznania. Grzegorz K. miał także firmę transportową, a w jednej z wielkopolskich miejscowości prowadził bar. Wcześniej miał już kłopoty z prawem. Usłyszał zarzuty w tzw. aferze piwnej związanej z wyłudzaniem zwrotu akcyzy podczas handlu alkoholem.

Z kolei Paweł L. był karany za poświadczenie nieprawdy. Odbywał za to karę. W przeszłości był żołnierzem zawodowym.

Obaj przez ostatnie lata współpracowali ze sobą przy udzielaniu pożyczek pod zastaw nieruchomości. Jeden z ich niezadowolonych klientów już wiele miesięcy temu zgłosił się do naszej redakcji. Opowiadał, że wziął od nich kilka pożyczek, a każda następna wiązała się z bardzo wysokimi odsetkami. Przedsiębiorca mówił, że wpadł w spiralę zadłużenia. Skarżył się, że gdy w końcu udało mu się zebrać pieniądze, aby spłacić pożyczki, obaj mężczyźni piętrzyli przed nim trudności.

Grzegorz K. i Paweł L. przyszli wtedy do naszej redakcji. Zapewniali, że ich działalność jest legalna i uczciwa. A niezadowolony klient, jak mówili, terminowo nie spłacał zaciągniętych zobowiązań. Dlatego mieli sprzeciwić się zwróceniu cennej nieruchomości, która stała się zastawem.

Niezadowolonych klientów było więcej. Zgłaszali się do organów ścigania. Mówili, że po zaciągnięciu pożyczki byli zmuszeni do spłacenia bardzo wysokich odsetek. Kiedy nie byli w stanie tego robić, tracili szanse na odzyskanie nieruchomości.

Dowodami świadczącymi o winie podejrzanych mają być zeznania pokrzywdzonych oraz materiały operacyjne. Ma z nich wynikać, że K. i L. wiedzieli, że udzielają pożyczek osobom w trudnej sytuacji życiowej, które prawdopodobnie ich nie spłacą.

Prokuratura oprócz zarzutu oszustw podejrzewa ich również o lichwę, bo mieli żądać wyższych odsetek niż przewiduje prawo. Postawiła im zarzuty również z artykułu 304 kodeksu karnego. Chodzi o wyzyskiwanie przymusowego położenia osoby poprzez zawieranie niekorzystnej dla niej umowy.

Podejrzani nie przyznają się do zarzutów. Jak informuje adwokat Paweł Sowisło, obrońca Grzegorza K., złożył on jednak obszerne wyjaśnienia i odpowiadał na pytania prokuratora.

- Działalność Grzegorza K., która w ocenie prokuratora miała wyczerpywać znamiona przestępstwa oszustwa, polegała na udzielaniu pożyczek z majątku osobistego i nie była związana z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Oprocentowanie pożyczek nie przekraczało dopuszczalnego prawem progu - stwierdza adwokat Sowisło.

Prokuratura nie wnioskowała do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanych. Zastosowała wobec nich poręczenie majątkowe.

Sprawa Grzegorza K. i Pawła L. wiąże się z tzw. aferą gruntową polegającą na przejmowaniu nieruchomości przez gang z Poznania. K. i L. korzystali z usług tej samej kancelarii notarialnej, co podejrzani z afery gruntowej.

Ich akty notarialne były zawierane m.in. przed rejentem C., jednym z podejrzanych w aferze gruntowej. Mężczyźni mieli też swoje biuro tuż obok kancelarii C. Paweł L. miał być tam na tyle częstym gościem, że pracownicy i klienci mieli się do niego zwracać “mecenasie", choć nie jest prawnikiem.

Na razie jednak w swojej sprawie są jedynymi podejrzanymi. Żaden z notariuszy nie usłyszał zarzutów pomocnictwa w działalności pożyczkowej Grzegorza K. i Pawła L.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwator
mec. Sowisło.....po zdjeciu widać głodny nie chodzi, taki jest bardziej najedzony, i nic w tym zdrożnego gdyby nie te zimne, bezwzgledne oczka....oj oskubie on bohaterów artykułu i mam nadzieje ze doszczetnie..
S
Slaw
Grzegorz Kalisz wykorzystywał nawet swoich pracowników zmuszając ich do przemytu papierosów.Jest to bezwzględny typ,któremu długo udawało się wodzić za nos wymiar sprawiedliwości,ma doskonałe kontakty w świecie przestępczym i majątek zbity na przemycie i lichwiarskich pożyczkach!!!
m
marcePan
I znowu przypadkiem ten sam notariusz, ten sam sposób działania, ale zbieg okoliczności niesamowity, normalnie szok.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie