Czy Karol Chojnacki zostanie nowym szefem NFZ?

Alicja Lehmann
Rada Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ nie zaopiniuje kandydatury Karola Chojnackiego, który został przez warszawską centralę zaproponowany na stanowisko dyrektora oddziału. Powodem była niemożność porozmawiania z Chojnackim, który przebywał za granicą.

Tymczasem sam zainteresowany wrócił już do kraju i teraz czeka na decyzję prezesa funduszu.

Czytaj także:
Nowym szefem NFZ w Poznaniu będzie Jurkiewicz?
Pięciu kandydatów na stanowisko szefa wielkopolskiego NFZ

W połowie września centrala NFZ poinformowała, że kandydatem na dyrektora wielkopolskiego oddziału jest Karol Chojnacki - obecny zastępca dyrektora do spraw lecznictwa w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu. To właśnie jego komisja rekrutacyjna ma przedstawić prezesowi Jackowi Paszkiewiczowi. Zgodnie z prawem kandydata może ocenić rada oddziału. Może, ale nie musi. Rada miała na to dwa tygodnie. W miniony wtorek upłynął termin. Wiadomo już, że opinia taka do Warszawy nie trafi, bo rada odmówiła jej wydania. Powodem jest niemożność odbycia rozmowy z kandydatem. Chojnacki w ubiegłym tygodniu przebywał na zagranicznym urlopie. Jest już w Poznaniu.

- Od momentu ogłoszenia wyniku czekam na decyzję prezesa - mówi Chojnacki.

Czy ostatecznie otrzyma nominację na dyrektora wielkopolskiego NFZ? Na razie nie wiadomo. Prezes Paszkiewicz może bowiem zaakceptować jego kandydaturę, ale ma prawo ją odrzucić i wybrać kogoś innego. Decyzja jeszcze nie zapadła.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ewa

W jednym z artykułów wyczytałam, że na liście pierwszy był Jurkiewicz. Czyżby jego dokumenty zaginęły po drodze do Pana Prezesa? Tak prawdę mówiąc, to wszystko jest mało poważne. Gdybym miała zostać dyrektorem posiadającym największy budżet w Wielkopolsce, to myślę, że znalazłabym czas na rozmowę.

Dodaj ogłoszenie